Recenzja komiksu Amazing Spider-Man. Tom 3

Recenzja komiksu Amazing Spider-Man. Tom 3: Spiderversum przychodzi mi z niezwykłą przyjemnością, zwłaszcza, że jest to komiks, na który długo czekałem. Za wielką wodą, gdy miał pojawić się po raz pierwszy, reklamowany był jako największe wydarzenie z historii o popularnym Ścianołazie. Miał nawet przewyższyć Sagę klonów, która była dotąd najdłuższym eventem. W moim odczuciu nie jest może większym, ale na pewno ciekawszym. Wszystko za sprawą ogromnego dynamizmu i przede wszystkim wielu Spider-Manów zebranych z całego multiwersum. Dokładnie tak – poza Peterem Parkerem, Milesem Moralesem, Silk czy Miquel’em O’Harą, a więc Spider-Manem z 2099 roku, jest ich znacznie więcej i są równie interesujący, jak ci, którzy kiedykolwiek przewinęli się przez karty zeszytów Marvela. To jest główną osią historii, walka o życie tych najbardziej znanych, w imieniu wszystkich pajęczaków. Jak wygląda to w rzeczywistości? Niesamowicie miodnie!

Recenzja komiksu Amazing Spider-Man. Tom 3. Spiderversum – o fabule słów kilka

W poprzednim tomie przygód Petera Parkera, który dopiero co odzyskał swoje ciało, dowiedzieliśmy się, że na Spider-Manów z całego multiwersum poluje Morlun i jego zwariowana rodzina. Zwani są Dziedziczącymi i wierzą w przepowiednię, która nakazuje im znalezienie wszystkich Pajęczych bohaterów i wyssać z nich energię życiową. Zagrożeni są wszyscy i tylko koalicja głównych bohaterów jest w stanie poradzić sobie z zagrożeniem. Peter Parker musi zapomnieć o swoich problemach i niechęci, jaką pała do Otto Octaviusa, który ponownie został Superior Spider-Manem. Emocji, jak i akcji w komiksie nie brakuje, a fabuła powoli odkrywa kolejne karty potyczki z Dziedziczącymi. Mimo niesamowitego team-upu Ścianołazom nie idzie wcale tak dobrze, jakby chcieli.

Autor Dan Slott świetnie splótł losy wszystkich bohaterów i mimo tego, że niektóre postaci jak Spider-Ham wydają się zbędną abstrakcją, to tak nie jest. Każdy odgrywa tutaj swoją rolę i każdy ma rację bytu. Spider-Punk jest niezwykle wykreowany i ze wszystkich alternatyw przypadł mi do gustu najbardziej.

Kreska – czyli o stronie graficznej

Za rysunki odpowiadają Giuseppe Camuncoli (Anihilacja, The Superior Spider-Man) i Olivier Coipel (Oblężenie, Ród M, Thor: Odrodzenie). Sama kreska jest bardzo przyjemna dla oka, szczegółowa i w świetnie dopasowanej kolorystyce. Wszyscy Ci, którym odpowiadała strona graficzna Superior Spider-Mana, a więc Otto Octaviusa, na pewno będą zadowoleni. Ciężko tu się w zasadzie do czegokolwiek przyczepić, może zabrakło mi większej ilości szczegółowych, dużych i epickich paneli, które świetnie by pasowały do tego wydarzenia.

Recenzja komiksu Amazing Spider-Man. Tom 3. Spiderversum – czy warto?

W mojej opinii zdecydowanie tak. To jedna z ciekawszych historii o Pajęczakach, a do tego świetny komiks z dynamiczną akcją i ciekawymi bohaterami. Pamiętać natomiast trzeba, że po lekturze Amazing Spider-Man. Tom 3: Spiderversum należy sięgnąć po zeszyt Spider-Man 2099. Tom 2: Spiderversum w którym jest bezpośrednia kontynuacja historii. Z tego, co mi wiadomo w USA były wydawane jeszcze pomniejsze tzw. tie-iny, a więc krótkie historie dotyczące między innymi werbowania poszczególnych Spider-Manów oraz rozwinięcie historii Dziedziczących. Niestety najprawdopodobniej w Polsce nie zostaną wydane. Mimo tego warto sięgnąć po zeszyty ze Spiderversum, polecam!

Ocena Marcina
  • 8/10
    Jak mocno komiks mnie wciągnął? - 8/10
  • 9/10
    Jak oceniam kreację bohaterów? - 9/10
  • 9/10
    Jak oceniam fabułę komiksu? - 9/10
  • 8/10
    Jak oceniam stronę graficzną komiksu? - 8/10
  • 8/10
    Ogólna ocena komiksu? - 8/10
8.4/10

Fragment recenzji

W poprzednim tomie przygód Petera Parkera, który dopiero co odzyskał swoje ciało, dowiedzieliśmy się, że na Spider-Manów z całego multiwersum poluje Morlun i jego zwariowana rodzina. Zwani są Dziedziczącymi i wieżą w przepowiednię, która nakazuje im znalezienie wszystkich Pajęczych bohaterów i wyssać z nich energię życiową.

Sending
User Review
10/10 (1 vote)
Marcin Juchimowicz