Recenzja książki Owoc granatu. Kup książkę w TaniaKsiążka.pl

Owoc Granatu. Dziewczęta wygnane to najnowsza książka Marii Paszyńskiej, młodej pisarki specjalizującej się w powieściach z historią w tle. Książka z założenia ma być pierwszą częścią trylogii, więc nie mogę się już doczekać kolejnych części. Jesteście ciekawi, jak wypadła moja recenzja książki Owoc Granatu?

Recenzja książki Owoc granatu. Kup książkę w TaniaKsiążka.pl

Na początku do książki Owoc Granatu. Dziewczęta wygnane podeszłam z lekką rezerwą. Wydawało mi się, że wiem, czego się po tej książce spodziewać. Z zapowiedzi na okładce wywnioskowałam, że czeka mnie opowieść o dwóch młodych siostrach bliźniaczkach, których losy zaplątują się w wydarzenia II Wojny Światowej.

Spodziewałam się tego, że będzie to historia o siostrzanych uczuciach, z jakimś romantycznym wątkiem w tle, a skoro wojna, to pewnie też rozstania, cierpienie… Ckliwa książka jakich wiele, myślałam…

A później zaczęłam ją czytać i nie mogłam się niej oderwać. Owoc Granatu pochłonęłam w dwa wieczory. Podejrzewam, że żeby nie to, że musiałam wstać do pracy, przeczytałabym ją w ciągu jednej nocy. Już wyjaśniam Wam, co takiego w tej książce jest.

Owoc Granatu. Dziewczęta wygnane – zarys fabuły

Fabuła zaczyna się latem 1939 roku, tuż przed wybuchem II Wojny Światowej. Autorka wprowadza Czytelnika w sielankowy krajobraz ukrytego w puszczy Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej dworku. To właśnie tam, do domu dziadków, co roku na wakacje przyjeżdżała z Borysławia (teraz to miasto w Zachodniej Ukrainie) rodzina Łukowskich.

Bohaterkami książki są siostry bliźniaczki: eteryczna i próżna Stefania oraz Elżbieta (zwana Halszką), która jest dzieckiem lasu, kochającym przyrodę i zwierzęta. Dziewczyny są przeciwieństwami i za bardzo się nie lubią. Mają po 16 lat i mogłoby się wydawać, że właśnie zaczyna się ich życie. Ale wojna wkracza, nawet do dworku ukrytego w puszczy.

W styczniu 1940 roku dziewczyny wraz z matką i młodszym bratem zostają zesłane na Syberię. I od tego wydarzenia zaczyna się dramat. Walczą o każdy dzień, by przetrwać lodowe piekło.

Na temat fabuły nie mogę rozpisać się bardziej, żeby nie zepsuć Wam lektury. Napiszę jeszcze tylko, że szlak wojennej tułaczki poprowadzi bliźniaczki z Kresów, przez Sybir, aż na Bliski Wschód.

Moja recenzja książki Owoc Granatu

Maria Paszyńska umiejętnie prowadzi Czytelnika przez rzeczywistość, którą kreuje w książce. Pięknie opisuje świat przedstawiony, nawet gdy wcale nie jest piękny. Sprawnie przedstawia realia wojenne, nie tylko tło historyczne, ale też zmiany w ludzkich nastrojach i wybuchającą wrogość między sąsiadami: Polakami i Ukraińcami, którzy od wieków żyli obok siebie i nagle to sąsiedztwo zaczyna im ciążyć.

Paszyńska pisze bardzo emocjonalnie i umiejętnie przemyca w tekście ważne dla niej komentarze do wojennej rzeczywistości. Dla przykładu przytoczę Wam słowa starej ukraińskiej służącej Gieni:

(…) zło nie znika, nie śpi, tylko wciąż czeka, czujne i drapieżne jak dzikie zwierze, w każdej chwili gotowe do skoku.(…) I pojawia się ktoś taki, kto mówi: jest wojna, nie wasza, ale pozwalamy, możecie wyrównać swoje rachunki i nie spotka was za to kara, spokojnie, wojna wszystko usprawiedliwia (…) Dobro zapomina się szybko, o złu pamięć trwa i trwa.

Co mnie zachwyciło w tej książce? To, że losy bohaterek wcale nie są oczywiste. Nie można przewidzieć tego, która z sióstr lepiej poradzi sobie z wojenną traumą.

Doceniam też, że opis tego, co się dzieje we wnętrzu człowieka, który zostaje rzucony w wir wojny i traci kontrolę nad swoim losem, jest bardzo uniwersalny. Myślę, że może charakteryzować wiele wojennych biografii.

Owoc Granatu. Dziewczęta wygnane to historia oparta na faktach, która co krok wzrusza. Nie roztkliwia, tylko sprawia, że Czytelnik współodczuwając, autentycznie cierpi. To bardzo emocjonalna powieść, od której nie można się oderwać, bo co chwila fabuła boleśnie wbija w Czytelnika szpilki.

Owoc Granatu – komu polecam?

Jeżeli interesujecie się książkami o wojennej tematyce, to Owoc Granatu jest dla Was. To nie jest ckliwa historia, chociaż ma kilka wątków romantycznych, ale to nie one wysuwają się na pierwszy plan opowieści. Najważniejsze jest to, do czego człowiek może się posunąć, żeby uratować siebie lub członka rodziny i jakie konsekwencje emocjonalne niesie walka o przetrwanie.

Czekam na dalsze części trylogii.

Jeżeli zainteresowała Was moja recenzja książki Owoc granatu, to tę powieść Marii Paszyńskiej znajdziecie tutaj.

Lubicie książki, których tłem fabularnym jest II Wojna Światowa? Zamierzacie przeczytać Owoc Granatu. Dziewczęta wygnane?

Ocena Anety
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 9/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 9/10
  • 9/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 9/10
  • 10/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 10/10
9.5/10

Fragment recenzji

Maria Paszyńska umiejętnie prowadzi czytelnika przez rzeczywistość, którą kreuje w książce. Pięknie opisuje świat przedstawiony, nawet gdy wcale nie jest piękny. Sprawnie przedstawia realia wojenne, nie tylko tło historyczne, ale też zmiany w ludzkich nastrojach i wybuchającą wrogość między sąsiadami: Polakami i Ukraińcami, którzy od wieków żyli obok siebie i nagle to sąsiedztwo zaczyna im ciążyć.
Paszyńska pisze bardzo emocjonalnie i umiejętnie przemyca w tekście ważne dla niej komentarze do wojennej rzeczywistości.

Aneta Świderska