Siedziałem w więzieniu

Wyznania byłych gangsterów zwykle omijam szerokim łukiem. Nie zgadzam się z tym, aby opisywać ich drastyczne wspomnienia, a później sprzedawać je jako rozrywkę. Dla mnie za każdą tego typu historią kryje się cierpienie konkretnych ludzi. Dlatego z dużym sceptycyzmem podeszłam do książki Greka Siedziałem w więzieniu. Okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie.

Cieszę się, że ktoś wreszcie napisał książkę, w której znajdziemy coś więcej niż opowieści o przekrętach i przemocy. Grek rzuca zupełnie inne światło na swoje środowisko i pokazuje, jak wiele słabości kryje się za fasadą silnych facetów.

Więzienne mity

Grek spędził w różnych więzieniach sporo lat. Odsiadywał wyroki za zabójstwo oraz członkostwo w zorganizowanej, zbrojnej grupie przestępczej. Bywał na oddziałach dla szczególnie niebezpiecznych przestępców, siedział w celach z kryminalistami, narkomanami i drobnymi złodziejaszkami.

Jego opowieść to historia człowieka, który wiedział, że czynił zło. Może nawet go nie żałował. Nie znajdziemy tu jednak gangsterskich póz i dumy z zachowania honoru. Grek mówi nam za to, że świat przestępców to z reguły rzeczywistość ludzi słabych i tchórzliwych. Ludzi bez zasad, bez przyjaciół i rodziny. Ludzi, którzy sprzedadzą najlepszego kumpla, byle tylko chronić swoją wolność. Jak to się ma do gangsterskiego etosu, jaki sprzedaje nam dzisiaj popkultura?

Ten system nie działa

Z książki Greka dowiecie się, że grypsowanie, czyli “szamanie” nie ustala więziennej hierarchii i dawno odeszło do lamusa. Autor pokazuje nam także, że prawie wszyscy przestępcy prędzej czy później współpracują z policją i prokuraturą, a wśród klawiszy zdarzają się zarówno równi goście, jak i zwyrodnialcy, którzy zmuszają kobiety do więziennej prostytucji.

Grek sporo miejsca poświęca także samemu systemowi polskiego więziennictwa. Wspomina o swoich myślach samobójczych, depresji, o tym, że bycie w odosobnieniu nie ma nic wspólnego ze skuteczną resocjalizacją. Jego zdaniem sytuację uzdrowiłaby możliwość pracy, a nie zamykanie ludzi w celi wielkości komórek na szczotki.

Siedziałem w więzieniu – to nie jest typowa spowiedź

W książce Greka rozbroiła mnie jego szczerość. Celowo nie szukałam informacji o jego kryminalnych dokonaniach. Chciałam, aby przemówił do mnie jedynie tym fragmentem swojego życia. Autor nie wstydził się pisać o swoich łzach bezsilności, o miłości do matki i uczuciu, jakim obdarzył pająka w swojej celi. Nie zabrakło także pokazów siły, jednak to nie one grały w tej historii pierwsze skrzypce.

Spodziewacie się ostrego słownictwa? Owszem, zdarzają się mocniejsze wypowiedzi. Grek nie jest przecież pisarzem. Nie ma tu jednak epatowania wulgaryzmami, dużo za to więziennego slangu. Przynajmniej tyle zostało z mitu tej subkultury.

Książkę Siedziałem w więzieniu polecam osobom, które chcą poznać nieco inny obraz życia gangsterów. To bardzo odkrywcza i szczera lektura. Warto ją mieć w pamięci, gdy będziemy oglądać kolejny, mafijny film…

Książkę znajdziecie tutaj >>

Moja ocena
  • 8/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8/10
  • 6/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 6/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 9/10
    Czy warto, aby opisaną historię poznało szersze grono czytelników? - 9/10
7.5/10

Fragment recenzji

Książkę Siedziałem w więzieniu polecam osobom, które chcą poznać nieco inny obraz życia gangsterów. To bardzo odkrywcza i szczera lektura. Warto ją mieć w pamięci, gdy będziemy oglądać kolejny, mafijny film…

Malwina Pietrewicz