Śpiąca królewna

Czy Śpiąca Królewna zniknie z listy lektur? Przed takim pytaniem stanęli niedawno Brytyjczycy i okazuje się, że odpowiedź na nie wcale nie jest oczywista. Chyba każdy z nas pamięta swoją pierwszą przygodę z bajkami. Śpiąca Królewna z pewnością zalicza się do tych najbardziej popularnych. Która dziewczynka nie marzyła o przystojnym księciu z bajki? Teraz jednak właśnie tej konkretnej bajce przyjdzie się zmierzyć ze znakiem naszej współczesności. Otóż okazuje się, że w jej treści można doszukać się treści niewłaściwych dla dzieci. I takich, które propagują naganne zachowania seksualne. Zaskoczeni? Cóż, dla chcącego nic trudnego…

Śpiąca Królewna zniknie z listy lektur – absurd czy poważny alarm?

Przyczyną nagłośnienia sprawy jest Sarah Hall, matka sześcioletniego chłopca z Northumberland Park w Wielkiej Brytanii. To właśnie ona zwróciła się z prośbą, a właściwie żądaniem, by Śpiąca Królewna zniknęła z listy szkolnych lektur. Jej zdaniem właśnie ta bajka propaguje niewłaściwe zachowania seksualne, które stanowią zły wzór dla młodych Czytelników. Pewnie się zastanawiacie, o co właściwie chodzi? Już spieszymy z wyjaśnieniami.

Pod głównym ostrzałem Brytyjki znalazła się scena, w której książę budzi bohaterkę ze snu pocałunkiem. I tu pojawia się problem. Ponieważ księżniczka śpi, nie wyraża zgody na ten właśnie gest. Swoją motywację wyjaśnia faktem, że do usunięcia książki z listy lektur skłoniły ją ostatnie, głośne doniesienia o molestowaniu seksualnym przez Harveya Weinsteina. Ale Hall idzie znacznie dalej w swoich przekonaniach. Proponuje, że Śpiąca Królewna mogłaby być książką dla starszych dzieci. Wtedy byłaby idealnym punktem wyjścia do dyskusji o właściwych relacjach z drugim człowiekiem i koniecznym, obustronnym przyzwoleniem na zachowania intymne między ludźmi.

Jak sądzicie, czy matka ma rację? Może w takim razie należy wziąć pod uwagę kolejne popularne bajki, w których można doszukać się podobnych niewłaściwych zachowań czy sugestii? Chętnie poznam Wasze zdanie na ten dość kontrowersyjny temat. Koniecznie podzielcie się Waszymi opiniami w komentarzach.

Natomiast zainteresowanych Śpiącą Królewną odsyłam tutaj. Bo głęboko wierzę, że dzieci nie są jeszcze tak przewrażliwione jak niektórzy dorośli, a czytanie bajki potraktują jako ciekawą opcję do spędzania wolnego czasu.

Paulina Roszko