Czy Dante "wróci" do Florencji po siedmiu wiekach banicji? Czy Dante wróci do Florencji

Kojarzysz pana Sperello di Serego Alighieri? Może nie samego człowieka, ale jego nazwisko już na pewno. Mężczyzna ten jest bowiem potomkiem Dantego Alighieri, poety, filozofa i polityka, którego wszyscy znamy co najmniej ze szkolnych lekcji języka polskiego. Równo siedemset lat po śmierci swego przodka Sperello rozpoczyna starania o to, by oczyszczono imię poety z oskarżeń, przez które został wygnany z miasta z zakazem powrotu pod groźbą śmierci. Czy nastąpi rewizja ówczesnego wyroku i czy Dante „wróci” do Florencji?

Czy Dante wróci do Florencji? Boskiej komedii szukaj na TaniaKsiazka.pl >>

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dante_i_trzy_kr%C3%B3lestwa

Czy Dante „wróci” do Florencji?

Dawno, dawno temu, bo przed siedmioma wiekami, żył człowiek niezwykły! Poeta uważany za ojca języka włoskiego, autor jednego z największych arcydzieł  literatury światowej i szczytowego osiągnięcia literatury średniowiecznej – Boskiej komedii. Nazywał się Dante Alighieri. Oprócz swojej fascynacji i filofią i działalności pisarskiej angażował się również w lokalną politykę, pełniąc różne funkcje w swoim rodzinnym mieście, Florencji. Niestety to właśnie ten wątek sprowadził na Dantego niemałe kłopoty. W owym czasie bowiem większość Florentynów miała powiązania z jedną z dwóch skonfliktowanych ze sobą partii gibelinów i gwelfów. Dante, z racji pochodzenia i rodowej tradycji należał do gwelfów. Zaraz po pokonaniu gibelinów i w tej frakcji nastąpił rozłam, a jej członkowie podzielili się na Czarnych i Białych. Nie było jednak mowy o pokoju. Różnice bowiem, które były między nimi wywoływały wzajemną wrogość. Władzę we Florencji udało się jednak uzyskać Białym i właśnie do tego odłamu przynależał Alighieri.

Czarni jednak nie złożyli uszu po sobie i w ukryciu opracowywali plan przejęcia miasta. Pewnego razu przy poparciu papieża wkroczyli do Florencji wraz z Karolem Walezjuszem. Zdewastowali miasto i, o zgrozo, zabili wielu Białych oponentów politycznych. Wtedy to Dante otrzymał zaoczny wyrok za nadużycia finansowe, oszustwa i korupcję, zakaz sprawowania funkcji publicznych do końca życia oraz na dwa lata został wygnany z miasta. Autor Boskiej Komedii nie zamierzał nic nikomu płacić. Uważał się za całkowicie niewinnego, poza tym skąd miał wziąć pieniądze, skoro Czarni przejęli cały jego majątek? Nie spodziewał się wtedy pewnie, że ta decyzja ściągnie na niego tak poważne konsekwencje. Uznano bowiem, że za ten sprzeciw wobec wyroku Dantego Alighieri należy skazać na karę dożywotniego wyganiana z Florencji. Co więcej, zastrzeżono, że jeśli kiedykolwiek spróbuje wrócić, zostanie spalony na stosie. W obliczu tej wizji poeta nigdy już nie zobaczył rodzinnego miasta.

*

Siedemset lat później sprawa wróci na wokandę z żądaniem kasacji średniowiecznego wyroku. Czy dzięki działaniom Sperello di Serego Alighieri również Dante „wróci” do Florencji?

Szansa na kasację wyroku

Dante Alighieri zmarł w 1321 roku, zatem od tej chwili mija właśnie dokładnie siedemset lat. Wszyscy w zasadzie powinni już zapomnieć o tym, co się działo w wiekach średnich. Jednak astrofizyk Sperello di Serego Alighieri nie może spać spokojnie. Ciągle myśli o tym, jaka niesprawiedliwość, z jego punktu widzenia, spotkała jego przodka, Dantego Alighieri. Teraz razem z profesorem prawa Alessandrem Traversim zamierza dowieść, że się nie myli, i że wyrok skazujący autora Boskiej komedii na banicję był niesłuszny.

To były procesy polityczne, a kara wygnania i śmierci nałożona na Dantego, mojego drogiego przodka, była niesprawiedliwa i nigdy nie została odwołana, tak jak to miało miejsce w przypadku Galileusza

Ponadto, jak zauważa Traversi same oskarżenia mogły być po prostu tym samym, czym potrafią być i dzisiaj,  czyli „zatrutym owocem polityki, która wykorzystuje system sprawiedliwości, by zaatakować przeciwnika”.

Jak to jest możliwe, że sąd w ogóle zajmie się sprawą sprzed siedmiu wieków? Otóż włoskie prawo nie ma ograniczeń czasowych w kwestii rewizji wyroków. Wystarczy, że spadkobierca skazanego złoży odpowiedni wniosek, a sąd musi podjąć adekwatne kroki. Biorąc pod uwagę, jakiej postaci dotyczy sprawa, zanim ponownie rozpatrzy ją sąd, oczyszczaniem imienia wybitnego średniowiecznego poety w maju zajmie się zespół ekspertów złożony z historyków, lingwistów i prawników. Co ciekawe, na konferencji będzie również obecny Antoine de Gabrielli – potomek urzędnika florenckiego, skazał Dantego na wygnanie!

Będziemy zatem świadkami niesamowitej historii. Jakie będzie miała zakończenie? Czy Dante „wróci” do Florencji jako prawowity obywatel miasta? Dowiemy się być może już w tym roku. Tymczasem warto złożyć hołd wielkiemu twórcy, np. czytając Boską komedię, którą można znaleźć w tym miejscu.

Powiązany artykuł:

Urszula Garncarz