Trzy koperty

Co się wydarzy, gdy chory psychicznie człowiek stanie się agentem Mosadu? Jeśli wyobrażacie sobie najgorsze, to przeczytajcie Trzy koperty. Ten thriller Was zaskoczy.

Publishers Weekly napisał o Trzech kopertach, że podczas lektury nawet znudzonym fanom gatunku ciarki przejdą po plecach. Z racji czytania kilkudziesięciu thrillerów rocznie, zaliczam się do grona ludzi, których ciężko jest zaskoczyć. Nie dowierzałam więc okładkowym zapewnieniom. A jednak! Debiut Nira Hezroniego (człowieka, który służył w wywiadzie wojskowym) jest wyborną ucztą dla entuzjastów tego typu książek. Pożera się go jednym tchem, a skalą okropności śmiało może konkurować z japońskimi kryminałami.

Trzy koperty – tysiące wyroków śmierci

Agent 10483 to szalenie skuteczny i inteligentny pracownik. Z metodyczną precyzją wykonuje każde, nawet najtrudniejsze zlecenie. Nikt jednak nie wie, że mężczyzna od dzieciństwa cierpi na manię prześladowczą i zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Prawda wychodzi na jaw, gdy dziesięć lat po jego rzekomej śmierci, w ręce szefa wywiadu trafia dziennik agenta, w którym krok po kroku opisał swoje działania.

Okazuje się, że agent 10483 przez pomyłkę otrzymał rozkaz zabicia trzech wybitnych naukowców. Swoją misję wykonał, uśmiercając w wyrafinowany sposób mnóstwo niewinnych osób. Jak mogło do tego dojść? Dlaczego wywiad był bezradny wobec działań swojego podwładnego? Czy agent 10483 faktycznie nie żyje? Odpowiedzi na te pytania oraz skala zniszczeń, za które mężczyzna jest odpowiedzialny, będą szokiem nawet dla doświadczonych wojskowych.

Coś wisi w powietrzu

Trzy koperty to thriller, w którym przenikają się dwa plany czasowe. Z jednej strony mamy notatki z dziennika agenta 10483, z drugiej zaś akcję dziejącą się współcześnie. Pod koniec książki wydarzenia zlewają się w jeden ciąg, tak jakby czas zatrzymał się w miejscu, a dziesięć lat, które minęły od ostatniego zapisku, wcale nie istniały.

Hezroni umiejętnie buduje napięcie, a Czytelnik cały czas ma wrażenie, że coś wisi w powietrzu i w każdej chwili może nastąpić eksplozja nieoczekiwanych zdarzeń. Autor całą akcję umieszcza także w szerszym kontekście i zmusza do zadania sobie pytań dotyczących moralności. Ile warte jest życie jednego człowieka? I czy można je poświęcić w imię dobra ludzkości?

Otwarte zakończenie

Książka kończy się w niespodziewany sposób, jednak Czytelnik może mieć poczucie, że spektakularny finał, na który tak czekał, nie nastąpił. Otwarte zakończenie to furtka dla kolejnej części tego thrillera. Agent 10483 wchodzi bowiem w posiadanie informacji o miejscu ukrycia niebezpiecznej broni. Teraz pod znakiem zapytania stoi przyszłość nie tysięcy, a milionów osób.

Ja już nie mogę się doczekać! Gorąco polecam!

Książkę Trzy koperty Nira Hezroniego kupicie tutaj >>

Ocena Malwiny
  • 9/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 9/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 8/10
    Czy wątek sensacyjny był zaskakujący? - 8/10
8/10

Fragment recenzji

Okazuje się, że agent 10483 przez pomyłkę otrzymał rozkaz zabicia trzech wybitnych naukowców. Swoją misję wykonał, uśmiercając w wyrafinowany sposób mnóstwo niewinnych osób. Jak mogło do tego dojść? Dlaczego wywiad był bezradny wobec działań swojego podwładnego? Czy agent 10483 faktycznie nie żyje? Odpowiedzi na te pytania oraz skala zniszczeń, za które mężczyzna jest odpowiedzialny, będą szokiem nawet dla doświadczonych wojskowych.

Malwina Pietrewicz