Recenzja książki Nadchodzi chłopiec

Dojmująco smutna i przeszywająca. Rozrywająca serce i niedająca ukojenia. Przerażająca, a przede wszystkim prawdziwa. Przed Wami recenzja książki Nadchodzi chłopiec opowiadającej o masakrze z 1980 roku w południowokoreańskim Kwangju.

Recenzja książki Nadchodzi chłopiec, którą znajdziesz na TaniaKsiazka.pl

Co wydarzyło się na ulicach Kwangju?

Dojmująco smutna i przeszywająca, porażająca brutalnością i smutkiem. Dokładnie taka jest książka Han Kang opowiadająca o dramatycznych wydarzeniach lat 80. w Korei Południowej.

Choć wydarzenia rozgrywające się na kartach powieści mogą przywodzić na myśl realia socjalistycznej republiki Korei Północnej, książka laureatki nagrody Bookera opiera się na autentycznych wydarzeniach, które rozegrały się równo 40 lat temu na ulicach Kwangju, miasta na prawach metropolii leżącego w Korei Południowej.

Co takiego wydarzyło się w Korei w maju 1980 roku?

Na skutek zamachu stanu z 12 grudnia 1979 rządy w Korei Południowej przejął Chun Doo-hwan. W związku z narastającymi protestami studenckimi 17 maja 1980 r. wprowadzono stan wojenny, a następnie postanowiono spacyfikować ludność cywilną występującą przeciwko zamachowi stanu i decyzjom Chuna.

W efekcie starć zbrojnych, które rozgrywały się między 18 a 27 maja, zginęło 168 osób, 987 osób zaś zostało rannych. I w takich okolicznościach rozgrywa się akcja książki Nadchodzi chłopiec.

Recenzja książki Nadchodzi chłopiec

Oś narracji powieści oparta jest na perspektywie sześciu uczestników majowych wydarzeń. Historie wszystkich z nich splata postać Tong-ho, chłopca, który mimo tego, że wyszedł z podniesionymi rękami w akcie kapitulacji, został zabity przez wojsko.

W książce Kang próżno jest szukać patetycznych opisów, taniego grania na emocjach, czy też jednoznacznych wyroków. Autorka prowadzi nas przez dramat wydarzeń nielinearnie, nie uciekając od trudnych emocji, jakie rodzą się podczas odkrywania kolejnych aspektów tragedii. W wyraźny sposób zarysowuje historyczne tło wydarzeń, okraszając je gorzką refleksją bohaterów dotyczącą życia i śmierci.

Narracja Han Kang dotknęła mnie tak, jak potrafi naprawdę niewiele historii. Lektura pozostawiła mnie emocjonalnie nagą i odartą z jakiejkolwiek ochrony przed smutkiem, żalem i nieprawdopodobnym przeświadczeniem o kruchości życia.

Poruszyła we mnie tę jakże czułą strunę serca, które ma w sobie nieprzejednany sprzeciw wobec nieuzasadnionego niczym okrucieństwa i niezgodę na realizowanie chorych ambicji przelewając krew niewinnych.

Nie bez powodu Han Kang została laureatką nagrody Bookera 2016. Pisanie o sytuacji tak trudnej, a jednocześnie wcale nie tak odległej czasowo, wymaga zarówno ogromnej dozy obiektywizmu jak i subtelności. Powieść koreańskiej autorki z pewnością spełnia te kategorie.

Wydarzenia w Kwangju pokazują, że demokracja w każdej chwili może zastąpić krwawa dyktatura, która pociągnie za sobą nieprawdopodobną tragedię na miarę masakry w Korei Południowej. Nadchodzi chłopiec jest więc tytułem, który polecam każdemu. Nie tylko fanom literatury azjatyckiej.

Jeśli recenzja książki Nadchodzi chłopiec zachęciła Cię do lektury, tytuł znajdziesz tutaj.

Ania ocenia:
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 10/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 10/10
  • 10/10
    Czy wiedza zawarta w książce rzuca nowe światło na ujęcie tematu? - 10/10
10/10

Fragment recenzji

W książce Kang próżno jest szukać patetycznych opisów, taniego grania na emocjach, czy też jednoznacznych wyroków. Autorka prowadzi nas przez dramat wydarzeń nielinearnie, nie uciekając od trudnych emocji, jakie rodzą się podczas odkrywania kolejnych aspektów tragedii. W wyraźny sposób zarysowuje historyczne tło wydarzeń okraszając je gorzką refleksją bohaterów dotyczącą życia i śmierci.

Narracja Han Kang dotknęła mnie tak, jak potrafi naprawdę niewiele historii. Lektura pozostawiła mnie emocjonalnie nagą i odartą z jakiejkolwiek ochrony przed smutkiem, żalem i nieprawdopodobnym przeświadczeniem o kruchości życia.

Anna Alimowska