Serial Władca Pierścieni

Tak samo niecierpliwie czekacie na serial Władca Pierścieni, jak ja? W gronie tych wyczekujących są z pewnością tysiące fanów na całym świecie. W końcu twórczość Tolkiena do dziś cieszy się niesłabnącą popularnością i na dobre weszła już do kanonu obowiązkowych pozycji dla każdego miłośnika fantasy. Poza tym ciekawość spowodowana jest jeszcze jednym czynnikiem. Wszyscy pamiętamy epicką ekranizację w reżyserii Petera Jacksona. Odbiorcy są więc ciekawi (ze mną na czele), czy obecni twórcy dorównają temu projektowi. A choć akcja serialu ma rozgrywać się przed wydarzeniami z pierwszego tomu pt. Drużyna Pierścienia, oczekiwania co do realizacji wcale nie są mniejsze.

Serial Władca Pierścieni

Fot. Paulina Roszko, źródło własne

Serial Władca Pierścieni – powrót na plan

Jak już wspominaliśmy wielokrotnie, wiele produkcji zostało wstrzymanych z powodu pandemii koronawirusa. Dziś jednak mam dla was dobrą wiadomość! Ponieważ w Nowej Zelandii właśnie ruszyły ponownie prace nad serialem Władca Pierścieni. Jeśli śledzicie sprawę od początku, to z pewnością wiecie, że prace nad dwoma pierwszymi odcinkami były już zakończone, kiedy wybuchła epidemia. Ponadto przerwa niezbyt mocno pokrzyżowała plany filmowców, ponieważ i tak planowali oni zrobić sobie kilkumiesięczną przerwę. Wiązało się to z faktem, iż scenarzyści chcieli dopracować nie tylko kolejne epizody pierwszego sezonu, ale stworzyć już podwaliny także pod drugi. Okazuje się bowiem, że aby przyspieszyć prace i oszczędzić też czas, jednocześnie będą oni kręcić zdjęcia do pierwszego i drugiego sezonu. A warto tutaj jednocześnie przypomnieć, że Amazon wyraził zgodę na kolejny sezon.

Twórcy Władcy Pierścieni otrzymali zielone światło już w lipcu. Jednak powrót na plan filmowy wiązał się z przestrzeganiem wielu restrykcyjnych zaleceń. W związku z tym potrzebowali nieco czasu, by odpowiednio przygotować się do pracy w rygorze sanitarnym.  Chociaż Nowa Zelandia należy do tych krajów, które stosunkowo łagodnie przechodzą przez pandemię, to mają bardzo rygorystyczne zalecenia dla obcokrajowców. W związku z tym niewiele ekip filmowych otrzymało pozwolenie na wznowienie zdjęć na terenie kraju.

Po raz kolejny nie pozostaje nam nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i czekać na kolejne doniesienia z planu. Przypomnę tylko, że premiera serialu przewidywana jest na 2021 rok. Mam nadzieję, że ekipa filmowa nie będzie musiała mierzyć się z kolejnymi i tak poważnymi przeciwnościami losu.

Czekanie wszystkim zniecierpliwionym umilą z pewnością książki J. R. R. Tolkiena. Dajcie znać, czy macie je w domowej biblioteczce!

Paulina Roszko