RecenzjeReportaże

Urbex history Fukushima – książka wielu połączeń

Urbex history Fukushima recenzja książki

Czy kiedykolwiek pociągało cię to, co tajemnicze i nieznane? Przejeżdżając obok opuszczonego domu, pałacu kusiło cię, żeby wejść, odkryć jego historię? Czy słuchając w wiadomościach o jakimś tragicznym wydarzeniu tj. tsunami w Indonezji, wybuchu w Bejrucie, rozpierało cię pragnienie, żeby zobaczyć z bliska skutki potęgi żywiołu? Jeśli choćby na jedno pytanie Twoja odpowiedź to „TAK”, to Urbex history Fukushima jest dla Ciebie.

Urbex history Fukushima - recenzja książki

Dwie tragedie — jedna narracja?

Zajmując się tematem wybuchu w Fukushimie, np. poprzez lekturę Urbex history Fukushima, nie można nie odnieść się do wybuchu reaktora w Czarnobylu w 1986 roku. Po blisko 30 latach temat ten fascynuje wielu: historyków, pasjonatów opuszczonych miejsc, entuzjastów tzw. turystyki katastroficznej czy zwykłych ludzi. Dlaczego? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi.

Jedni porównują Czarnobyl do starożytnych Pompejów, przywołują alegorię ludzkiej naiwności i dążenia do zagłady. Niektórzy próbują przekonać nas do dbania o ekologię, nawołując do zaprzestania korzystania z energii jądrowej. Ale bez względu na narrację, nie możemy zapomnieć, że historia Czarnobyla to nie tylko historia błędów, ale przede wszystkim dziesiątki tysięcy historii zwykłych ludzi i zwykłych bohaterów, których bezpośrednio dotknął wybuch reaktora. To historia wysiedleńców, likwidatorów i chorych. Historia naukowców, pracowników i polityków…

W ZSRR lat 80. ograniczano udzielanie informacji, fałszowano pierwotne parametry skażenia i ryzyka, zaprzeczano faktom w imię dobrego wizerunku mateczki Rosiji. Te działania spowodowały między innymi to, że badacze, posiadając te same dane, różnie interpretują przyczyny katastrofy.

We współczesnej Japonii, jak ognia unikano porównań katastrofy w Fukushimie do tej na Ukrainie, chociaż skutki ekonomiczne, społeczne i zdrowotne są prawie takie same, to nie ma tu znaczenia rozmiar tych dwóch katastrof, bo w pewnych aspektach życie nie wróci już do normalności prawdopodobnie nigdy.

Zasadnicza różnica między Japonią, a ZSRR jednak polega przede wszystkim na nauce na błędach i sposobach ich naprawy. Władze ZSRR opuściły Czarnobyl, zamykając strefę na wiele lat, w większości nie interesując się także losem obywateli. Władze Japonii próbują sukcesywnie naprawić swoje błędy, odkażać tereny i zachęcać obywateli do powrotu do zony.

Czym jest urbex?

Urban exploration wedle definicji to eksploracja często niedostępnych lub porzuconych elementów ludzkiej cywilizacji. Mogą być to opuszczone budynki, bunkry, jak również zapomniane przez człowieka miejsca.

Najważniejszą zasadą urbexu jest formuła „zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko ślady stóp”. Tą zasadą głębokiego szacunku kierują się trzej przyjaciele z Warszawy, którzy parę lat temu założyli na YouTube kanał Urbex history. Dzięki swoim filmom zabierają widzów na wyprawy w miejsca opuszczone i niedostępne.

To, co wyróżnia ich grupę spośród innych to przede wszystkim chęć zgłębienia danego miejsca nie tylko do piwnic, ale również przekazania jego historii.

Eksploracje Kuby, Konrada i Łukasza nie polegają na chuligańskim włamywaniu się, zabieraniu artefaktów i dokumentowania swojej brawury. Każde odwiedzane przez nich miejsce to przede wszystkim historia, za którą stoją fakty, ludzie, dramaty. Dlatego Urbex history to nie tylko rzetelna relacja, ale także edukacja.

O początkach tworzenia kanału, pasji i pierwszych miejscach wartych zapamiętania, opowiada ich nowa, wydana przez Wydawnictwo Otwarte, książka – Urbex history. Wchodzimy tam, gdzie nie wolno (dostępna tutaj).

Urbex history Fukushima - sprawdź w TaniaKsiazka.pl

Urbex history Fukushima – recenzja książki

Urbex history Fukushima to druga pozycja książkowa chłopaków, bardziej ujednolicona tematycznie, bardziej dojrzała.

Książka podzielona jest na rozdziały pisane naprzemiennie przez każdego z trzech eksploratorów. Każdy z nich dysponuje swoim własnym stylem. Łukasz pisze najbardziej obiektywnie, relacyjnie, prawie bez emocji. Kuba to entuzjasta i reporter, a Konrad zdecydował się na przekazywanie większej ilości porównań, alegorii i poetyckości.

Każdy z nich uzupełnia swoje relacje, dodając na marginesach uwagi, żarty czy uszczypliwości. Powoduje to, że czytelnik czuje się częścią ekipy. Przedstawianie perypetii trzech kumpli, ukazywanie dialogów między nimi sprawia, że czujemy, jakbyśmy byli na miejscu.

Książka łączy wspaniały styl reportażowy i opowieść sączoną przy ognisku czy kawie wśród starych znajomych. Za to umieszczane w niektórych rozdziałach odnośniki z kodami QR do filmów Urbex history na YouTube, wprowadzają możliwość, jaką od zawsze chciała mieć część czytelników książek – aby nie tylko poczuć, wyobrazić, ale również zobaczyć. W takim odniesieniu książka jest rozwinięciem filmu, a film uzupełnienie książki. Wspaniałe, prawda?

Wypadek w elektrowni Fukushima Dai-ichi

Konrad, Łukasz i Kuba zabierają nas w podróż do miejsca, które mało kto z nas kiedykolwiek odwiedzi. 11 marca 2011 roku, w wyniku trzęsienia ziemi i powstałego później tsunami, nastąpiła seria wypadków w elektrowni Fukushima Dai-ichi, co poskutkowało ewakuacją ludności w przestrzeni kilkunastu kilometrów oraz skażenie ogromnego terenu Japonii.

W książce Urbex history Fukushima ukazano nie tylko skutki samego żywiołu tsunami, ale przede wszystkim konsekwencje, jakie wywołało w życiu zwykłych ludzi.

Chociaż Japończycy po awarii w Fukushimie rozpoczęli proces dekontaminacji  — w postaci m.in. wywożenia dziesiątek tysięcy metrów kwadratowych skażonej ziemi — do stopniowo przywracanych stref i miast wraca jedynie ułamek pierwotnych mieszkańców.

Urbex History Fukushima — podróż do strefy skażenia

Książka to zapis niezwykłej podróży do skażonej strefy, to też spotkanie z niezwykłą kulturą Japończyków – tak dziwną i obcą dla Europejczyka. To historie codziennych zmagań z językiem, przepisami, technologią (jak umyć się pod prysznicem, gdy macie tam wiele tajemniczych przycisków ze znaczkami, które nic wam nie mówią?).

Ale Urbex History Fukushima to głównie zajrzenie do serc i życia Japończyków. Znajdziemy tu historię rolnika, który mimo nakazu nie opuścił swojego stada krów. Spojrzymy na opustoszałe domy, w których zalega mnóstwo przedmiotów osobistych. Poznamy pracę likwidatorów niwelujących skażenie, a także ujrzymy grupę starszych ludzi, spoglądających z nadzieją w przyszłość. Ujrzycie tu także opuszczone sklepy, podwórko pełne amerykańskich samochodów czy salon pachinko. A niejako na deser zostaniecie zabrani do sławnego Lasu Samobójców — Aokigawary. Oczywiście, jeśli nie boicie się zejść z utartej ścieżki.

Książka wielu połączeń

Urbex History Fukushima to pozycja wielu połączeń. Ukrainy i Japonii, reportażu i gawędy, żartu i powagi, podziwu i przerażenia. A przede wszystkim książka łącząca czytelników. Bo nieważne czy pociągają cię jedynie opuszczone miejsca, czy interesujesz się historiami skażonych stref. Urbex history Fukushima to książka dla każdego. Dlatego koniecznie po nią sięgnijcie, a możecie ją znaleźć w tym miejscu.

Autorka recenzji: Agata Wasilewska

Powiązany artykuł:

Wydawnictwo Otwarte — najnowsze premiery

Ocena Agaty
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 10/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 10/10
  • 10/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 10/10
9.5/10

Summary

Książka łączy wspaniały styl reportażowy i opowieść sączoną przy ognisku czy kawie wśród starych znajomych. Za to umieszczane w niektórych rozdziałach odnośniki z kodami QR do filmów Urbex history na YouTube, wprowadza możliwość, jaką od zawsze chciała mieć część czytelników książek – aby nie tylko poczuć, wyobrazić, ale również zobaczyć.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
KsiążkoweWieści