RecenzjeRomanse

Recenzja książki Prosto w serce – Jolanta Kosowska

Recenzja książki Prosto w serce

Za oknem już mroźno, więc dobrze jest zaopatrzyć się w ciepły koc i dobrą książkę – wie o tym każdy miłośnik literatury. Dla mnie to również jeden z przyjemniejszych okresów w roku. Bez wyrzutów robię kakao z piankami i siadam do kolejnej powieści. Tym razem przed Wami recenzja książki Prosto w serce, której autorką jest Jolanta Kosowska. Autorka ma już w dorobku kilkanaście książek, które oscylują w podobnej tematyce – romans i obyczaj. To, co na pierwszy rzut urzeka w tej publikacji, to okładka w ciepłych kolorach, która zapowiada równie magiczną historię. Co w rzeczywistości otrzymuje czytelnik?

Recenzja książki Prosto w serce

Recenzja książki Prosto w serce – oczekiwania, a rzeczywistość

Względem tej książki nie miałam tak naprawdę żadnych szczególnych oczekiwań. Po prostu chciałam oderwać głowę od ciężkiej literatury wojennej, z którą mierzyłam się w ostatnim czasie. I szczerze mówiąc, cel ten osiągnęłam.

Można odnieść wrażenie, że wydarzenia w tej powieści mkną niczym błyskawica. Tutaj ślub, za chwilę go nie ma. Bohaterowie się kochają, kilka stron później rozstają się, a jeszcze trochę dalej któreś z nich żałuje swojej decyzji. Choć postępowanie jednego z nich jest jakby uzasadnione tokiem wydarzeń i informacji, które do niego docierają, to mimo wszystko miałam poczucie, że nie ma w tym sensu. To, dlatego że czytelnikowi brakuje tu czasu na wczucie się w sytuację głównych bohaterów. Jednak ten medal ma też drugą stronę. Ponieważ autorka nie rozwodzi się nad wewnętrznymi rozterkami i uczuciami swoich postaci, całą powieść czyta się bardzo sprawnie i szybko.

Historia jakich wiele?

I tak i nie. Przede wszystkim powieść ta opiera się na klasycznym schemacie. Zraniona i porzucana osoba wyjeżdża z kraju do Francji. A tam zbiegiem okoliczności spotyka kogoś, kto na nowo wlewa miłość w jej serce. Rzekłabym nawet, że historia ta jest nieco naiwna, skierowana raczej do osób, które jak ja, chcą po prostu przeczytać coś lżejszego i niezobowiązującego.

Ta historia nie wywołała we mnie wielkich emocji. W sumie przeczytałam ją szybko i po prostu zapomniałam o niej. Są takie romanse, które naprawdę zostają w sercu i czytelnik magluje w głowie wydarzenia z książki jeszcze długo po jej zakończeniu. Tutaj tego mi zabrakło. Zauważalna jest też powtarzalność zwrotów opisujących. Najbardziej w oczy rzuciło mi się: „Mami, czaruje, uwodzi”. Po pewnym czasie wyłapuje się to z tekstu już automatycznie, jak uciążliwą manierę przy rozmowie z kimś, kto nieustannie powtarza coś między słowami. Ponadto dialogi, jak dla mnie, były często niezbyt naturalne. To znaczy zachowanie niektórych bohaterów, nawet tych mało istotnych, było czasem w moim odczuciu, bardzo absurdalne. Na przykład sprzedawca sukien ślubnych, który aspiruje do roli przyjaciela i uwodziciela klientki.

To nie oznacza, że książka jest zła. W żadnym wypadku. Jak już wspomniałam, czyta się ją lekko i przyjemnie. Myślę, że to powieść na raz, którą czytelnik pochłonie w ciągu jednego wieczoru.

Prosto w serce - kup na TaniaKsiazka.pl

Recenzja książki Prosto w serce – podsumowanie

Szczerze mówiąc, nie tak łatwo ocenić jest tę książkę. Czyta się ją szybko i lekko. Historia nie jest wyszukana, ale ponieważ akcja idzie wartko, czytelnik się tu nie znudzi. Ja nie znalazłam tu opowieści, która wywołała we mnie jakieś szczególne uczucia czy emocje. Jednak na pewno jest to dobra książka, sprzyjająca relaksowi. Tym samym każdemu, kto uwielbia literaturę obyczajową i romanse, a do tego nie spodziewa się mega fajerwerków czy nieoczywistych opowieści, ta książka przypadnie do gustu.

Ocena Pauliny
  • 6/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 6/10
  • 6/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 6/10
  • 6/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 6/10
  • 6/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 6/10
6/10

Fragment recenzji

Jak już wspomniałam, czyta się ją lekko i przyjemnie. Myślę, że to powieść na raz, którą czytelnik pochłonie w ciągu jednego wieczoru.

Paulina Roszko