Recenzja Jak rozmawiać z nieznajomymi - sprawdź książkę na TaniaKsiazka.pl

Cześć! Dziś przed wami recenzja Jak rozmawiać z nieznajomymi, książki, którą napisał Malcolm Gladwell. Ma on już na koncie kilka bestsellerowych hitów, jednak ja nigdy nie miałam okazji sięgnąć po jego twórczość. Recenzowana dziś książka wzbudziła moja ciekawość, w związku z tym postanowiłam się z nią zmierzyć. Poza tym zainteresowała ona także kilku moich znajomych, więc trzeba przyznać, że tytuł jest chwytliwy i odbiorcy oczekują prawdziwej recepty na to, jak rozmawiać z nieznajomymi. Jakie są moje wrażenia po lekturze? Już spieszę z relacją!

Recenzja Jak rozmawiać z nieznajomymi - sprawdź książkę na TaniaKsiazka.pl

Recenzja Jak rozmawiać z nieznajomymi – pierwsze wrażenie

Książka zapowiada się ciekawie. Kilka historii z życia wziętych, które w dalszej części mają zostać zanalizowane. Poza tym mają posłużyć też wyjaśnieniu, jak rozmawiać z nieznajomymi i dlaczego nie jest to takie proste. Brzmi obiecująco! Potem kilka pytań bez odpowiedzi, zagadek, przedłużanie uzyskania odpowiedzi… Ciekawe fakty, przytaczanie wyników badań, eksperymentów. Nawet krótka wycieczka po historycznych wydarzeniach, związanych z II wojną światową. Głównie jednak autor skupia się na przypadkach amerykańskich. Tak czy inaczej, pierwsza niecała połowa jest całkiem interesująca.

Recenzja Jak rozmawiać z nieznajomymi – im dalej, tym gorzej

W moim odczuciu, oczywiście. Autor zaczyna powtarzać pewne informacje. Część z nich jest dla mnie kompletnie niedorzeczna. To znaczy, sięgając po tę książkę, oczekiwałam naprawdę choćby kilku istotnych wskazówek, jak z tymi nieznajomymi rozmawiać. Co otrzymałam? Teorię prawdy domyślnej, która sprawia, że ignorujemy fałsz na korzyść prawdy. Autor twierdzi, że zakładamy z góry, że ludzie są uczciwi, dlatego przeoczamy wiele zagrożeń i niebezpieczeństw. Jednak ja mam inne odczucia. A przynajmniej trudno mi było pogodzić się z połową twierdzeń w tej książce. Z drugiej strony pomyślałam, że może to różnica kultur, miejsca wychowania itp.?

W końcu w Stanach Zjednoczonych trzeba informować dobitnie i wyraźnie, że gorąca kawa jest gorąca i można się nią poparzyć… Może ja jestem niedowiarkiem i nie ufam ludziom? Jednak w końcu od małego u nas wpaja się dzieciom: „Nie rozmawiaj z nieznajomymi”, „Nie bierz cukierków od nieznajomych” itp. Wydaje mi się, że jesteśmy po prostu bardziej wyczuleni na takie kwestie, niż Amerykanie. Jesteśmy bardziej nieufni w stosunku do nieznajomych. I może do nich ta książka trafia…

Recenzja Jak rozmawiać z nieznajomymi – o co właściwie mi chodzi?

Już tłumaczę. To oczywiście tylko pobieżna analiza i jeden z niewielu przykładów. Żona podejrzewa męża o zdradę (zakładam więc, że ma ku temu jakieś powody i coś wzbudziło jej niepokój). W końcu nie wytrzymuje i pyta męża, czy ten ją zdradza. On odpowiada: „oczywiście, że nie”. I żona mu wierzy. Tak według autora działa mechanizm prawdy domyślnej. Ale czy na pewno? Gdyby coś wzbudziło moje podejrzenia, że mąż mnie zdradza, czy naprawdę uwierzyłabym tak gładko w jego odpowiedź i odpuściła temat? Nie sądzę. I myślę, że nie byłabym jedyna. Podobnych nieco absurdalnych przykładów jest więcej. Część z nich jest może niekoniecznie przekonująca, ponieważ została okrojona? Może pozbawiono mnie, jako odbiorcę, głębszej analizy sytuacji?

Z perspektywy czasu bohaterowie zaskoczeni odkrywają, że zostali oszukani. I ma to wynikać z faktu, że zadziałał system prawdy domyślnej. Jednak czy w większości tych przypadków nie zabrakło dokładności, prawdziwej chęci zbadania danej sprawy? Ja miałam takie odczucie. Że dany bohater historii jest albo ignorantem, albo po prostu jest głupi. Ponieważ połowa tych sygnałów i zestawień faktów dawała jasny sygnał, że coś w danym przypadku jest nie tak. Jakoś trudno mi tu uwierzyć w prawdę domyślną. Może przy mniej oczywistych sprawach – okej. Przecież to oczywiste, że z góry nie zakładam, iż ktoś chce mnie oszukać. Jednak w niektórych przypadkach te przekręty czuć aż na kilometr i ja np. bym tak łatwo nie odpuściła. Dlatego też wspomniałam o tych różnicach kulturowych. Lub o tym, że nie znam całego kontekstu sprawy itp.

Jak rozmawiać z nieznajomymi - kup na TaniaKsiazka.plRecenzja Jak rozmawiać z nieznajomymi – podsumowanie

Czy ta książka nauczyła mnie, jak rozmawiać z nieznajomymi? Nie. Podała ciekawe przykłady różnych sytuacji, kiedy analiza człowieka na temat drugiego człowieka zawiodła. Dała trochę do myślenia na temat jak łatwo kogoś źle ocenić lub jak zgubne mogą być nasze osądy na temat innej osoby. Ale w większości to zbiór kontrowersyjnych lub głośnych spraw z USA, które autor poddaje analizie. Ponieważ nie tego spodziewałam się po tej książce, czuję się rozczarowana. Czuję też, że tylko nieliczni tak łatwo odpuściliby w prezentowanych przypadkach, kiedy coś lub ktoś wzbudził ich podejrzenia. Być może się mylę.

W związku z tym, jeśli czytaliście książkę, chętnie poznam też Wasze opinie na jej temat. Ponieważ ciekawi mnie, czy tylko ja tak sceptycznie do niej podeszłam. Czy polecam tę książkę? W sumie sama nie wiem, nie bardzo wiem, kogo zainteresuje. Z pewnością nie jest to klasyczny poradnik – zrób tak i tak, to i to jest korzystne, to nie, tego nie rób. Jak już wspomniałam, to analiza danych przypadków i kilka teorii. I badań Amerykańskich naukowców. 🙂

Ocena Pauliny
  • 6/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 6/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 5/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 5/10
  • 5/10
    Czy poradnik jest pomocny? - 5/10
6/10

Fragment recenzji

Może przy mniej oczywistych sprawach – okej. Przecież to oczywiste, że z góry nie zakładam, iż ktoś chce mnie oszukać. Jednak w niektórych przypadkach te przekręty czuć aż na kilometr i ja np. bym tak łatwo nie odpuściła. Dlatego też wspomniałam o tych różnicach kulturowych. Lub o tym, że nie znam całego kontekstu sprawy itp.

Paulina Roszko