hammer-719066_1920Tydzień Zakazanych Książek to międzynarodowe święto. I w tym roku rozpoczęło się z dniem 25 września. Udział w wydarzeniu biorą nie tylko biblioteki, ale również instytucje kulturalne w całym kraju. Święto te ma na celu przypominanie ludzkości, jak ważna jest wolność słowa. Pokazuje ono także, że problem cenzury w literaturze jest ciągle aktualny i wyjawia, jakie niesie za sobą niebezpieczeństwo.

Tydzień Zakazanych Książek – trochę historii

Pomysł ten pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Tam odnotowuje się najliczniejsze próby zakazywania danych książek w takich miejscach jak biblioteki publiczne, szkoły czy księgarnie. Od 1982 roku zdecydowano się na ustanowienie tradycji, dzięki której ludzkość ma szansę poznać sens wolności intelektualnej. Takie działanie ma też na celu ujawnienie, jak wielkim zagrożeniem może stać się ograniczenie dostępu do informacji.

Podkreślić należy fakt, że cenzura nie zawsze wymuszana jest przez dane grupy polityczne czy wyznaniowe. Często taki proces jest ledwo zauważalny dla zwykłego czytelnika. Istnieją platformy internetowe, które udostępniają treści literackie. Robią to jednak na zasadach niezupełnie jasnych i niejednoznacznych, co często sprawia kłopot samym twórcom. Z kolei w Chinach, księgarze i wydawcy, co rusz spotykają się z naciskiem, aby ani na terenie kraju, ani poza jego granicami nie rozpowszechniać książek, które krytykują chiński system.

Tydzień Zakazanych Książek w Polsce obchodzony jest bardzo aktywnie. Do świętowania włączyły się biblioteki, niektóre szkoły oraz księgarnie. Przez siedem dni pracownicy tych placówek zachęcać będą czytelników, by sięgali po pozycje, które kiedykolwiek znalazły się na oku cenzorów. Tegoroczna edycja zakończy się z dniem 1 października.

Paulina Roszko