Świąteczny dyżur – recenzja książki

Pamiętacie książkę Będzie bolało? To była świetna książka, którą tu dla was recenzowałam. Na szczęście autor Adam Kay postanowił, że podzieli się ze światem kolejnymi zapiskami ze swojego dziennika. Ja jestem już po lekturze, dlatego dziś przychodzę do Was z recenzją książki Świąteczny dyżur.

Świąteczny dyżur - ku książkę na www.taniaksiazka.pl >>Święta to czas odpoczynku, dobrej zabawy, mnóstwa jedzenia, ale przede wszystkim są to spotkania z rodziną, przyjaciółmi, bliskimi. Jednak nie dla każdego tak właśnie wyglądają święta. Niektórzy muszę pracować, aby inni mogli właśnie w święta przyjść na świat. Adam Kay opisał swoje zawodowe zmagania i postanowił się nimi podzielić z czytelnikami.

Lekarz w książce opisuje to, jak był zmuszony spędzić święta w pracy i to kilka lat z rzędu.  Jego opowieść przesiąknięta jest typowo angielskim humorem, więc książka, mimo że momentami przeraża, jest naprawdę zabawna i można się przy niej pośmiać.

 

Świąteczny dyżur – zapiski z dyżuru

15 grudnia 2009, wtorek

Mamusiu, czy tatuś był przy moich narodzinach?

Nie, kochane dzieciątko, wyciągnięte właśnie na świat przez miłego lekarza o imieniu Adam. Widzisz, kiedy mamusia zaczęła rodzić, tatuś był na świątecznym przyjęciu.

Tatuś nie zdążył do szpitala?

Cóż, skarbie. Zdążył, ale był tak pijany, że nie wiedzieć czemu wyjął swojego siusiaka z rozporka, kiedy lekarz chwytał kleszczami twoją głowę. Trzeba było wezwać ochronę, żeby go wyrzucić.

Tę książkę naprawdę warto przeczytać!

Autor zaprasza nas do zamkniętego świata medycyny, oddziału szpitalnego, na którym mimo ubranej choinki i świątecznego krawata, który nosi lekarz, życie toczy się swoim rytmem. Kobiety w świąteczne dni nie przestają rodzić, wypadki nie przestają się wydarzać, dlatego też lekarze mają w święta tak samo dużo pracy, jak w każdy inny dzień. Ten dziennik to opis życia szpitala, którego nie zakłócą nawet święta.

Święty Mikołaj ochoczo rozwozi prezenty. Ja po dwudziestym porodzie jestem nieco śnięty.

Świąteczny dyżur - ku książkę na www.taniaksiazka.pl >>

Tę książkę naprawdę warto przeczytać. To nietuzinkowa, zabawna, a zarazem świąteczna lektura, która wprowadzi was w świąteczny nastrój, ale w zupełnie inny sposób niż się spodziewacie!

  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 9/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 9/10
  • 5/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 5/10
  • 7/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 7/10
7/10

Fragment recenzji

Autor zaprasza nas do zamkniętego świata medycyny, oddziału szpitalnego, na którym mimo ubranej choinki i świątecznego krawata, który nosi lekarz, życie toczy się swoim rytmem. Kobiety w świąteczne dni nie przestają rodzić, wypadki nie przestają się wydarzać, dlatego też lekarze mają w święta tak samo dużo pracy, jak w każdy inny dzień. Ten dziennik to opis życia szpitala, którego nie zakłócą nawet święta.

Agnieszka Jarosławska