Recenzja książki Zielone oczy wolności. Książka dostępna w TaniaKsiążka.pl

Książka Zielone oczy wolności wyszła spod pióra Marco Rovelliego, muzyka, pisarza współpracującego z włoskim dziennikiem Il manifesto. To literacka biografia jednej z bardziej znanych  kurdyjskich bojowniczek – Avesty Harun.

Recenzja książki Zielone oczy wolności, biografii kurdyjskiej bojowniczki

Marco Rovelli przeczytał wywiad z Avestą opublikowany w Foregin Policy. Kilka dni później dotarła do niego informacja o śmierci partyzantki. Zainspirowany postanowił opowiedzieć jej historię, dlatego udał się w podróż do Kurdystanu. Podążał śladami dziewczyny, rozmawiał z jej rodziną i towarzyszami walki. Z tych spotkań i rozmów utkał w swojej książce obraz Avesty.

Zagłębianie się w historię bojowniczki, na pewno nie było proste. Dziennikarz przemierzał tereny, które nadal są niebezpieczne.

Recenzja książki Zielone oczy wolności: jaka była Avesta Harun?

Marco Rovelli prowadzi nas przez życie Avesty. Poznajemy jej dzieciństwo i wydarzenia, które ukształtowały ją jako partyzantkę.

Avesta pochodziła z kurdyjskiej wioski Mezri w Turcji. Autor poprzez narrację pokazuje nam, jak w Filiz (pierwotne imię dziewczyny) zaczęły kształtować się poglądy związane z potrzebą walki o niepodległość Kurdów.

Po śmierci brata, Filiz opuściła dom i dołączyła do bojowników. Miała 15 lat. Wtedy przyjęła nowe imię: Avesta Harun. Przez prawie 10 lat ukrywała się wraz z innymi partyzantami w górach i brała udział w walkach z ISIS. Była snajperką i dowodziła własnym oddziałem. Avesta w 2014 roku zginęła w walce, którą dowodziła. Miała 24 lata.

Marco Rovelli tworzy obraz niezwykle empatycznej i odważnej młodej kobiety, ale książka Zielone oczy wolności jest też portretem zżytej wspólnoty, jaką tworzą partyzanci. Są zorganizowani, łączą ich traumatyczne doświadczenia i walka o wspólną sprawę. Gdy nie walczą, spędzają czas na treningach, samokształceniu, czytaniu książek i rozmowach. Niezwykłą czcią darzą swoich poległych towarzyszy. Biorą udział w krwawych walkach z ISIS, ale walka i zabijanie nie sprawiają im radości, przeciwnie – bardzo szanują życie.

Poznajemy też ideologiczne podłoże konfliktu. Z jednej strony dżihad, radykalizm religijny i nienawiść do wszystkiego co inne, z drugiej – walka o niezależność, o możliwość kultywowania tradycji i kultury przodków, o równouprawnienie kobiet i bezpieczne życie – jednym słowem – o wolność.

Zielone oczy wolności – moja opinia

Nie łatwo jest czytać wojenne biografie, bo to historie naznaczone niesamowitym cierpieniem. Jednak, dzięki takim książkom, można poznać inną stronę konfliktów zbrojnych.

Marco Rovelli w książce Zielone oczy wolności pokazuje za pośrednictwem biografii Avesty, skomplikowaną sytuację Kurdów, mieszkańców górzystej krainy podzielonej pomiędzy kilka państw: Turcję, Irak, Iran i Syrię. Pokazuje ich walkę o wolność i możliwość decydowania o sobie.

Książki wojenne nie są łatwymi lekturami. Nie można zaprzeczyć wadze tematów, które podejmują. W lekturze Zielonych oczu wolności przeszkadzał mi tylko styl narracji. Jest bardzo podniosły i patetyczny. Mam wrażenie, że biografia stała się przez to laudacją na temat Avesty, jej życia i kurdyjskiej walki o wolność. Myślę, że ten laudacyjny styl był zbędny, bo z książki i tak wyłania się dość jednoznaczny obraz.

Uważam że książkę warto przeczytać. To przede wszystkim opowieść o niezwyklej kobiecie, która poświęciła się walce o dobro swojego narodu. Warto poznać Avestę, a dzięki Zielonym oczom wolności mamy taką okazję.

To moja recenzja książki Zielone oczy wolności. Może czytaliście już biografię Avesty? Czy podniosły styl narracji, też Wam przeszkadzał? Jestem bardo ciekawa Waszej oceny.

>>Książkę Zielone oczy wolności znajdziecie w księgarni TaniaKsiążka.pl<<

Aneta Świderska