Zanim zacznę, chciałabym serdecznie podziękować Panu Tomaszowi Mrozowi za udostępnienie książki Dziecięce zabawy do recenzji. Szczerze przyznaję, że jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Aczkolwiek jako że wydawnictwo Videograf ma w moim sercu specjalne miejsce dzięki wydawaniu książek Stefana Dardy, bez wątpienia przyjęłam propozycję zrecenzowania Dziecięcych zabaw.

Ta lektura była dla mnie zupełną niewiadomą. Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać.

Recenzja książki Dziecięce zabawy

Na początku cofamy się do czasów II wojny światowej i poznajemy historię skrzyni pełnej złota. Ta część została tak napisana, że w głowie czytał mi ją pan Wołoszański. 😉 Potem skrzynia staje się wręcz przeklęta i wmieszana w sprawę z lat sześćdziesiątych – Wampira z kopalni, który morduje trzech chłopców…

Po czterdziestu latach w miasteczku znowu dochodzi do serii morderstw dokonywanych w sposób podobny do Wampira. Sprawą zajmuje się średnio rozgarnięty, acz budzący sympatię komisarz Przytuła.

Taka niespodzianka :)

Taka niespodzianka 🙂

Spodobała mi się ludzka twarz tego bohatera, który – na szczęście – nie został wykreowany na postać policjanta-skurczybyka rodem z filmów Patryka Vegi. Ogólnie bohaterom tej książki Tomasza Mroza pełnym prostoty ale i życiowej mądrości raczej bliżej do Rancza. 😉 Myślałam sobie ot, kolejny kryminał, ciągnąca się sprawa z przeszłości, żądza skarbu – jeden z wielu. Na szczęście nie miałam racji! Z pozoru niemające ze sobą nic wspólnego osoby i wydarzenia zgrabnie łączą się w całość, z niewielką pomocą rodem nie z tej ziemi. 😉

Kryminał inny niż wszystkie

Niewątpliwie mamy tu do czynienia z ironią, humorem, lekkim podśmiewaniem się z ludzkich wad. Gdy dodamy do tego wątek kryminalny i udział sił nieczystych, wprowadzony zupełnie znienacka, wyjdzie nam całkiem dobry kryminał grozy. Trochę czułam niedosyt. Zabrakło mi dokończenia wątku Catherine i Stefana. Może spotkam się z nimi w kolejnej książce pana Mroza, po którą z pewnością sięgnę! Póki co – polecam Wam ten tytuł. Nie jest to kryminał, do jakiego być może jesteście przyzwyczajeni (bo który kryminał może rozśmieszyć?). W związku z tym warto się z Dziecięcymi zabawami zapoznać! Jestem ciekawa Waszych opinii na jej temat.

Książkę Dziecięce zabawy Tomasza Mroza możecie znaleźć w tym miejscu.

Ocena Ani
  • 7.5/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7.5/10
  • 7.5/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7.5/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
  • 8/10
    Czy przeczytałabym drugą część? - 8/10
7.8/10

Fragment recenzji

Niewątpliwie mamy tu do czynienia z ironią, humorem, lekkim podśmiewaniem się z ludzkich wad. Gdy dodamy do tego wątek kryminalny i udział sił nieczystych, wprowadzonych zupełnie znienacka, wyjdzie nam całkiem dobry kryminał grozy.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Anna Podurgiel