Ciekawostki o książkach

Ustawa o ochronie rynku książki – projekt, który uderzy w czytelników?

Ustawa o ochronie rynku książki - projekt, który uderzy w czytelników?

We wtorek (20 kwietnia) Polska Izba Książki przekazała do konsultacji projekt Ustawy o ochronie rynku książki. Same konsultacje potrwają do 18 maja, a po 20 maja prawdopodobnie poznamy ich efekt. Wtedy ma się odbyć Zwyczajne Walne Zgromadzenie Polskiej Izby Książki, na którym mają być omówione wyniki konsultacji w środowisku księgarskim. Postanowiliśmy przyjrzeć się tej propozycji pod kątem tego, jaki wpływ ustawa w takiej formie, w jakiej teraz została ogłoszona, mogłaby mieć na nas, czytelników.

Ustawa o ochronie rynku książki - projekt, który uderzy w czytelników?

Ustawa o ochronie rynku książki — czyli takie same ceny w księgarniach

Na stronie Polskiej Izby Książki, w zaproszeniu do konsultacji nad projektem, możemy przeczytać, że projekt, który aktualnie obowiązuje, zdezaktualizował się. Wymaga aktualizacji, które wynikają ze środowiskowych debat oraz dyskusji z kierownictwami Ministerstwa Kultury i Instytutu Książki.

Projekt ustawy w całości, wraz z jej uzasadnieniem został udostępniony na stronie Rynku Książki. Jak możemy przeczytać w uzasadnieniu, był wzorowany na podobnych regulacjach, jakie zostały wprowadzone m.in. w Niemczech, we Włoszech, Francji lub Hiszpanii.

Jakie zmiany ma wprowadzać Ustawa o ochronie rynku książki?

LIST OTWARTY: Sprzeciw branży wobec Ustawy o ochronie rynku książki

Czego dotyczy nowy projekt ustawy o książce?

Przede wszystkim Ustawa o ochronie rynku książki określa zasady, prawa i obowiązki wydawców, importerów i sprzedawców końcowych (np. księgarń) dotyczące ustalania ceny detalicznej książek.

W artykule 1. poznamy najważniejsze cele ustawy:

Celem ustawy jest:

1. zapewnienie właściwej ochrony książki jako dobra kultury, służącego rozwojowi intelektualnemu i kulturalnemu jednostki,
2. zapewnienie jej szerokiej i stałej dostępności na terytorium Rzeczpospolitej Polski,
3. zapewnienie urozmaicenia dostępnej oferty czytelniczej oraz wspieranie różnorodnej i ambitnej twórczości literackiej,
4. zagwarantowanie podstawowych warunków służących rozwojowi czytelnictwa i kształtowaniu właściwych postaw czytelniczych,
5. stworzenie ram dla funkcjonowania krajowego rynku książki, w tym umożliwienie budowania zróżnicowanych sposobów dystrybucji przy jednoczesnym wspieraniu księgarni jako miejsc upowszechniania kultury.

Jednakowa cena książki — we wszystkich księgarniach te same ceny

Realizacji tych celów ma służyć ustalenie jednakowej ceny książki. Co to znaczy, że cena książki ma być jednakowa?

Wydawca lub importer (sprowadzający książkę z zagranicy do jej sprzedaży w Polsce) musiałby ustalić jednakową cenę książki, zanim ta trafi do sprzedaży. Tę cenę (wraz z miesiącem i rokiem polskiej premiery książki) musiałby umieścić na okładce. Jeżeli prowadzi internetowy katalog książek, to na karcie produktu te informacje też miałby być uwzględnione.

Pakiet informacji o książce (tytuł, autor, cena, wydawca) musiałby być też zgłoszony do instytucji prowadzącej rejestr książek. Decyzja dotycząca tego, jaka instytucja miałaby zarządzać rejestrem, byłaby w rękach Ministra Kultury.

Jednakowa cena książki miałaby być ustalana indywidualnie dla różnych standardów edytorskich (np. dla wydania w oprawie twardej, miękkiej), czy serii sprzedawanych w pakiecie.

Ujednolicenie ceny miałoby obowiązywać przez 12 miesięcy od daty wydania książki w Polsce, zaczynając od pierwszego dnia kolejnego miesiąca. Czyli dla książki wydanej np. 14 kwietnia 2021, rok blokady cenowej trwałby od 1 maja 2021 do 30 kwietnia 2022.

Pierwsza zmiana jednakowej ceny byłaby możliwa po upływie pół roku. Wydawca musiałby wtedy najpierw wycofać cały nakład, dopiąć formalności związane ze zmianą ceny i odpowiednio oznaczyć książki. Dopiero wtedy książki mogłyby znów trafić do księgarń.

Jednakowa cena książki – jakiego rabatu mogłyby udzielać księgarnie?

Sprzedawca końcowy, np. księgarnia, w myśl Ustawy o ochronie rynku książki przez 12 miesięcy od daty premiery książki nie będzie mógł jej sprzedać z rabatem większym niż 5%. Większego rabatu, do 20%, księgarnie będą mogły udzielać tylko wtedy, kiedy sprzedają książki (bezpośrednio lub pośrednio):

  • instytucjom kultury (m.in. bibliotekom publicznym),
  • uczelniom wyższym,
  • placówkom objęte systemem oświaty (szkoły, przedszkola itp.),
  • instytutom badawczym,
  • instytutom naukowym Polskiej Akademii Nauk.

Rabatu do 15% książkowi sprzedawcy mogliby udzielać podczas targów książki. Ale tutaj też są zastrzeżenia:

  • targi powinny trwać nie dłużej niż 4 dni;
  • powinno brać w nich udział min. 10 niezależnych sprzedawców.

W ustawie przewidziano też miejsce dla książek z wadami, czyli takich, jakie można znaleźć w outletach. W takim przypadki książkę można by było sprzedawać taniej, ale tylko po wcześniejszym poinformowaniu wydawcy o wadach.

Artykuł 9 mówi, że:

W okresie obowiązywania jednakowej ceny książki zakazuje się sprzedawcy końcowemu książek sprzedaży uwarunkowanej, pakietów i programów lojalnościowych, darowizn, nagród, transakcji wiązanych, wszelkiego rodzaju talonów i bonów, a także udzielania innych niewymienionych z nazwy korzyści majątkowych lub osobistych dla nabywców końcowych książek, w zakresie w jakim korzyści te nie zostały przewidziane przez wydawcę lub importera i uwzględnione przez te podmioty w jednakowej cenie książki.

Zatem sprzedawca nie mógłby obniżyć ceny książek ani za pomocą kodów rabatowych, ani zniżek lojalnościowych dla najlepszych klientów.

O ile dobrze zrozumiałam ten zapis, to książki (w czasie 12 miesięcy od premiery) nie będą mogły być już nagrodą w konkursie organizowanym przez księgarnię. Nie będą też mogły być darowizną np. na cele charytatywne.

Książki, których nie obejmuje jednakowa cena książki

Jednakowa cena książki nie obejmuje e-booków, też tych dostępnych na platformach streamingowych. Ustawa nie obejmuje też książek wydanych na zamówienie w małym, nieprzekraczającym 100 egzemplarzy, nakładzie. Nie dotyczy też wysokojakościowych wydań kolekcjonerskich, ale takich w nakładzie nie większym niż 500 egzemplarzy. Jest jeszcze jeden przypadek: książki artystyczne, których wykonanie wymagało pracy rękodzielniczej.

Zniżki na książki karane grzywną

Żeby przepisom stało się zadość. Każdy wydawca, importer książek oraz sprzedawca, który nie zastosowałby się do polityki jednakowej ceny książek, podlegałby karze grzywny.

Ustawa o ochronie rynku książki – co znaczy dla czytelników?

Obawiam się, że gdyby ustawa weszła w życie, to nie moglibyśmy już liczyć na zniżki przy zakupie książek. To znaczy, że jeżeli będziemy chcieli kupić nowość od jednego z naszych ulubionych autorów, to przyjdzie nam zapłacić za nią cenę bardzo zbliżoną do okładkowej. Nie oszukujmy się, książki nie są tanie, a w przypadku wielu czytelników to właśnie dodatkowe zniżki są czynnikiem decydującym o zakupie. Ceny okładkowe oscylują w granicach 40 złotych. W efekcie może spaść sprzedaż nowości, która napędza rynek książki. Tym samym jest też obawa o spadek czytelnictwa. Ujednolicenie cen to jednocześnie ograniczenie konkurencji na rynku książki.

Co myślicie o tej ustawie? Będziecie kupować książki w takiej ilości, jak teraz, jeżeli będą droższe?

Sprawdź też:


źródła:

  • Artykuł: „Ustawa o ochronie rynku książki (d. Uojck) i Uzasadnienia do ustawy – KONSULTACJA do 18 maja 2021 r.” ze strony pik.org.pl [z dnia: 19 kwietnia 2021]
  • Artykuł: „Ustawa o ochronie rynku książki i uzasadnienie do ustawy” ze strony rynek-ksiazki.pl [z dnia: 20 kwietnia 2021]
Aneta Świderska