Recenzja książki Ulga Natalii Fiedorczuk. Powieść dostępna w TaniaKsiazka.pl

Już dawno chciałam sięgnąć po Ulgę Natalii Fiedorczuk z kilku powodów. To, że za poprzednią książkę, Jak pokochać centra handlowe, artystka dostała Paszport Polityki to tylko jeden z nich. Autorka w swojej najnowszej powieści pisze o pokoleniu współczesnych trzydziestolatków, a ten temat jest bardzo mi bliski. Książka miała swoją premierę pod koniec maja.

Recenzja książki Ulga Natalii Fiedorczuk. Powieść dostępna w TaniaKsiazka.pl

Ulga Natalii Fiedorczuk – poziom fabularny

Główną bohaterką jest Karolina. Gdy była na studiach, na wymianie studenckiej w Berlinie poznała Johana, z którym połączyło ją coś wyjątkowego. Jednak zanim ten związek na dobre zdążył się rozwinąć, Karolina z powodów rodzinnych musiała wrócić do Polski. Czy mieli szansę na to, żeby im się udało? Nie wiadomo, ja myślę, że raczej nie, ale Karolina sądzi, że przez chwilę miała okazję, żeby jej życie potoczyło się w innym kierunku. Trzynaście lat później jest już dojrzałą kobietą. Ma syna, średnio satysfakcjonującą pracę i średnie małżeństwo. Rozgoryczenie sprawia jej ból, który prowadzi do paraliżujących ataków migreny i depresji.

Natalia Fiedorczuk sprawnie portretuje też innych bohaterów. Dużo dowiadujemy się o nieżyjącej matce Karoliny i trudnej relacji łączącej obie kobiety. Poznajemy też jej sąsiada, który na pierwszy rzut oka wygląda tak, jakby miał w życiu wszystko. Jest przystojny, zadbany, ma śliczną żonę, udane córki i prowadzi całkiem nieźle prosperującą firmę. Z drugiej strony to facet, który imprezuje do upadłego, nie stroni od używek, zdradza swoją partnerkę i jest sprawcą przemocy domowej.

Ulga Natalii Fiedorczuk – opowieść o niespełnieniu

Recenzja książki Ulga Natalii Fiedorczuk. Powieść dostępna w TaniaKsiazka.plMoim zdaniem Ulga jest książką o niespełnieniu, które nie jest domeną tylko współczesnych trzydziestolatków, bo przecież ludzie musieli sobie z nim radzić zawsze. To książka o poszukiwaniu ulgi.

Czym jest ulga? Według Słownika języka polskiego PWN to uczucie odprężenia po silnym napięciu nerwowym lub dużym wysiłku; też: złagodzenie bólu, cierpienia.

Nikt z bohaterów nie jest szczęśliwy i nikomu nie wystarcza to, co ma. Nie potrafią cieszyć się rodziną i codziennością. Nieustannie się rozgoryczeni i poszukują ulgi, która choć na chwilę da im wytchnienie. Tym samym sprawi, że ich codzienność stanie się znośna.

Ulgę można poczuć podczas szalonego balowania pełnego narkotyków. Może ją przynieść szprycowanie się kradzionymi tabletkami. Może dać ją odkrycie Boga i współuczestnictwo we wspólnocie religijnej. Ale ulga ma to do siebie, że trwa tylko przez chwilę niezależnie od tego, w jaki sposób bohaterowie ją osiągają.

Książka Natalii Fiedorczuk jest o tym, że permanentne poszukiwanie ulgi jest destrukcyjne.

Recenzja książki Ulga Natalii Fiedorczuk

Powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie. To przytłaczająca lektura, która podejmuje ciężkie tematy. Rzeczywistość, którą opisuje Natalia Fiedorczuk, to rzeczywistość intymna, ukryta za ścianami mieszkań. To rzeczywistość nieszczęśliwa, brudna i brutalna. Jestem pewna tego, że to nie jest książka, którą można przeczytać dla samej rozrywki. Ulga to książka wymagająca dużego, emocjonalnego zaangażowania.

Natalia Fiedorczuk stopniuje nastroje Czytelnika. Na początek daje mu historię niespełnionej miłości. Z każdą kolejną stroną potęguje jego niepokój. Czytelnik wie, że opowieść, którą snuje pisarka, nie skończy się dobrze, ale jej finał i tak zaskakuje. Tym samym autorka doprowadza swojego Czytelnika do takiego stanu, w którym trudno mu się otrząsnąć. Ulga jest książką, o której się myśli jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.

Książkę polecam każdemu Czytelnikowi, który nie boi się trudnej lektury. Raczej nie spodoba się amatorom lekkich i radosnych historii.

Książkę Ulga Natalii Fiedorczuk możecie znaleźć tutaj.

Może już czytaliście tę książkę? Czy na Was też zrobiła tak duże wrażenie?

Aneta Świderska