Szepty z sieci

Sposób na „leżaki” w domowej biblioteczce

Domowa biblioteczka

Zaplanowane zakupy książkowe, tym razem z rozwagą, w zgodzie ze sobą i domowym budżetem. Wchodzimy do księgarni stacjonarnej lub na stronę internetową sklepu, przeglądamy, obserwujemy, tymczasem w umyśle włącza się tryb „KsiążkoManiak” i oprócz planowanego zakupu, zawsze ale to zawsze wpadnie coś dodatkowego w oko. A to promocja, fajna okładka, intrygujący opis i już wsiąknęliśmy. Standard. Brzmi znajomo? 🙂 Koniec końców do zakupów dodajemy nadprogramowe tytuły. Zdarza się, iż część czytamy w miarę na bieżąco, lecz zawsze uchowają się takie, które po zakupie bardzo długo leżakują w domowej biblioteczce. Zanim się obejrzymy, ilość tak zwanych „leżaków” urośnie do nieprawdopodobnej liczby. Jak temu zaradzić?

Proponuję podjąć się wyzwania książkowego! Jest to coś w rodzaju postanowienia, z określonymi warunkami, które choćby nie wiem co, muszą być konsekwentnie przestrzegane. Najważniejsze jest nastawienie. Jeśli będziemy się trzymać wytyczonych ustaleń, na pewno damy radę.

Przejdźmy do wytycznych, ustalamy je oczywiście w zgodzie ze sobą, z myślą o zmniejszeniu liczby leżaków w domowej biblioteczce.

1. Oszacuj orientacyjnie liczbę nieprzeczytanych książek, które od bardzo dawna wylegują się w Twojej biblioteczce.

2. Określ satysfakcjonujący Cię procent przewidywanego zmniejszenia takich tytułów.

3. Ustal czas, w którym chcesz pozbyć się danej ilości nieprzeczytanych zaległości.

4.  Teraz najważniejsze, sporządź plan czytelniczy uwzględniając w nim ograniczenie zakupów. Plan może być oczywiście nieco elastyczny, ważne, aby go skonstruować. Przykładowo:

  • Rezygnujemy przez pewien czas z zakupów. Czytamy wyłącznie leżaki.
  • Na jedną przypadającą przeczytaną nowość, przypadają 2 przestudiowane leżaki. Inne kombinacje też mogą zdać egzamin.
  • Ustalamy liczbę leżaków przeczytanych na dany okres czasu.

Podczas wyzwania, możesz dojść do wniosku, iż pewne tytuły nie są tak atrakcyjne, jak wydawały się w czasie zakupu. Nic straconego, można je sprzedać, oddać komuś bliskiemu lub obdarować szkoły, biblioteki,  domy dziecka.

Konsekwentnie dąż do wyznaczonego celu, jak wspomniano, najważniejsze jest nastawienie. Miłego czytania 🙂

Paweł Mieczkowski