Recenzja książki Pieśń syreny

Co jakiś czas sięgam po książki z nurtu fantasy Young Adult. Ostatnio miałam okazję przedpremierowo przeczytać Pieśń syreny Alexandy Christo. To książka, która już 14 sierpnia pojawi się w księgarniach za sprawą Wydawnictwa Kobiecego. Wydawca określa ją mroczną wersją Małej Syrenki, a to jedna z moich ulubionych ulubiona baśń Andersena.

Recenzja książki Pieśń syreny Mroczna wersja Małej syrenki

Po lekturze powieści mogę śmiało powiedzieć, że to właśnie ta baśń Andersena była jedną z inspiracji autorki. Jednak syreny Alexandy Christo mimo tego, że wyglądają jak andersenowskie pół kobiety-pół ryby, a po śmierci zamieniają się w pianę morską, mają więcej wspólnego z mitycznymi potworami, o których możemy przeczytać w Odysei Homera. Są zabójcze. Hipnotyzują żeglarzy swoim śpiewem, żeby ich zabić i zabrać im serca. Są bezwzględne i wyzute z uczuć takich jak miłość czy przywiązanie.

Autorka wprowadza swojego czytelnika do krainy Stu Królestw. Z których każde jest inne. Poza nimi jest jeszcze jedno, którym włada bezwzględna Królowa Mórz. Główna bohaterka – Lira jest jej córką.

Lira w każdą rocznicę urodzin poluje na księcia, żeby zabrać mu serce. Jeszcze kilka i będzie mogła zmienić matkę na morskim tronie. Gdy Lira podczas polowania na Eliana, zabija trytonidę (morskie, inteligentne stworzenie, podległe morskiej władczyni), Królowa Mórz wymierza córce srogą karę – zamienia ją w człowieka. Lira w swojej ludzkiej postaci ma zabić Eliana i zdobyć jego serce.

Z kolei Elian mimo tego, że jest księciem, to nie lubi przebywać w pałacu. Najlepiej czuje się w roli pirata, na swoim statku, którym przemierza morza, żeby polować na syreny.

Co wyniknie ze spotkania tych dwojga? Tego nie zdradzę. Powiem Wam tylko, że połączy ich wspólna misja…

Recenzja książki Pieśń syreny

Jeżeli lubicie fantasy pełne przygód, zwrotów akcji, z wątkiem miłosnym, który nie jest przesłodzony, to Pieśń syreny może się Wam spodobać. Po książkę powinni sięgnąć Ci czytelnicy, którzy zaczytywali się serią Szklany tron Sarah J. Maas.

Recenzja książki Pieśń syrenyW tej powieści znajdziecie wszystko, co powinna mieć dobra historia fantastyczna z nurtu Young Adult.

Pieśń syreny to ciekawie i z pomysłem skonstruowany świat przedstawiony. Bohaterowie książki nie są czarno-biali. Zatem wydarzenia mają na nich realny wpływ, więc wraz z rozwojem akcji się zmieniają, ewoluują. Autorka sprawnie wprowadza wątek miłosny (ale o tym nie chcę się rozpisywać, żeby nie psuć Wam książki). Do tego książkę czyta się dobrze, dynamicznie, a jej fabuła trzyma w napięciu.

Jeszcze jednym plusem jest to, że opowieść poznajemy z dwóch perspektyw: Liry i Eliana. Dzięki temu na całą historię możemy spojrzeć z poziomu dwóch skonfliktowanych stron.

Pieśń syreny to mroczna opowieść o tym, że na strachu i przemocy nie można zbudować nic wartościowego. To opowieść o odkrywaniu swojego przeznaczenia. Jednocześnie to historia podejmująca wątek lojalności, zaufania i przyjaźni. To dlatego jestem pewna, że ta książka spodoba się wielu czytelnikom.

Na zakończenie przypomnę Wam jeszcze, że Pieśń syreny pojawi się w księgarniach 14 sierpnia, a już dziś możecie zamówić ją tutaj.

Ocena Anety
  • 8/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 8/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 8/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
8/10

Fragment recenzji

Pieśń syreny to ciekawie i z pomysłem skonstruowany świat przedstawiony. Bohaterowie książki nie są czarno-biali. Zatem wydarzenia mają na nich realny wpływ, więc wraz z rozwojem akcji się zmieniają, ewoluują. Autorka sprawnie wprowadza wątek miłosny (ale o tym nie chcę się rozpisywać, żeby nie psuć Wam książki). Do tego książkę czyta się dobrze, dynamicznie, a jej fabuła trzyma w napięciu.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Aneta Świderska