Recenzja książki Łowca nastolatek

Recenzja książki Łowca nastolatek będzie krótka i zwięzła. Temat jest ostatnio gorący, jestem pewna, że każdy z Was chociaż raz zetknął się z pseudonimem „Krystek” lub wzmianką o Zatoce Sztuki. Szczerze przyznam, że sama do tej pory jakoś bardzo nie interesowałam się tematem, a mimo to docierało do mnie bardzo dużo newsów na ten temat. Stąd też zainteresowałam się recenzowaną dziś książką. Chciałam w końcu mieć jakiś szerszy obraz tej afery, wykorzystując przy tym możliwie jak najwiarygodniejsze źródła. I szczerze powiem, to, co przeczytałam w tym reportażu, zszokowało mnie bardzo.

Recenzja książki Łowca nastolatek

Recenzja książki Łowca nastolatek – krótko i na temat

Przede wszystkim książkę czyta się bardzo szybko, ponieważ napisana jest w lekkim i prostym, dziennikarskim stylu. Nie znajdziecie tu jakichś specjalnych zapychaczy i ubarwień. Autor, Mikołaj Podolski, systematycznie idzie do przodu w swojej historii i prezentuje czytelnikom fakty. Rozmowy z ofiarami „Krystka”, a także osobami z jego otoczenia, jak i przebieg własnego, dziennikarskiego śledztwa. To, co najbardziej uderza w tej historii to fakt, jak beznadziejnie działa u nas wymiar sprawiedliwości. I smutne jest to, że nawet w tak okropnych sprawach, gdzie pokrzywdzone to małoletnie ofiary, zawsze znajdzie się jakiś układ, który chroni sprawców.

Łowca nastolatek - kup na TaniaKsiazka.plDziennikarz robi kawał dobrej roboty. Przedstawia rzetelne śledztwo, bez prób wpływania na czytelnika. Próżno tu szukać teorii spiskowych, dorabianych ideologii czy nagięcia faktów. Jeśli autor docierał do punktu, w którym nie potrafił czegoś wyjaśnić, przyznawała się do tego i nie snuł własnych domysłów. Moim zdaniem to bardzo ważne. Dzięki temu książka jest wiarygodna, sam autor jest wiarygodny i pozwala czytelnikom na wyciągnięcie własnych wniosków i spojrzenie na tę sprawę poprzez pryzmat swojego sumienia i postrzegania świata. A przy tym należyta uwaga skupiona jest na tragedii, jaką przeżyły te dziewczyny, zamiast na rozbudowywaniu sensacji.

Recenzja książki Łowca nastolatek – podsumowanie

Jednocześnie trzeba być szczerym, nie jest to jakaś wybitnie ambitna lektura. To raczej jak interesujące materiały prasowe, spięte pod jedną okładką. Czyta się szybko, choć czasem miałam takie poczucie, że autor za często próbuje zrzucić z siebie odpowiedzialność za temat, którego się podjął. Ostatecznie zrobił oczywiście kawał dobrej roboty i to dzięki niemu też prawdopodobnie sprawa w końcu się ruszyła. Jednak czasami czułam, że jakby właśnie Podolski chciał jedynie to tknąć i narobić rozgłosu. A później, kiedy robi się naprawdę gorąco i niebezpiecznie, jakby chciał zniknąć, żeby inni wzięli na siebie tę odpowiedzialność rozwikłania tej trudnej sprawy. Ja wiem, że dziennikarstwo śledcze nie jest łatwe i wiąże się z ryzykiem. Ale z drugiej strony, skoro za coś człowiek się bierze, to powinien doprowadzić to do końca. Bez ciągłego zaznaczania próby swojej ucieczki lub wycofania na jakimś etapie. Książkę znajdziecie tutaj.

Ocena Pauliny
  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 10/10
    Czy poruszany temat jest ważny? - 10/10
7.8/10

Fragment recenzji

Dziennikarz robi kawał dobrej roboty. Przedstawia rzetelne śledztwo, bez prób wpływania na czytelnika. Próżno tu szukać teorii spiskowych, dorabianych ideologii czy nagięcia faktów.

Paulina Roszko