PoradnikiWywiad

Wywiad z Andreą Hutton, autorką książki „Boska bez włoska”

Boska bez włoskaZ przyjemnością przedstawiamy wywiad z Andreą Hutton, autorką wyjątkowego poradnika Boska bez włoska, który został wydany z poczuciem misji przez Wydawnictwo Kobiece. Okraszona subtelnym humorem i mocą inspiracji książka zawiera informacje dotyczące procesu leczenia raka piersi oraz szereg wskazówek mówiących o tym, jak sobie radzić ze specyficznym bagażem emocji towarzyszącym chorym kobietom. Andrea, jako ich przedstawicielka, w empatyczny i ciepły sposób budzi w kobietach nadzieję na lepsze jutro.

W jakim wieku dowiedziała się Pani o swojej chorobie?

Miałam 41 lat.

Jak wpłynęło to na Pani życie?

To zmieniło dosłownie wszystko. Na przestrzeni kilku dni przeistoczyłam się ze zdrowej i pełnej życia kobiety w chorą, w medyczny przypadek. Dzień, w którym dowiedziałam się o raku, był dla mnie traumą. Pamiętam trudności, jakie miałam w przekazaniu informacji rodzinie. Niemal rok leczenia – najpierw operacja, później chemio- i radioterapia… To nadal wpływa na moje życie każdego dnia.

Czy choroba zmieniła Pani myślenie o życiu?

Może zabrzmi to banalnie, ale teraz cieszę się każdą chwilą. W końcu pozwalam sobie na mówienie „nie!”, kiedy chodzi o rzeczy, których nie chcę robić. Spędzam czas wyłącznie z ludźmi, którzy dają mi radość i bez sentymentów pozwalam odejść tym, którzy emanują negatywną energią. Powiedzenie „Życie jest krótkie” nabiera sensu i mocy, gdy odkrywasz, że dla ciebie faktycznie może być ono krótkie.

Jak Pani sobie radzi z tymi myślami?

To swoisty proces, który ma miejsce dzień w dzień. Nie mogę powrócić do przeszłości, toteż każdy dzień jest „dniem po raku”, i to całkowicie zmienia światopogląd. Spotkałam panią psycholog, która specjalizowała się w leczeniu pacjentów z rakiem. Nauczyła mnie, że pewnego rodzaju emocje są całkowicie normalne po usłyszeniu diagnozy. Na początku jesteś tak przytłoczona informacją o chorobie i leczeniu, że ciężar doświadczeń nie zdąży jeszcze osiąść na twoich barkach, a już zaczynasz czuć się lepiej. Rozmowa z innymi kobietami chorych na raka piersi jest szalenie przydatna. Znalazłam świetną grupę wsparcia w Breast Cancer Research Center w Santa Barbara. Oczywiście napisałam również bloga i książkę Boska bez włoska, co dało mi z pewnością duchowe oczyszczenie.

Co dobrego wynikło z Pani choroby?

Wiem, że to brzmi banalnie, ale prawdą jest, że bardziej doceniam małe gesty. Spacerowanie po plaży, spędzanie czasu z rodziną – te rzeczy są cenniejsze. Przestałam uczestniczyć w wyścigu szczurów i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Co więcej, odkryłam, że mam smykałkę do pisania. Prowadzenie bloga podczas leczenia dało mi odwagę do stworzenia książki. Boska bez włoska zawiera szereg wskazówek i tricków, których nauczyłam się podczas leczenia, i mam nadzieję, że będzie pomocna dla innych kobiet zmagającym się z rakiem piersi.

Jak z perspektywy młodej kobiety może Pani pomóc innym?

Abstrahując już od mojej książki, myślę, że należy wyciągać pomocną dłoń wszędzie tam, gdzie ktoś usłyszał diagnozę: rak. Nawet jeśli dobrze nie znasz chorej osoby, to, że ktoś z zewnątrz postarał się do niej dotrzeć, będzie wiele dla niej znaczyć. Jasne, rodzina i przyjaciele zawsze będą cię wspierać z całego serca. Jednak ten, kto nie doświadczył chemioterapii, nigdy tego nie pojmie w pełni. Docieram zwłaszcza do kobiet, bo to one stracą włosy. Dla kobiety to wyjątkowo okropne doświadczenie. Rozmowa z kimś, kto również przez to przeszedł, jest wtedy niezwykle pomocna.

Czyli rak wyszedł Pani na dobre?

Nigdy w życiu tego nie powiem. Nie uważam, że rak wyszedł mi na dobre. Na dobre wyszły mi pozytywne rzeczy, które powstały w wyniku moich przeżyć. Każde trudne doświadczenie nauczy cię tego, czego o sobie nie wiedziałeś i – miejmy nadzieję – uczyni cię mocniejszym. Po prostu wolałabym dowiedzieć się tego w inny sposób.

Co poradziłaby Pani innym kobietom, które dowiedziały się o chorobie?

Przeczytajcie moją książkę! Zawsze powtarzam ludziom, żeby odnaleźli lekarza, przy którym będą czuć się komfortowo i któremu będą mogli zaufać. Nie ma znaczenia czy będą sławnymi chirurgami czy znanymi onkologami. Rozmawiając z nimi, musisz czuć swobodę. Przekonasz się – gdy tylko powiesz znajomym o chorobie, dowiesz się, do którego lekarza powinnaś iść, jaką dietę stosować… Diagnoza przyjdzie równolegle z mnóstwem porad, dlatego warto znaleźć lekarza, który poprowadzi cię przez tę trudną drogę.

Dziękuję za rozmowę.
Tagiwywiad
Anna Korona