Runa Very Buck. Zapowiedź. Książkę znajdziesz w TaniaKsiazka.pl >>

Jakiś czas temu napisałam dla Was zapowiedź Runy. Podczas pisania tamtego artykułu, wraz z zagłębianiem się w kolejne informacje o debiutanckiej książce Very Buck, rosła we mnie ochota przeczytania tej powieści. Teraz wracam do Was z jej recenzją.

Recenzja książki Runa Very Buck. Kup książkę w TaniaKsiazka.pl >>

La Salpêtrière; źródło: Wikimedia

Połączenie literatury i historii medycyny

Recenzja książki Runa Very Buck. Kup książkę w TaniaKsiazka.pl >>

Dr Jean-Martin Charcot (postać historyczna); źródło: Wikimedia

Na okładce możemy przeczytać, że Vera Buck po mistrzowsku łączy literaturę z historią medycyny. I faktycznie tak jest, bo tło historyczne powieści jest autentyczne, a fikcyjna historia Runy mogła się wydarzyć. Eksperymenty medyczne, które przeprowadzano na pacjentach, były normą i jestem pewna, że bezimiennych ofiar, takich dziewczynek jak Runa, mogło być wiele.

W 1884 roku do paryskiej kliniki La Salpêtrière na oddział neurologiczny dla kobiet trafia bezimienna dziewczynka, którą nazywa się Runą. Początkowo doktor Charcot (postać historyczna) zakłada, że dziewczynka cierpi na histerię. Jednak jego metoda “leczenia” nie przynosi w jej przypadku żadnego efektu. Co więcej, dziewczynka wygląda i zachowuje się niepokojąco. Zaczyna wzbudzać strach w personelu szpitala, który przecież jest przyzwyczajony do nietypowych zachowań.

Student medycyny Jori Hell, podczas wykładu, na którym Runa została zaprezentowana widowni, wychodzi ze śmiałą propozycją. Chce przeprowadzić na niej pionierską operację mózgu, żeby wpłynąć na zachowanie dziecka i usunąć obłęd.

W tym samym czasie Lecoq, który uparcie twierdzi, że nie jest detektywem, zgłębia sprawę zagadkowych śmierci. Na miejscach zbrodni odkryto bowiem tajemnicze napisy, które są połączeniem liter i rysunków. Jeszcze nie wie, że śledztwo zaprowadzi go do podparyskich katakumb, w których przeprowadza się nielegalne eksperymenty medyczne.

W jaki sposób te dwa nurty fabularne się łączą, tego już nie będę Wam zdradzać.

Recenzja książki Runa Very Buck – wielotorowość narracji

Recenzja książki Runa Very Buck. Kup książkę w TaniaKsiazka.pl >>

Polak Józef Babiński (4 z lewej) jest jednym z bohaterów Runy; źródło: Wikimedia

Na całą powieść składa się kilka narracji. Poznajemy perspektywę Joriego, Leqoca i to nie wszystko. Na historię spojrzymy też oczami chłopca, Fédérica, który pomaga Lecoqowi. W pewnym momencie pojawia się też narracja skupiona na postrzeganiu świata przez Gérarda, pomocnika zaangażowanego w nielegalne eksperymenty na dzieciach.  Mamy jeszcze, tym razem pierwszoosobowe spojrzenie na wydarzenia ze strony Maxime’a, który przedstawia się nam jako autor książki o Runie.

Dzięki tym różnym perspektywom Czytelnik może spojrzeć na wydarzenia z różnych miejsc i z punktu różnych emocji, które towarzyszą postrzeganiu przez konkretnych bohaterów.

Szokujące cytaty z dokumentów medycznych

Vera Buck sprawnie łączy historię medycyny, autentyczne postaci z fikcją literacką, którą od początku do końca jest fabuła powieści. Rozdziały zaczynają się od szokujących fragmentów XIX wiecznych rozpraw medycznych np.:

Może najpierw powinienem był przeprowadzić doświadczenia na zwierzętach. To najodpowiedniejsze, a mianowicie cielęta, trudno jednak zdobyć ze względu na koszty, dlatego – z łaskawym przyzwoleniem ordynatora – wszcząłem eksperymenty w powierzonym przytułku w Sztokholmie i zamyślałem ewentualnie w późniejszym czasie podjąć doświadczenia na zwierzętach. Carl Janson (1891) lekarz szwedzki

Dzięki tym wtrąceniom miałam świadomość, że historia, którą autorka snuje w książce, nabiera prawdopodobieństwa. Czytelnik od razu nabiera wielkiej rezerwy do postaci ówczesnych lekarzy i zaczyna współczuć pacjentom. Wydawać by się mogło, że Jori – wedle tego schematu – powinien być czarnym charakterem. Nie jest tak. To postać tragicznie rozdarta. Z jednej strony zależy mu na tym, żeby pomagać pacjentom, z drugiej chce zdobyć tytuł doktora i doświadczenie, żeby pomóc chorej ukochanej. Student ma świadomość niemoralności tego, co zamierza zrobić. Nie chce skrzywdzić pacjentki, ale to go nie powstrzymuje od przygotowań do operacji.

Recenzja książki Runa Very Buck – wciągający thriller

Nie jest to typowa historyczna powieść gotycka. Narracji towarzyszy mroczna i tajemnicza atmosfera. Jednak nie ma w niej elementu nadprzyrodzonego, chociaż na początku wydawać by się mogło, że jest. Praktycznie wszystko można wyjaśnić racjonalnie, a za pozornie nadprzyrodzonymi elementami kryje się czynnik ludzki. Jeżeli miałabym już ją jakoś zakwalifikować to określiłabym ją jako thriller.

Runę Very Buck warto przeczytać z kilku powodów. Po pierwsze, warto poznać to tło historyczne, bo autorka włożyła wiele pracy w to, żeby było wiarygodne i to widać. Paryż XIX wieku to mroczne i niebezpieczne miejsce, a klinika Salpêtrière przeraża. Po drugie, to bardzo dobrze opowiedziana historia. Akcja rozwija się stopniowo, a fabuła jest interesująca i wciąga. Podobała mi się też wielotorowość narracji. Tę książkę polecam miłośnikom thrillerów i wszystkim, którzy interesują się historią medycyny.

Tę książkę znajdziecie tutaj.

Sięgniecie po Runę Very Buck? A może już ją czytaliście i chcecie podzielić się wrażeniami?

Ocena Anety
  • 8/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 8/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 8/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
8/10

Fragment recenzji

Na okładce możemy przeczytać, że Vera Buck po mistrzowsku łączy literaturę z historią medycyny. I faktycznie tak jest, bo tło historyczne powieści jest autentyczne, a fikcyjna historia Runy mogła się wydarzyć. Eksperymenty medyczne, które przeprowadzano na pacjentach, były normą i jestem pewna, że bezimiennych ofiar, takich dziewczynek jak Runa, mogło być wiele.

Sending
User Review
8/10 (1 vote)
Aneta Świderska