Gatunki LiterackieRecenzjeReportaże

The Radium Girls. Mroczna historia promiennych kobiet Ameryki – recenzja książki

The Radium Girls

The Radium Girls to wstrząsający dokument, przedstawiający kulisy pracy zakładów przemysłowych wykorzystujących rad – silnie promieniotwórczy pierwiastek chemiczny. Głównymi bohaterkami książki są pracownice fabryk malujących cyferblaty radioaktywną farbą. Kate Moore złożyła hołd tysiącom nieświadomych kobiet, które własnym życiem zapłaciły za chciwość amerykańskich przedsiębiorców.

Początek lat 20. XX wieku. Młode, pełne życia dziewczyny zatrudniają się w najbardziej prestiżowym zakładzie w mieście – fabryce, w której maluje się cyferblaty świecących w ciemnościach zegarków. Kobiety do pracy wykorzystują farbę zawierającą rad, cudowny pierwiastek, na którego punkcie oszalała cała Ameryka. Większość ludzi nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że rad to bomba z opóźnionym zapłonem. Już wkrótce doprowadzi do śmierci wielu osób.

The Radium Girls i nieszczęsne pędzelki

Radowe dziewczyny nie stosowały żadnych środków ochronnych – w tym czasie wierzono bowiem, że rad ma właściwości zdrowotne. Nasze bohaterki beztrosko zanurzały więc pędzelki w farbie, a następnie wkładały je sobie do ust, by naostrzyć koniuszek. Dla zabawy malowały sobie także włosy i twarze.

W ten sposób dzień po dniu wprowadzały do swojego organizmu maleńkie cząsteczki radu, które odkładały się w ich kościach. Na pierwsze objawy nie trzeba było długo czekać. Najpierw wiele koleżanek zaczynało skarżyć się na ból zębów i szczęki, niektóre kulały, inne bolał kręgosłup. Jeszcze inne obserwowały na ciele niepokojące zgrubienia.

W efekcie kobiety tracą zęby, a nawet kawałki kości twarzy. Dziewczyny w wieku dwudziestukilku lat stają się kalekami, wyniszczonymi przez promieniowanie. Umierają w okropnych męczarniach, z mięsakami wielkości piłek futbolowych, bez pieniędzy i szans na wyleczenie.

Radowe dziewczyny – umarły, zanim na dobre zaczęły żyć

W obliczu nietypowych objawów lekarze są bezradni – nie wiedzą, co może być przyczyną złego stanu zdrowia młodych dziewcząt. Potrzeba kilku lat, by odkryć, że to właśnie rad jest głównym winowajcą. Walka o sprawiedliwość nie jest jednak prosta. Kilka kobiet pozywa w sądzie swoją firmę, która nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności. Prawo w obliczu ich tragedii kuleje, zupełnie jak one same.

Książka Kate Moore to chwytająca za serce opowieść o kobietach, które zostały bezdusznie oszukane. To historia młodych żon i matek, które musiały pożegnać się z życiem, zanim zdążyły wychować swoje dzieci. Autorka przywraca im ludzkie oblicze, pokazuje, jak wielka tragedia stoi u źródeł nowoczesnej nauki i rozwiązań prawnych chroniących pracowników.

Mimo że książka liczy sobie blisko 500 stron, to czyta się ją jednym tchem. Kate Moore uzupełniła ją autentycznymi zdjęciami swoich bohaterek – widzimy je uśmiechnięte na pracowniczych piknikach, a także z ogromnymi guzami, wywołanymi radem. Szczególnie wstrząsająca jest fotografia Catherine, która na sali sądowej dowiedziała się, że jej schorzenie jest śmiertelne. Ciężko pozostać obojętnym wobec tych emocji.

The Radium Girls polecam czytelnikom, którzy chcą się zmierzyć z ważną historią, o której świat zdaje się już nie pamiętać…

Książkę kupicie tutaj >>

Ocena Malwiny
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 8/10
    Czy poruszany temat jest ważny? - 8/10
8.3/10
Malwina Pietrewicz