Fanów Uniwersum Metro 2033 z pewnością ucieszy fakt, że na rynku pojawiła się kolejna post apokaliptyczna powieść inspirowana światem Dymitry’a Glukhovskiego. Tym razem jednak nasi bohaterowie nie będą ukrywać się w mrokach moskiewskiego metra. Zapraszamy do powieści Uniwersum Metro 2033: Mutant, gdzie Pistolet i Gleb będą musieli przetrwać na powierzchni.

Uniwersum Metro

Dymitr Glukhovsky to rosyjski pisarz, dziennikarz, korespondent wojenny, felietonista, radiowiec, prezenter telewizyjny. Na swoim koncie ma 4 powieści, 3 zbiory opowiadań i 12 opowiadań samodzielnych.

Największy rozgłos przyniosła mu seria Metro 2033 opowiadająca o konsekwencji trzeciej wojny światowej. Na skutek wystrzelenia bomby atomowej ocalała zaledwie garstka ludzkości, której udało się zbiec do moskiewskiego metra Promieniowanie występujące na powierzchni ziemi zmusiło ocalałą resztę do sporadycznych wizyt pod osłoną nocy i założenia stałej kolonii w niemal całkowitym mroku. Trylogia Glukhovskiego doczekała się obecnie dwóch gier komputerowych inspirowanych serią.

Dlaczego więc na okładce Uniwersum Metro 2033: Mutant ujrzymy nazwisko Andrieja Butorina? Otóż Glukhovsky wspiera twórczość, w której autorzy czerpią ze stworzonego przez niego uniwersum. Owocem tego są tytuły wydawane pod egidą Uniwersum. Obecnie Uniwersum liczy ponad 130 autorów. Jednym z nich jest właśnie Butorin.

Uniwersum Metro 2033: Mutant – co wyróżnia tytuł?

W związku z tym, że na polskim rynku wydawniczym zdążyło już pojawić się sporo książek Uniwersum, należy zadać sobie pytanie, co odróżnia Mutanta od pozostałych części? Przede wszystkim akcja powieści nie będzie odbywała się w mrocznych zakamarkach metra. Nasi bohaterowie będą musieli poradzić sobie z promieniowaniem na powierzchni ziemi. Na dodatek jeden z naszych bohaterów ulegnie promieniowaniu zapominając o swojej tożsamości.

W książce znajdziemy również elementy rosyjskiego folkloru. Pojawi się Dziad Mróz, czy też Baba Jaga. Dzięki temu, że akcja dzieje się w rosyjskiej rzeczywistości, pozostaniemy myślami w świecie oryginału. Niemniej jednak Butorin będzie snuł swoją własną, odrębną opowieść.

Życie poza metrem

Główni bohaterowie, Pistolet oraz Gleb stworzą prawdziwą mieszankę wybuchową. Od momentu nietypowego poznania, aż do końca, będą razem poszukiwać prawdy, mimo poczucia niedopasowania. Wyobraźcie sobie Shreka i Osła w świecie apokalipsy, w którym Osioł to Pistolet, a Gleb jest gburliwym ogrem.

Książka, jak każda powieść Uniwersum to prawdziwa gratka dla fanów świata Glukhovskiego. Czy uważam, że jest to tytuł przełomowy? Nie. Uniwersum Metro 2033: Mutant nie porwało mnie tak jak oryginał i nie czuję, żeby szczególnie wyróżniało się na tle przeczytanych przeze mnie do tej pory kontynuacji serii. Niemniej jednak polecam ją fanom serii.

Mutant niesie ze sobą pewną świeżość i oddaje hołd rosyjskim korzeniom, za co daję mu duży plus. Niemniej jednak mimo sympatii do bohaterów i ciekawości związanej z ich tożsamością, historia nie porwała mnie tak jakbym tego chciała, dlatego zgarnia ode mnie 8 punktów.

Jesteście fanami Uniwersum Metro 2033?
Jeśli tak, sięgnijcie po Mutanta, którego dostaniecie tutaj.

Ania ocenia:
  • 8/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 9/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 9/10
8/10

Fragment recenzji

Główni bohaterowie, Pistolet oraz Gleb stworzą prawdziwą mieszankę wybuchową. Od momentu nietypowego poznania, aż do końca, będą razem poszukiwać prawdy, mimo poczucia niedopasowania. Wyobraźcie sobie Shreka i Osła w świecie apokalipsy, w którym Osioł to Pistolet, a Gleb jest gburliwym ogrem.

W książce znajdziemy również elementy rosyjskiego folkloru. Pojawi się Dziad Mróz, czy też Baba Jaga. Dzięki temu, że akcja dzieje się w rosyjskiej rzeczywistości, pozostaniemy myślami w świecie oryginału. Niemniej jednak Butorin będzie snuł swoją własną, odrębną opowieść.

Anna Alimowska