Stanisław Lem zostanie uhonorowany w kosmosie

To dopiero wieści, i to z międzynarodowo-kosmicznego podwórka! Polska Fundacja Fantastyki Naukowej, Krakowskie Biuro Festiwalowe i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA – European Space Agency) łączą siły. Dzięki tej współpracy Stanisław Lem zostanie uhonorowany w kosmosie w 100-lecie urodzin przez SpaceX Crew Dragon. Cała akcja to oczywiście część obchodów Roku Lema. Pierwsze informacje, jakie docierają do nas o tym kosmicznym przedsięwzięciu, znajdziecie poniżej.

Stanisław Lem zostanie uhonorowany w kosmosie

foto: Wikipedia

Stanisław Lem zostanie uhonorowany w kosmosie

23 kwietnia 2021 roku wystartowała kapsuła SpaceX Crew Dragon, która wyniosła członków załogi na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Wśród astronautów znajduje się przedstawiciel Europejskiej Agencji Kosmicznej, Francuz Thomas Pesquet. To właśnie on uhonoruje Stanisława Lema:

Stanisław Lem zostanie uhonorowany w kosmosie prawdopodobnie w jesieni, pod koniec misji. Ale w jaki dokładnie sposób – to pozostaje tajemnicą, a przygotowania trwają. Film i zdjęcia z wydarzenia zostaną opublikowane.

Takiej informacji PAP udzielił Szymon Kloska z Krakowskiego Biura Festiwalowego. 

Pozostaje nam więc czekać do września, aby przekonać się, w jaki sposób nazwisko i dorobek rodzimego mistrza science fiction wybrzmi (a może pokaże się?) w przestrzeni kosmicznej. Warto śledzić profile społecznościowe inicjatorów tego „nieziemskiego” przedsięwzięcia. 🙂

Stanisław Lem o lotach w kosmos

Jak Stanisław Lem przestawiał w swojej twórczości loty kosmiczne? Poniżej fragment Opowieści o pilocie Pirxie:

Kiedy już pilot ułożył się na fotelu, miał po obu bokach cztery rękojeści główne reaktora i sterowniczych dysz odchylających, trzy awaryjne, sześć dźwigni małego pilotażu, pokrętła rozruchu i biegu jałowego oraz regulator mocy, ciągu, przedmuchu dysz, a nad samą podłogą — wielkie szprychowe kółko aparatury klimatyzacyjnej, tlenowej, rączkę instalacji przeciwpożarowej, wyrzutni reaktora (gdyby rozpoczęła się w nim reakcja łańcuchowa nie kontrolowana), linkę z pętlą, przymocowaną do wierzchu szafki z termosami i jedzeniem, pod stopami zaś — wymoszczone miękko i opatrzone strzemiennymi pętlicami pedały hamownic i bezpiecznik wyrzutowy, którego naciśnięcie (pierwej trzeba było nogą rozbić jego kołpak i pchnąć go do przodu) wyrzucało pęcherz razem z fotelem i pilotem oraz wylatującymi za nim strunami spadochronu pierścienno–wstęgowego.

Stanisław Lem, Opowieści o pilocie Pirxie (1966)

 

A jak to wygląda w rzeczywistości trzeciej dekady XXI wieku? Jak bardzo współczesna technologia różni się od tej wykreowanej przez Stanisława Lema? O tym możecie się przekonać, oglądając retransmisję startu kapsuły SpaceX Crew Dragon:

Zobacz także: 

 

Katarzyna Stachura