W jednej chwili Suzanne Redfearn - recenzja W jednej chwili

Książka dla młodzieży W jednej chwili Suzanne Redfearn to poruszająca historia o tym, jak jedna chwila może zmienić życie. I o tym, jak jedna decyzja może wpłynąć na jego dalszy bieg. To również powieść o sile miłości i przyjaźni, znaczeniu rodziny i o oryginalnej wizji życia po śmierci. 

W jednej chwili Sprawdx na TaniaKsiazka.pl >>

W jednej chwili Suzanne Redfearn

Powieść W jednej chwili opowiada historię dwóch rodzin, które biorą udział w bardzo poważnym wypadku samochodowym w górach w czasie mroźnej zimy. Kierowca podczas przyjemnej wycieczki na narty, chcąc uniknąć zderzenia z jeleniem, skręca w bok. W wyniku tego manewru kamper spada w skalistą przepaść. To tragiczne zdarzenie rozpoczyna swoistą drogę, którą każdy z pasażerów będzie musiał pokonać indywidualnie, by przeżyć. Na zewnątrz bowiem panuje ogromny mróz i śnieżyca, telefony komórkowe nie działają, nie wszyscy mają na sobie ciepłą zimową odzież i brakuje wody i żywności. Może się okazać, że szansą na przetrwanie jest jedynie czyjaś krzywda lub czyjaś… śmierć. I że w obliczu utraty życia można zupełnie zapomnieć o sumieniu.

Autorka sięgnęła po ciekawy pomysł i o następstwach tragicznej katastrofy opowiedziała z perspektywy szesnastoletniej Finn, która dokładnie w tym wypadku straciła życie. Zawieszona między światami dziewczyna, nie może opuścić swoich bliskich. Czuwając nad nimi, staje się niemym świadkiem wszystkich wyborów dokonywanych przez osoby, które zna doskonale. Czy na pewno? Wchodząc w rolę wszechwiedzącego narratora i obserwatora, a momentami nawet podglądacza, poznaje ich sekrety. Dość szybko przekonuje się również, jak wiele ciemnych tajemnic skrywają ludzie, którzy tworzyli jej świat. Momentami nie dowierza, jak bardzo decyzje, które podejmują, kłócą się z obrazem, jaki na ich temat do tej pory miała w głowie.

Jednak nie tylko to jest w tej książce interesujące. Poznajemy tu bowiem emocje i przemyślenia śmiertelnej ofiary wypadku. Musisz przyznać, że to dość niecodzienna możliwość. Przyznaję, zapiski nieżyjącej dziewczyny były dla mnie momentami zbyt infantylne i zaczynało mnie irytować jej wielokrotne klaskanie w dłonie z radości w tych zaświatach. Szybko jednak sama sprowadzałam się na ziemię faktami: Ula, to książka dla nastolatków, wyluzuj. Zatem, jak wyluzujesz, podobnie jak ja, odnajdziesz tu całkiem dobrą rozrywkę i kilka ciekawych przemyśleń.

O czym tak naprawdę jest ta książka?

Oczywiście, że nie o duchach i o podglądactwie. Suzanne Redfearn korzystając z tej konwencji, tak naprawdę stawia ważne pytania o to, do czego my, jako ludzie jesteśmy zdolni i co jesteśmy w stanie zrobić sobie nawzajem.

Teraz, gdy nie żyję, zaczynam rozumieć, jak podli są dla siebie ludzie, jak wszechobecny cynizm uniemożliwia nam dojrzenie w sobie nawzajem dobra. To może największa zaleta mojej perspektywy – zdolność widzenia rzeczy po prostu takimi , jakie są.

Odważnie patrzy również na najmroczniejsze ludzkie myśli, które mogą pojawić się w głowie w obliczu śmierci i samoobrony. I tak naprawdę pyta czytelnika: „a co Ty byś zrobił w takiej sytuacji? Jesteś pewny, że zachowałbyś się inaczej? Bardziej po ludzku?”. Okazuje się bowiem, że żadna z postaci w tej książce nie jest wolna od winy. Choć niektóre wydają się nam być wzorem wszelkich cnót. Każda z nich dopuszcza się czegoś, co w czasie walki o przetrwanie wydawało się być jedyną słuszną opcją. I gdy jest już po wszystkim, każda męczy się nie tylko z traumą po tragicznych wydarzeniach, ale również z poczuciem wstydu. I każdą z nich dopadają wyrzuty sumienia, które zjadają od środka.

Czy nasza moralność jest zdeterminowana bardziej przez okoliczności, w jakich się znajdziemy, niż sumienie? Czy każde z nas postawione pod ścianą może się zmienić? Widziałam to tamtego dnia. Widziałam, że żadne z nich nie okazało się takim człowiekiem, za jakiego się uważało.

Innym ciekawym pytaniem jest to o ocenę. Czy my, jako ludzie mamy prawo do oceny zachowania innych? Czy naprawdę jesteśmy tak czyści jak łza, by wydawać sądy nad osobami, które zrobiły coś złego?

Wiele płaszczyzn 

Suzanne Redfearn w swojej książce porusza również trudne tematy, jak m.in.: PTSD (ang. posttraumatic stress disorder – zespół stresu pourazowego), depresja i myśli samobójcze, zaburzenia lękowe, poczucie winy osoby ocalałej z katastrofy, trudny proces powrotu do zdrowia, problem niepełnosprawnego dziecka w rodzinie, problemy małżeńskie, niewierność i przebaczenie oraz szeroko pojęta miłość.

Biorąc pod uwagę wszystkie wątki, można zatem stwierdzić, że W jednej chwili jest powieścią wielowymiarową, której można się przyglądać z różnych perspektyw. I choć sama narracja wydaje się być momentami nieporadna, zdecydowanie warto ją przeczytać lub podsunąć młodszej siostrze, nastoletniej córce, a nawet starszej koleżance.

Celowo nie przybliżyłam sylwetek bohaterów, ani nie zarysowałam wątków. W jednej chwili to jedna z tych powieści, gdzie tak naprawdę im mniej wiesz na początku, tym lepiej. Mam natomiast nadzieję, że zaintrygowałam Cię na tyle, że sięgniesz po tę książkę. Możesz ją zamówić w tym miejscu. Ciekawe, czy po lekturze będziesz miał pewność, jak byś się zachował w obliczu zagrożenia własnego życia.

Powiązane artykuły:

  • 8/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
7.5/10

Summary

Biorąc pod uwagę wszystkie wątki, można zatem stwierdzić, że W jednej chwili jest powieścią wielowymiarową, której można się przyglądać z różnych perspektyw. I choć sama narracja wydaje się być momentami nieporadna, zdecydowanie warto ją przeczytać lub podsunąć młodszej siostrze, nastoletniej córce, a nawet starszej koleżance.

Urszula Garncarz