prawie siostry joshilyn jackson

Prawie siostry to książka, która posiada tak wiele pozytywnych cech, że można o niej mówić tylko dobre rzeczy. Joshilyn Jackson opowiada nam o ważnych sprawach – kwestiach rasowych, rodzinie, siostrzanej miłości oraz dalej żywych podziałach małych społeczności. A przy tym nie brak w tej historii poczucia humoru oraz dystansu do współczesnych mieszkańców amerykańskich miasteczek.

Narratorką powieści jest Leia, sławna w świecie komiksów artystka, która na zlocie fanów własnej twórczości poszła do łóżka z przystojnym Batmanem. Kilka tygodni później okazało się, że spodziewa się dziecka! Jakby tego było mało, ukochana babcia podupadła na zdrowiu, a mąż przyrodniej siostry Rachel nawalił na całej linii. Leia zaś stoi przed wyzwaniem napisania prequelu kultowego komiksu, który przyniósł jej popularność.

Tym co, spaja całą fabułę Prawie sióstr jest jednak wątek sekretu skrywanego przez Birchie, babcię głównej bohaterki. Wiekowa kobieta, córka założyciela miasteczka Brichville i dziedziczka jego fortuny, przez kilkadziesiąt lat przechowywała na strychu tajemniczą skrzynię, w której znajdowały się… ludzkie kości. Do kogo należały? Na to pytanie stara się odpowiedzieć policja, a tymczasem Leia próbuje poskładać do kupy życie swoje oraz swoich bliskich. Robi to, nosząc pod sercem czarnoskóre dziecko, na oczach podzielonej, konserwatywnej społeczności, dla której kwestie rasowe są nadal aktualne.

Prawie siostry –nieoczywista miłość

Prawie siostry urzekły mnie swoim łagodnym poczuciem humoru. Ta historia równie dobrze mogłaby być dramatem czy kryminałem, na szczęście Jackson uczyniła z niej piękną opowieść o miłości, poświęceniu, braniu odpowiedzialności oraz uczeniu się dystansu do tego, co nas otacza. Autorka trudne tematy podaje w lżejszej formie, która nie przytłacza Czytelnika, a pozwala mu na chwile dobrej zabawy, refleksji i osobistego rozliczenia. W końcu rodziny się nie wybiera, a wszystkich jej członków trzeba przyjmować z ich wadami i zaletami.

Co ważne, w tej powieści pierwsze skrzypce grają kobiety. To one rządzą wykreowanym przez Jackson światem, na przekór patriarchalnym tradycjom Brichville, którym tak hołdował ojciec Brichie. Tytułowe „prawie siostry” to zarówno Leia i Rachel, ale także Brichie oraz jej wierna przyjaciółka Wattie. Wszystkie bohaterki mają swoje skomplikowane osobowości, bywają uparte i stanowcze, ale gdy połączą siły w jednej sprawie, są zdolne do największych poświęceń. Jackson udało się stworzyć piękny obraz trudnej, siostrzanej miłości, która nie zawsze jest oczywista.

Prawie siostry – spadkobiercy Południa

Oprócz urzekającego wątku rodzinnego w powieści, ważny jest także wątek społeczny. Jackson swoją powieścią zabiera głos w sprawie życia czarnoskórych mieszkańców Południa, którzy muszą zmagać się z rasizmem oraz podziałami. Wyraźnie widać to na przykładzie kościołów, do których uczęszczają Brichie oraz Wattie. Brichiville jak w soczewce skupia w sobie wszystkie wady małomiasteczkowych społeczeństw – ciekawskość, rasistowskie postawy, szukane taniej sensacji. Ameryka z powieści Jackson w niczym nie przypomina postępowego kraju, a autorka przypomina, jak wiele jeszcze pracy przed mieszkańcami małych miast.

Prawie siostry polecam Czytelnikom, którzy mają ochotę na przyjemną powieść obyczajową, z interesującą zagadką, nieszablonowymi bohaterkami oraz ważnym, społecznym kontekstem w tle. To naprawdę dobrze napisana, wielowarstwowa historia, wnosząca do życia coś więcej niż tylko odrobinę rozrywki. Jedyne, czego nie mogę zrozumieć, to zupełnie oderwana od klimatu książki okładka. Nie sugerujcie się jej nostalgicznym charakterem!

Kup książkę Prawie siostry Joshilyn Jackson w sklepie internetowym TaniaKsiazka.pl >>

Malwina Pietrewicz