Zakazana książka z Korei Północnej to ostatnio temat numer jeden w środowisku wydawniczym. Jak przekonało się o tym już wielu, życie często pisze ciekawsze scenariusze niż niejeden autor powieści przygodowych czy sensacyjnych. Tym razem chodzi o przemycenie lektury z kraju, gdzie mieszkańcy wciąż zmagają się z totalitaryzmem.

Zakazana książka z Korei Północnej – literacka perełka?

Pewien koreański autor opublikował w 2014 roku antologię opowiadań pt. Oskarżenie: Zakazane historie z Korei Północnej. Każda z opowieści traktuje o historii życia jednego bohatera. Postaci, która nieustannie zmuszona jest mierzyć się z uważną kontrolą państwa i żyje w poczuciu kompletnego pozbawienia wolności. Jak zapewnia wydawca, jest to jedynie fikcja literacka. Ale kiedy czytelnik zanurza się w fabułę, wyraźnie może dostrzec pewne refleksje na temat państwa totalitarnego, wolności i praw człowieka. Tajemniczy autor posługuje się, co właściwie nie dziwi, pseudonimem – Bandi. I próżno szukać jakichkolwiek informacji na jego temat, ponieważ te nigdzie nie widnieją. Komuś wyraźnie zależy na anonimowości.

Koreanka, która zdecydowała się przemycić ów książkę, podkreśla kilka ważnych kwestii. W książce nie ma żadnych opisów egzekucji czy relacji z obozów pracy. Zamiast tego czytelnik zetknie się ze zwykłym, codziennym życiem prostych ludzi. I właśnie taki obraz, jak zaznacza przemytnik, ma być najbardziej przerażający i szokujący dla obywateli innych krajów. Mieszkańcy Korei Północnej są bowiem traktowani jak niewolnicy.

Obecnie książka została przetłumaczona już na 19 języków i  pojawiła się na rynku wydawniczym w Stanach Zjednoczonych. Ponadto stacja CNN wyemitowała weekendowy program poświęcony właśnie ów pozycji. Dlatego tylko kwestią czasu jest jej rosnąca popularność.

A jak doszło do samego przemytu? Pewna opozycjonistka miała w posiadaniu odręcznie sporządzony manuskrypt. Z pomocą ruszyli jej aktywiści, których zadaniem było bezpieczne przerzucenie kobiety do Korei Południowej. Ostatecznie dowiedzieli się, że ich klientka posiada niezwykle ważną książkę. Cała akcja przebiegła pomyślnie i teraz pozostaje czekać, aż zacznie podbijać kolejne rynki wydawnicze.

Paulina Roszko