Dzisiaj przed Wami recenzja książki Czwarta małpa, której autorem jest J. D. Barker. Powieść to gorąca nowość, która jeszcze pachnie drukiem. Kiedy brałam tę lekturę w dłonie, nie miałam żadnych konkretnych oczekiwań. Natomiast bałam się jednego – że jej promocja jest przesadzonym zabiegiem marketingowym. Już niejednokrotnie wspominałam o tym, że bardzo często zdażało mi się czytać powieści, które zachwalano na prawo i lewo. A kiedy już miałam przyjemność (a raczej nieprzyjemność) je poznać, okazywały się bardzo słabe. Jak jest w przypadku tej książki? O tym opowie właśnie moja dzisiejsza recenzja.

Recenzja książki Czwarta małpa – bez zbędnych wstępów

Piszę to z całą odpowiedzialnością – książka jest naprawdę dobra. Pozytywne opinie na jej temat i opis wydawcy to nie przesada. Historia stworzona przez J. D. Barkera naprawdę wciąga i uzależnia. Trudno odrywa się od niej wzrok, mimo mrocznych scen, malowanych słowem. Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam książki, która tak bardzo mnie zaintrygowała. Nie chcę zdradzać tu zbyt wielu szczegółów, by nie psuć Wam przyjemności z czytania. I nie chcę powielać opisu z okładki, który możecie przeczytać sami. Muszę jednak podzielić się z Wami wrażeniami z lektury. Dla jasności może zaznaczę, że głównym bohaterem książki jest detektyw Porter, który wraca do pracy po pewnej przerwie. Do dyspozycji ma partnerów – Nasha i Clair. To ta dwójka przewija się głównie u jego boku, ale nie brakuje tu również kilku innych, ciekawych osobowości z wydziału policji. Cała ekipa tworzy niezwykle zgrany i sprawny zespół. Ich zadaniem jest rozwikłanie zagadki Zabójcy Czwartej Małpy. Opis bardzo ogólny, ale uwierzcie mi, że naprawdę szkoda zdradzać coś więcej.

Recenzja książki Czwarta małpa – powieść niczym serial

Teraz, kiedy już nieco ochłonęłam po zaskakującym i obiecującym zakończeniu, mogę śmiało powiedzieć, że książka jest niczym serial. Albo dobry film. Autor stworzył naprawdę świetne dzieło i obraz policji, która mierzy się z niełatwym zadaniem. Przede wszystkim należy tu zwrócić szczególną uwagę na kreację postaci. Każdy z bohaterów ma własny charakter i sprawia wrażenie niezwykle realnej osoby. Dialogi – moim zdaniem mistrzostwo. Nie czułam tu żadnej sztuczności, żadnego wysiłku ze strony pisarza, kiedy przychodziło mu tworzyć wymianę zdań między bohaterami. Czasem unosiłam kąciki ust w uśmiechu, bo sceny opisywane przez Barkera malowały się bardzo wyraźnie w mojej wyobraźni. Przesuwały się płynnie i gładko, a nim się orientowałam, miałam za sobą już kolejne dziesiątki stron. Stąd wrażenie, że oglądam serial. Mój mózg nie czuł żadnego wysiłku i przymusu, przy pokonywaniu kolejnych rozdziałów. Dynamiczna akcja, ciągłe napięcie i niepewność.

Mroczny zabójca i jego historia

Czytelnicy będą mieli okazję poznać tu historię Zabójcy Czwartej Małpy, nakreśloną przez samego mordercę w postaci osobistego pamiętnika. W tych fragmentach zabójca jest małym dzieckiem i poznajemy jego relację z rodzicami. Muszę przyznać, że nigdy nie zastanawiałam się nad motywami takich prawdziwych oprawców.  Na początku nie mogłam ułożyć sobie w głowie tego, co próbuje przekazać pisarz, J. D. Barker, ukazując w ten sposób przeszłość Zabójcy Czwartej Małpy. Po prostu nie mieściło mi się w głowie, że takie rodziny istnieją. Ale później uświadomiłam sobie, że przecież skądś w naszym społeczeństwie biorą się osoby, zdolne zabić drugiego człowieka. Osoby, które stają się seryjnymi zabójcami. Najbardziej wstrząsnął mną fakt, że cała ta historia była niezwykle realna. I jestem w stanie uwierzyć, że coś takiego działo się naprawę.

Recenzja książki Czwarta małpa – podsumowanie

Jest w tej książce coś jeszcze. Niemal na każdym etapie historia stworzona przez pisarza, zaskakuje Czytelnika. Kiedy już myślałam, że coś wiem, okazywało się, że tak naprawdę nic nie jest pewne. Od początku do końca ta opowieść zaskakuje i szokuje. To bez wątpienia misternie stworzona i przemyślana historia. I cieszę się, że mam ją na swojej półce. I będę ją polecać każdemu, kto szuka naprawdę dobrej opowieści, która trzyma w napięciu aż do ostatniej chwili.

Ocena Pauliny
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 10/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 10/10
  • 10/10
    Jak oceniam konstrukcję bohaterów? - 10/10
  • 10/10
    Jak oceniam wątek kryminalny? - 10/10
10/10

Fragment recenzji

Autor stworzył naprawdę świetne dzieło i obraz policji, która mierzy się z niełatwym zadaniem. Przede wszystkim należy tu zwrócić szczególną uwagę na kreację postaci. Każdy z bohaterów ma własny charakter i sprawia wrażenie niezwykle realnej osoby. Dialogi – moim zdaniem mistrzostwo.

Paulina Jaszczurowska