Skąd się biorą Holendrzy - kup na TaniaKsiazka.pl

Hej, hej! Dziś przed Wami recenzja książki Skąd się biorą Holendrzy, autorstwa Bena Coatesa. Przyznam szczerze, że z wielką przyjemnością zaprezentuje Wam dzisiejszą lekturę. Składa się na to wiele czynników. Po pierwsze książka jest naprawdę warta uwagi. Po drugie, mój narzeczony jest zafascynowany tym krajem, uczył się nawet niderlandzkiego i odkrywał tę pozycję również z przyjemnością. Po trzecie w jakimś stopniu zaraził mnie on ciekawością do tego niewielkiego kraju. A pozycja Skąd się biorą Holendrzy sprawiła, że odkryłam wiele fascynujących ciekawostek na temat tego państwa i jego mieszkańców. I marzy mi się, żeby ktoś stworzył podobną książkę o Polsce. Taką od serca, bez grama nienawiści, niepotrzebnych osądów i rozdrapywania bolesnych ran.

Recenzja książki Skąd się biorą Holendrzy – nietypowy przewodnik po kraju

Prezentowany dziś tytuł czytało mi się doskonale jeszcze z jednego względu. Miałam okazję być w Holandii, dokładnie w Amsterdamie. Teraz wiem, że aby poznać ten cudowny kraj potrzeba znacznie więcej czasu, niż jeden dzień i jedno miasto. Dzięki książce Skąd się biorą Holendrzy mam już stuprocentową pewność, że jeśli tylko pozwoli na to czas, z narzeczonym wybierzemy się jeszcze raz do Holandii. Tym razem jednak będziemy podróżować z dala od stolicy. I koniecznie z prezentowanym dziś tytułem pod pachą.

Ben Coates zrobił kawał dobrej roboty. Czytelnik otrzymuje niezwykły przewodnik po tym zaskakującym kraju. Jest tu jego historia, mnóstwo ciekawostek i faktów, o których nie słyszy się zbyt często. Autor snuje opowieść o swoim życiu i kolejach losu, które sprawiły, że Holandia stała się jego przybraną ojczyzną. A opisuje ten kraj w takim stylu, że nie sposób jest oderwać się od lektury. Miałam wrażenie, że wraz z bohaterem przemierzam kolejne kilometry i poznaję Holandię, bawiąc się przy tym świetnie. Książka nie ma zdjęć, są zupełnie niepotrzebne, bo autor niezwykle obrazowo opisuje okolice.

Przez głowę przeszła mi myśl, że gdyby w takim stylu pisane były podręczniki do historii, ten przedmiot byłby o wiele łatwiejszy i bardziej popularny wśród uczniów.

Recenzja książki Skąd się biorą Holendrzy – podsumowanie

Właściwie nie mam tej książce nic do zarzucenia. Jeśli zaś chodzi o pytanie, czy jest dla wszystkich, uważam, że tak. Bo nawet jeśli ten kraj nie fascynuje Was tak, jak mojego partnera, warto sięgnąć po tę pozycję. Gwarantuję, że autor pobudzi Waszą wyobraźnię i sprawi, że z ciekawością spojrzycie na Holandię. I kto wie, być może następna Wasza wycieczka będzie właśnie w tamtą stronę.

Paulina Jaszczurowska