Muszę przyznać, że recenzja komiksu Hellboy Tom 3 przyszła mi bardzo łatwo. Zresztą tak samo łatwo i przyjemnie czytało mi się ten album. To jeden z tych komiksów, które czyta się bardzo szybko i który przede wszystkim urzeka klimatem. Przy bogactwie tytułów obecnych na rynku, ten wyraźnie się wyróżnia. Po pierwsze chodzi o świetne i nietypowe postacie, a po drugie o stronę graficzną, która jest bardzo charakterystyczna. Szukając informacji o przygodach Hellboya czytałem, że komiksy stworzone przez Mike Mignola albo się lubi, albo omija szerokim łukiem. Tutaj ponownie powodem jest kreska. Osobiście do tej pory znałem Czerwonego demona jedynie z filmów Guillermo Del Toro z Ron’em Perlmanem w roli głównej. Co więcej bardzo mi się podobały te ekranizacje. Gdy przeczytałem we wstępie tego tomu, że twórczość Mignola rekomenduje sam Del Toro to był dla mnie wystarczający argument, aby dać Hellboy Tom 3 szansę.

Recenzja komiksu Hellboy Tom 3 – o fabule słów kilka

Hellboy to bohater, któremu daleko jest do bycia super. Jest pół demonem o wyglądzie rogatego diabła (choć rogi ma spiłowane i wbrew pozorom nie nosi na głowie gogli!), który został sprowadzony do naszego świata, aby pomóc Hitlerowi. Na szczęście uratowali i wychowali go Amerykanie, którzy zaszczepili w nim żywą niechęć w naziolach. Całe jego życie skupiało się wokół zmiany jego przeznaczenia i służbie światu w walce z najrozmaitszymi przeciwnikami, a on okazywał się bardzo skuteczny, choć równie krnąbrny.

Tom 3 to wydanie zbiorcze. Składa się z głównej oraz moim zdaniem najciekawszej historii, pt. Zdobywca czerw oraz 2 pomniejszych – Wyspa oraz Trzecie życzenie, które opowiadają o losach bohatera po odejściu z Biura Badań Paranormalnych i Obrony. Mowa tutaj o jego wizycie w Afryce. Na miejscu okazuje sie, że ludzie nie są jedynymi wrogami Hellboy’a. Są istoty, które się go obawiają i takie, które nie chcą, aby sprowadził na świat zagładę.

Mało kto wie, że między innymi to, co wydarzyło się w Zdobywcy Czerw i odejściu Hellboy’a z wspominanego BBPiO dało początek nowej serii komiksów opowiadających o tej organizacji i jej agentach.

Pierwsze opowiadanie to doskonały przykład tego, czego dotyczą przygody Hellboy’a. Stary zamek, tajny nazistowski eksperyment oraz niesamowite zagrożenie, któremu może sprostać tylko on oraz jego równie wyjątkowi towarzysze. Piszę tutaj m.in. o Rogerze, potężnym i zagubionym homunkulusie, czy znanym z filmów Abe’m – pół rybie-pół człowieku, niezwykle dostojnym oraz inteligentnym.

Recenzja komiksu Hellboy Tom 3 – strona graficzna

Jak wspominałem na wstępie strona graficzna komiksu jest głównym powodem, dla którego wiele osób rezygnuje z czytania Hellboy’a. Gdy po raz pierwszy otworzyłem i przekartkowałem swój tom dokładnie wiedziałem o co chodzi. Jeżeli podczas recenzji komiksu Stana Sakai o Usagi Yojimbo uważałem, że jego styl jest mało szczegółowy i bardzo oszczędny to nie byłem przygotowany na to, co zaserwuje mi Mike Mignola. Jak sam napisał we wstępie Guillermo Del Toro:

I jeszcze, i jeszcze – przede wszystkim! – irytująca prostota.

Lepiej bym tego nie ujął. Mroczne tła, z których dosłownie wyłaniają się postaci, a nawet główny plan są pozbawione specjalnych szczegółów! Wszystko wygląda, jak wstępne szkice w kolorze. Bardzo wstępne. Ma to na pewno swój urok. Fajnie się komponuje z czarnym humorem i przedstawianą historią tworząc rzadko spotykany klimat, jednak mnie to nie kupiło.

Recenzja komiksu Hellboy Tom 3 – podsumowując

Hellboy Tom 3 to komiks bardzo przyjemny w odbiorze, pełen akcji, humoru i przede wszystkim z barwnym oraz charakterystycznym głównym bohaterem. Mike Mignola to świetny scenarzysta, który w mistrzowski sposób wykreował postacie i bardzo dobrze wyważył akcję, humor oraz wewnętrzne rozterki bohaterów. Niestety strona graficzna komiksu może odstraszyć wiele osób, a szkoda bo Hellboy’a po prostu trzeba poznać, nie tylko z filmu, aby go na prawdę docenić. Osobiście uważam, że warto sięgnąć po ten komiks i Ci, którzy to zrobią nie będą zawiedzeni.

Ocena Marcina
  • 7/10
    Jak mocno komiks mnie wciągnął? - 7/10
  • 9/10
    Jak oceniam kreację bohaterów? - 9/10
  • 7/10
    Jak oceniam fabułę komiksu? - 7/10
  • 5/10
    Jak oceniam stronę graficzną komiksu? - 5/10
  • 7/10
    Ogólna ocena komiksu? - 7/10
7/10

Fragment recenzji

Hellboy to bohater, któremu daleko jest do bycia super. Jest pół demonem o wyglądzie rogatego demona (choć rogi ma spiłowane i wbrew pozorom nie nosi na głowie gogli!), który został sprowadzony do naszego świata aby pomóc Hitlerowi. Na szczęście uratowali i wychowali go Amerykanie, którzy zaszczepili w nim żywą niechęć w naziolach. Całe jego życie skupiało się wokół zmiany jego przeznaczenia i służbie światu w walce z najrozmaitszymi przeciwnikami, a on okazywał się bardzo skuteczny, choć również krnąbrny.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Marcin Juchimowicz