Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza - recenzja

Dokładnie sto trzynaście lat temu, 14 listopada 1907 roku, na świat przyszła Astrid Lindgren. Od debiutu pisarki minęło prawie osiemdziesiąt lat. I mimo że to kawał czasu, w którym „przewinęło się” już kilka pokoleń, to książki szwedzkiej autorki nieustannie cieszą się dużą popularnością wśród dzieci na całym świecie. Ciągle wznawiane są też wydania różnych powieści szwedzkiej autorki – tak jak np. Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza, które miałam wielką przyjemność ostatnio przeczytać.

Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza - recenzja

Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza

Wydanie wznowione w tym roku przez Naszą Księgarnię to zbiór dwóch opowieści o przygodach siedmiolatki: Madika z Czerwcowego Wzgórza oraz Madika i berbeć z Czerwcowego Wzgórza. W książce znajdziemy charakterystyczne ilustracje autorstwa Ilon Wikland – pokochałam je jako mała dziewczynka, czytając Dzieci z Bullerbyn, i nie wyobrażam sobie prozy Astrid Lindgren bez nich!

Madika zadebiutowała na kartach powieści już prawie sześćdziesiąt lat temu, a akcja książki rozgrywa się najprawdopodobniej w czasie drugiej wojny światowej. Mogłoby się wydawać, że realia życia w małej szwedzkiej miejscowości przed kilkudziesięcioma laty nie będą interesujące dla współczesnych dzieci. A jednak! Myślę, że niezwykle bogata wyobraźnia małych bohaterek, prosty, przyjazny dziecku język i niepowtarzalna, „przytulna” atmosfera książek Lindgren potrafią oderwać milusińskich od ekranów tabletów.

Astrid Lindgren Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza

zdjęcie własne

Siostry zawsze razem

Madika i Lisabet mieszkają wraz z rodzicami w domu na Czerwcowym Wzgórzu. Życie toczy się tu w spokojnym, oswojonym rytmie pór roku. Dziewczynki z radością uczestniczą w corocznych uroczystościach: pikniku z okazji urodzin mamy, majowym ognisku w Noc Walpurgii czy przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia. Siostry są nierozłączne – chociaż nieraz kłócą się ze sobą niemiłosiernie, to w razie kłopotów zawsze stoją za sobą murem. Potrafią także świetnie się ze sobą bawić. Nawet biblijne opowieści, np. o odnalezieniu małego Mojżesza w koszu na brzegu Nilu, są dla nich gotowym scenariuszem na udaną zabawę!

Astrid Lindgren Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza

zdjęcie własne

„Madika, ty nie masz dobrze w głowie!”

Właśnie takim zdaniem Lisabet kwituje większość szalonych pomysłów swojej starszej siostry. 🙂 A Madika ma ich mnóstwo! Gdzie najlepiej urządzić wycieczkę? Na dachu drewutni! Czy możliwe jest latanie na parasolu? Najlepiej sprawdzić samej. Czy w pralni sąsiadów straszy duch hrabiego? Trzeba to koniecznie zbadać w środku nocy. Na szczęście wszystkie przygody Madiki kończą się dobrze, a z napotkanych po drodze trudności dziewczynka potrafi wyciągnąć wnioski.

Astrid Lindgren Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza

zdjęcie własne

„Co to znaczy bezradność biedy?”

Mimo że z książki aż kipi beztroska dzieciństwa, to Madika musi mierzyć się także z nieprzyjemnymi i smutnymi aspektami życia. W gazecie taty, który jest redaktorem, trafia na informacje o wojnie, toczącej się gdzieś daleko. W swoim najbliższym otoczeniu styka się z problemem biedy. Mia, koleżanka z klasy ciągle chodzi w brudnych, zniszczonych ubraniach, jest odrzucana przez rówieśników, nie umie porozumieć się z nauczycielami. Piętnastoletni Abbe, przyjaciel i sąsiad dziewczynki ma na głowie utrzymanie gospodarstwa, ponieważ jego ojciec zmaga się z alkoholizmem.

Madika ma wielkie serce, więc chętnie pomaga potrzebującym wokół siebie. Udaje jej się zaprzyjaźnić z Mią. Oddaje swój bilet na przelot samolotem Abbemu, aby spełnić jego marzenie. I dobro zawsze do Madiki wraca!

Astrid Lindgren Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza

zdjęcie własne

Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza

Komu spodoba się ta książka? Myślę, że przede wszystkim siostrom – tym małym i już trochę starszym. Sama  z przyjemnością odnajdywałam podobieństwa między relacją Madiki i Lisabet a tym, jak dogadywałam się i bawiłam z moją siostrą w dzieciństwie.

Zdecydowanie odradzam jednak czytanie dzieciom tej książki przed snem. Dlaczego? Po pierwsze, jest wciągająca i nie ma mowy, żeby odłożyć ją po jednym rozdziale. Po drugie: przygody Madiki nieraz bawią prawie do łez, a trudno zasnąć, śmiejąc się w głos. 🙂

Za to gorąco polecam czytać Przygody Madiki z Czerwcowego Wzgórza w każdej innej chwili!

Powiązane artykuły:

Moja ocena
  • 9/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 9/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 10/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 10/10
9.7/10

Fragment recenzji

Mogłoby się wydawać, że realia życia w małej szwedzkiej miejscowości przed kilkudziesięcioma laty nie będą interesujące dla współczesnych dzieci. A jednak! Myślę, że niezwykle bogata wyobraźnia małych bohaterek, prosty, przyjazny dziecku język i niepowtarzalna, „przytulna” atmosfera książek Lindgren potrafią oderwać milusińskich od ekranów tabletów.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Katarzyna Stachura