horrorRecenzje

Recenzja książki pt. Nawiedzony Dom na Wzgórzu

Nawiedzony Dom na Wzgórzu - sprawdź na TaniaKsiazka.pl

Hej! Dziś przed Wami recenzja książki pt. Nawiedzony Dom na Wzgórzu, która doczekała się nowego wydania z oczywistych względów. Powieść Shirley Jackson po raz pierwszy wydano w 1959 roku. Dziś zalicza się ją do klasyki gotyckiego horroru.  Ponieważ Netflix postanowił zainspirować się tą książką, tworząc własną wersję historii, trudno się dziwić, że na tej fali postanowili skorzystać również wydawcy. Recenzja będzie dziś krótka i, mam nadzieję, konkretna. Z przykrością stwierdzam, że nie miałam okazji zobaczyć serialu. I jeszcze przez długi czas raczej się to nie zmieni. A przyznam szczerze, że chętnie bym zobaczyła, co udało się im stworzyć.

Recenzja książki pt. Nawiedzony Dom na Wzgórzu – kiedyś i dziś

W przypadku recenzowanej dziś książki nie sposób wziąć pod uwagę daty jej pierwszej premiery. W związku z tym nie mam wątpliwości, że w tamtych czasach ta historia robiła na czytelniku spore wrażenie. I faktycznie nie dziwię się, że dziś zalicza się ją do klasyki gatunku. Jednak współczesny czytelnik, w tej powieści, nie znajdzie nic przerażającego.

Kiedy motyw nawiedzonego domu, do którego przybywa kilka przypadkowych osób, jest już wyeksploatowany na maksa, trudno jest stworzyć coś nowego. To oczywiście moje zdanie. Z tego powodu książka Nawiedzony Dom na Wzgórzu wydawała mi się dość nudna. Właściwie gdzieś tak do połowy książki miałam wrażenie, że czytam zwykłą powieść obyczajową. No wiecie – spotkanie obcych ludzi, ich normalne codzienne czynności w domu, rozważania na temat tego, co może ich tu spotkać, itp. Żadnej konkretnej akcji. A kiedy już faktycznie zaczynało straszyć, to nadal nie robiło to na mnie wrażenia. I właściwie miałam odczucie, że książka kończy się za szybko. Jakby akcja została urwana w połowie. Chociaż ewidentnie następuje pewne zamknięcie. Tym samym zdałam sobie sprawę, że oczekiwałam od tej książki znacznie, znacznie więcej i byłam bardzo rozczarowana.

Recenzja książki pt. Nawiedzony Dom na Wzgórzu – pomysł na serial i podsumowanie

Jestem ciekawa, jak został poprowadzony serial. Jeśli książka służyła jedynie za inspirację, to nie mam wątpliwości, że przy możliwościach Netflixa, może być to udana produkcja. Dlaczego? Ponieważ sama historia ma w sobie niewątpliwie potencjał na znacznie mroczniejszą wersję. I wierzę, że dobremu reżyserowi uda się go z niej wydobyć.

Jeśli czytaliście książkę i widzieliście serial, koniecznie podzielcie się swoimi wrażeniami! Moja ocena jest taka, że chociaż książkę czyta się płynnie i nie męczy czytelnika, fani horroru i grozy nie znajdą tu nic przerażającego. Ot historia, którą skończyłam w jeden dzień i już prawie o niej zapomniałam.

Ocena Pauliny
  • 5/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 5/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 5/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 5/10
  • 5/10
    Jak oceniam konstrukcję bohaterów? - 5/10
5.5/10

Fragment recenzji

W czasach, kiedy motyw nawiedzonego domu, do którego przybywa kilka przypadkowych osób, jest już wyeksploatowany na maska, nic nowego nie jest w stanie się zdarzyć. To oczywiście moje zdanie. Z tego powodu książka Nawiedzony Dom na Wzgórzu wydawała mi się dość nudna.

Paulina Jaszczurowska