NowośćPolecamyRecenzje

Serca bicie – recenzja biografii Andrzeja Zauchy

Serca bicie poleca taniaksiazka.pl

Serca bicie to biografia jednego z moich ulubionych głosów, Andrzeja Zauchy. Autorom, Katarzynie Olkowicz i Piotrowi Baranowi, jestem wdzięczna, że sięgnęli po życiorys wokalisty, który nosi miano legendy. Nie sposób ukryć, że zwłaszcza wątek jego śmierci był tajemniczy.

Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy

Zaucha to człowiek wielu talentów. Choć z wykształcenia był zecerem, śpiew i muzykalność miał po prostu w sobie. Być może wynikało to z cygańskich korzeni, ale to tylko jedna z tez. Z pewnością w ciele tego mężczyzny mierzącego niespełna sto sześćdziesiąt centymetrów, odbiegającego od ówczesnych kanonów urody, tkwił potężny głos. Był to przy tym człowiek niezwykle skromny, pracowity, oddany rodzinie i przyjaciołom.

To właśnie członkowie rodziny i przyjaciele wspominają w tej biografii Andrzeja Zauchę. Nieżyjący już Zbigniew Wodecki, ale także Halina Frąckowiak, Krzysztof Piasecki czy Andrzej Sikorowski. Opowiadają o jego początkach z muzyką, gdy jako ośmiolatek zastąpił na koncercie swojego ojca. Czytamy również o nieudanych wyjazdach na koncerty za granicą. O jego wielkiej miłości do żony. Również o znajomości z Zuzanną Leśniak. No po prostu książkę czyta się tak, jakbyśmy siedzieli razem z nimi przy stole i rozmawiali jak starzy znajomi! A znaleźć się przy takim stole to szczyt marzeń. 🙂

Serca bicie – recenzja książki

Każdy rozdział książki rozpoczyna fragment piosenki wykonywanej przez Andrzeja Zauchę. Jak to w biografii, znajdziemy tu zarówno zdjęcia (chociaż moim zdaniem trochę ich za mało), konkretną bibliografię, a także dyskografię. To istny kąsek dla fanów Zauchy.

Dość obiektywnie została tu przedstawiona, wspomniana przeze mnie wcześniej, znajomość z Zuzanną. Nie byłoby w niej nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dziewczyna była mężatką. I to właśnie z ręki zazdrosnego męża zginęli. Ten wątek w książce ukazuje, jak było naprawdę. Nie koloryzuje, przedstawia fakty. A największym z nich jest to, że wokalista odszedł zdecydowanie za wcześnie, praktycznie w rozkwicie swej kariery.

Z tych przyjacielskich wspomnień wyłania się obraz Andrzeja Zauchy jako człowieka niezwykłego. Pełnego ciepła, szarmanckiego wobec kobiet (po obiedzie u znajomego, przygotowanym przez jego mamę Zaucha wybiegł z mieszkania i wrócił z wielgaśnym bukietem róż), dowcipnego. A przy tym konkretnego i pracowitego.

Biografia pełna jest anegdot, przy których wybuchałam śmiechem. Jego bliscy gdybali również, kim by był obecnie? Jaką muzykę by tworzył? Czy mógłby być na przykład jurorem w jakimś programie artystycznym?

Mimo że Andrzeja Zauchy tylko słuchałam, nie znając jego życia, to po lekturze tej książki od razu go pokochałam! Nie dziwię się, że mimo niespełna trzydziestu lat po jego śmierci jego piosenki ciągle są żywe. Wystarczy wspomnieć o przedsięwzięciu Kuby Badacha Tribute to Andrzej Zaucha. Obecny. I taki właśnie jest i będzie Andrzej Zaucha. Obecny.

Polecam Wam serdecznie Serca bicie. Wyjątkowa biografia wspaniałego Artysty.

Książkę znajdziecie tutaj. O innych biografiach, po które warto sięgnąć, poczytajcie tutaj.

Moja ocena
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 9/10
    Jak oceniam merytoryczną zawartość książki? - 9/10
  • 10/10
    Czy książce towarzyszyły emocje? - 10/10
9.7/10

Fragment recenzji

Z tych przyjacielskich wspomnień wyłania się obraz Andrzeja Zauchy jako człowieka niezwykłego. Biografia pełna jest anegdot, przy których wybuchałam śmiechem. Polecam Wam serdecznie Serca bicie. Wyjątkowa biografia wspaniałego Artysty.

Anna Podurgiel