Dzisiaj przed Wami recenzja książki Grzesznica, którą piszę z nieoczekiwaną radością. Dlaczego? Bo lubię, kiedy książki mnie zaskakują, i kiedy mogę podzielić się tym z innymi. Powieść napisała Petra Hammesfahr, a na podstawie historii powstał nawet serial, emitowany przez stację CANAL +. Moja pierwsza myśl była taka, że jeśli ktoś zdecydował się na ekranizację powieści, to musi być co najmniej interesująca lub nietuzinkowa. Te dwie rzeczy się zgadzają. To książka intrygująca i niecodzienna. Ale czy można powiedzieć, że jest dobra? Mam nadzieję, że właśnie to pomoże rozstrzygnąć recenzja książki Grzesznica. Zachęcam do czytania!

Recenzja książki Grzesznica – od ogółu do szczegółu

Zacznę od początku, bo to zawsze najlepsze rozwiązanie. Przez pierwsze kilkanaście stron powieści przedzierałam się z trudem. Nie ma co ukrywać, zanim historia mnie wciągnęła, niezwykle się nudziłam. Jednak przyznaję uczciwie, że wraz z rozwojem akcji, jej tempo przyspiesza, a w Czytelniku narasta niepohamowana chęć dowiedzenia się czegoś więcej.

Biorąc pod uwagę całokształt powieści, te dwie siły równoważą się. A to daje historię, która nie jest jakoś wybitnie interesująca i wciągająca, ale nie zanudza również odbiorcy na śmierć. Czy zasługuje na miano międzynarodowego bestsellera? Najwidoczniej, skoro osiągnęła taki statut. Jest to nawet zrozumiałe. Bo chociaż czytałam wiele ciekawszych książek, tą dokończyłam z przyjemnością. Petra Hammesfahr stworzyła coś, co odbiega zdecydowanie od klasycznego kryminału i posiada znamiona thrillera. Jest to również niezwykłe studium kobiecej psychiki. Autorka w doskonały sposób przedstawia, jaki wpływ na nasze życie teraźniejsze ma przeszłość. Przeszłość, której nie powinniśmy ignorować. Bo kiedy nas dopadnie, może nieść to za sobą opłakane skutki.

Bohaterowie, a właściwie bohaterka

Cora jest zdecydowanie ciekawą postacią, chociaż miejscami bardzo irytującą, przynajmniej dla mnie. Pisarka zgotowała tej dziewczynie ciężki los, który naprawdę robi wrażenie nawet na najbardziej odpornym odbiorcy. Sporo w tej książce emocji. I jeśli miałbym wyobrazić sobie osobę, która po takich przeżyciach dostaje obłędu, Cora byłaby idealnym jej odzwierciedleniem. Bez wątpienia jest to przemyślana postać, wobec której nie można przejść obojętnie.

Przychodzi taki moment w książce, że nie do końca wiadomo, co jest prawdą, a co jedynie wymysłem wyobraźni głównej bohaterki. Czytelnik zastanawia się także, czy to w ogóle możliwe, że gdzieś na świecie jest tak surowa matka, jak matka Cory. I jaki wpływ na jej obecny stan miało właśnie dzieciństwo? Im bliżej byłam końca historii, tym bardziej wyraźny i przerażający był obłęd bohaterki. Nie tylko w jej szaleństwie było coś niepokojącego. Jeszcze mroczniejszy okazywał się spokój i opanowanie, z jakim potrafiła układać historie o własnym życiu.

Recenzja książki Grzesznica – podsumowanie

Z pewnością nie jest to typowy kryminał, który podąża za utartymi schematami. Nie jest to również książka, która przypadnie do gustu każdemu. Ja jednak znalazłam w niej coś, co pozwoliło mi dotrwać do końca. I jestem przekonana, że wielu Czytelników znajdzie tu również coś dla siebie. Sama cieszę się, że recenzja książki Grzesznica przypadła właśnie mnie. Dzięki temu miałam szansę poznać opowieść, po którą z pewnością sama bym nie sięgnęła. A warto poznać tę książkę, jeśli poszukujecie nieoczywistych powieści na jeden wieczór.

Ocena Pauliny
  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 9/10
    Jak oceniam konstrukcję bohaterów? - 9/10
6/10

Fragment recenzji

Petra Hammesfahr stworzyła coś, co odbiega zdecydowanie od klasycznego kryminału i posiada znamiona thrillera. Jest to również niezwykłe studium kobiecej psychiki. Autorka w doskonały sposób przedstawia, jaki wpływ na nasze życie teraźniejsze ma przeszłość.

Paulina Jaszczurowska