Recenzja książki Dobry piesek

Dzisiaj będzie krótko. Zapytacie: dlaczego? Już odpowiadam. Ponieważ książka Steve’a Manna, która trafiła w moje ręce to poradnik. A tutaj za bardzo nie ma co streszczać. Przez wszystkie punkty i rozdziały trzeba przejść samodzielnie. Natomiast już na wstępie zdradzę Wam, że książka jest absolutnie urocza i skradła moje serce.

Kiedyś w jednym z artykułów pytałam Was, czy jesteście team psy, czy team koty. Ja zdecydowanie jestem „psiarą”. Kocham psy i ich merdające ogonki. Jakieś 17-18 lat temu moi rodzice ulegli błaganiom moim i brata (tak naprawdę płakałam 2 dni i dostałam gorączki) i sprowadzili do naszego domu psa. Oskar – mój najwierniejszy przyjaciel towarzyszył nam przez kolejne 14 lat. A ja dzisiaj wiem, że w moim życiu będzie jeszcze jeden pies. Zwłaszcza że, mój mąż też marzy o pisaku, a nie dane było mu go mieć. I ten poradnik spadł mi z nieba. Przed Wami Recenzja książki Dobry piesek!

Recenzja książki Dobry piesek

Recenzja książki Dobry piesek – coś od siebie

Ktoś mógłby zapytać, po co mi poradnik o wychowywaniu szczeniaka, skoro nie mam psa. Też nad tym myślałam przez chwilę. Jednak kiedy tylko zaczęłam czytać recenzowaną dziś książkę, moje wątpliwości minęły. Ponieważ taki poradnik to doskonały wstęp do tego, by mentalnie przygotować się na to, co czeka nas z takim szczeniakiem. Autor uświadamia czytelnika, że wychowanie psa to duża odpowiedzialność, która wymaga mnóstwa czasu, cierpliwości i chęci. To nie tak, że weźmiemy sobie czworonoga do domu i „jakoś to będzie”.

Oczywiście, będą – pogryzione meble, buty, zniszczone ubrania, ściany i dysfunkcyjny pies, jeśli nie będziemy pracować nad jego nawykami. Czy ten poradnik nas przed tym uchroni? Sam autor zaznacza, że to nie magiczna księga. Będą zdarzać się wpadki i wypadki – ale dzięki tej książce będziecie wiedzieć, jak na nie reagować i jak dobrze przejść przez cały ten proces wychowawczy.

Recenzja książki Dobry piesek

Fot. Paulina Roszko, źródło własne

Recenzja książki Dobry piesek – ciekawe podejście do tematu

Kiedy do mojego domu trafił szczeniak, miałam 9-10 lat. Komputery mieli nieliczni, o dostępie do Internetu nie wspomnę. Poradniki wychowawcze? Ledwo udawało mi się kupić książkę raz na kilka miesięcy, kiedy udało się pojechać z rodzicami do większego miasta. Nie wiem, czy wtedy miałam jakieś pojęcie o tym, że w ogóle istnieje tego typu literatura. Dlatego Oskar wychowywany był na czuja. Stosowaliśmy też metody posłyszane od innych, zwłaszcza wujka, który miał na koncie odchowanych dziesiątki myśliwskich psów. Teraz wiem, że niektóre metody, choć skuteczne – nie były dobre. Dziś jestem mądrzejsza (zwłaszcza po przeczytaniu książki Dobry piesek) i wiem, że nie powtórzę już błędów z przeszłości.

Chciałam tu pochwalić podejście autora do tematu. Można odnieść wrażenie, że stawia on na bezstresowe wychowanie. Jednak w tym szaleństwie jest metoda. Poradnik zalewa nas absolutną i bezwarunkową miłością do psów. Zero przemocy, zero metod, które opierają się na karaniu. Jasne wytłumaczenia, dlaczego takie postępowanie w ogóle nie ma sensu i nie przynosi upragnionych rezultatów. I ja to naprawdę szanuję. Nie od dziś wiemy przecież, że przemoc nie pomaga w wychowywaniu i nie niesie za sobą żadnych korzyści.

Poza tym poradnik podzielony jest na rozdziały, dzięki czemu z łatwością można wracać do tematów, które najbardziej nas interesują. Wypunktowania, listy, tabelki – to wszystko ułatwi Wam praktyczne ćwiczenia z pupilem.

Dobry piesek

Fot. Paulina Roszko, źródło własne

Recenzja książki Dobry piesek – kilka słów oraz podsumowanie

Poza tym książka utrzymana jest w naprawdę zabawnym tonie. I wiem, że każdy miłośnik psów zrozumie bardzo dobrze żarty autora. Ja przy tej lekturze bawiłam się świetnie. I jak wspomniałam, zdecydowanie polecam ją każdemu, kto w przyszłości chciałby mieć psa. Nawet jeśli, jak ja, planujecie sprowadzenie go do domu za kilka lat. Już teraz warto przeczytać o tym, czego się spodziewać. Nie zostawiaj tego na ostatnią chwilę! Dzięki temu przygotujecie się mentalnie i jeszcze bardziej uświadomicie sobie, jakim obowiązkiem jest ten mały, uroczy szczeniak.

Książkę znajdziecie tutaj.

Ocena Pauliny
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 10/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 10/10
  • 10/10
    Czy poradnik jest przydatny? - 10/10
  • 10/10
    Czy kocham psy? 🙂 - 10/10
10/10

Fragment recenzji

Poza tym poradnik podzielony jest na rozdziały, dzięki czemu z łatwością można wracać do tematów, które najbardziej nas interesują. Wypunktowania, listy, tabelki – to wszystko ułatwi Wam praktyczne ćwiczenia z pupilem.

Paulina Roszko