Kryminał i sensacjaRecenzje

Po własnych śladach Mariusz Koperski – recenzja książki

Po własnych sladach

Po własnych śladach to druga książka z serii Zakopiańskich powieści kryminalnych Mariusza Koperskiego. Tym razem w pięknej scenerii górskiej wsi dochodzi do dziwnego wypadku. No właśnie – nieszczęśliwego zdarzenia, czy może zaplanowanego zabójstwa? Komisarz Tomasz Karpiel musi jak najszybciej dowiedzieć się prawdy. Na szali leży bowiem dobro jego rodziny.

Śmierć samobójcy, pierwsza część zakopiańskiej serii kryminalnej, była debiutem powieściowym Mariusza Koperskiego. Debiutem na tyle udanym, że autor postanowił kontynuować opowieść o pracy komisarza Tomasza Karpiela. W najnowszej książce, Po własnych śladach, policjant mierzy się z zagadką śmierci pewnego człowieka, za którym, łagodnie mówiąc, nigdy nie przepadał.

Po własnych śladach. Zakopiańska powieść kryminalna – podejrzany wypadek

W śnieżną, wigilijną noc spokój wsi przerywa tragiczne zdarzenie – w góralską chatę wjeżdża rozpędzony samochód. Kierowca ginie na miejscu, jednak uwagę policjantów zwraca skala obrażeń mężczyzny. Funkcjonariusze podejrzewają, że to, co na pierwszy rzut oka wygląda na nieszczęśliwy wypadek, może być morderstwem. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy na jaw wychodzi tożsamość ofiary.

Okazuje się, że zmarłym jest Albert Cyrwus – zamożny biznesmen, brat burmistrza, a do tego sprawca zderzenia, podczas którego kilka lat temu ucierpiała siostra Tomasza Karpiela. Karpiel miał więc motyw, aby zabić Cyrwusa – mógł w ten sposób zemścić się za okaleczenie Zosi.

Komendant miejscowej policji, Sławomir Derebas nie wierzy w winę swojego byłego podwładnego. Jednak za sprawą pewnego dowodu rzeczowego, cień podejrzeń pada na dziadka komisarza Karpiela. Derebas stawia policjantowi ultimatum – Karpiel ma tylko kilka dni na znalezienie winnego śmierci Cyrwusa. Inaczej jego dziadek może zostać postawiony w stan oskarżenia, a niepełnosprawna, nastoletnia siostra stracić jedynego opiekuna.

Jakby tego było mało, miejsce zdarzenia jest ostatnim, w którym widziano innego policjanta, sierżanta Kruczka. Czy to oznacza, że ktoś usunął niewygodnego świadka?

Po własnych śladach. Zakopiańska powieść kryminalna – mroczne Zakopane

Powieść Mariusza Koperskiego przenosi Czytelnika do uwielbianego przez Polaków Zakopanego. Miasta, które oprócz komercyjnego oblicza, posiada też inne, ukryte przed oczami żądnych sielankowych złudzeń turystów. Zakopane z książki Koperskiego skrywa w sobie wiele mrocznych tajemnic, a mieszkającym w nich ludziom daleko do bycia góralami, jakimi chcą ich widzieć odwiedzający Krupówki ceperowie.

Wielką zaletą Po własnych śladach Mariusza Koperskiego jest osadzenie akcji w realnie istniejącym miejscu. Tym samym autor wpisał się w nurt polskich, lokalnych kryminałów, które cieszą się dużą popularnością wśród Czytelników, szczególnie pochodzących z opisywanych regionów. Szukanie klucza powieściowego, czy czytanie o dobrze znanych sobie okolicach zawsze przynosi odbiorcy dużo satysfakcji.

Jednak czy mieszkańcy Zakopanego będą zadowoleni z obrazu miasta, jaki w swojej książce wykreował Koperski? Mam co do tego wątpliwości – Zakopane jest tu bowiem pozbawione swojej turystycznej otoczki, nota bene, bardzo surowo ocenianej. Autor zwraca się bardziej ku krytyce społeczności – góralom wytyka chciwość i pazerność, przejawiającą się w sprzedawaniu ojcowizn i wciskaniu turystom chińskich pamiątek. Po uszach dostaje się także bogaczom, którzy zauroczeni pięknym krajobrazem, za niebotyczne pieniądze stawiają sobie stylizowane domy. A gdy tylko okazuje się, że halny to nie romantyczny wietrzyk, a zjawisko przynoszące depresję i złą pogodę, bez zbędnych sentymentów porzucają swoje podrabiane góralskie chaty.

Ta nieciekawa atmosfera rzuca cień na wszystkich bohaterów powieści Koperskiego. Napięcie pomiędzy rodowitymi góralami i przybyszami z zewnątrz czuć na każdym kroku. Autor wie, o czym pisze, prywatnie był bowiem wiceburmistrzem Zakopanego, a doświadczenia związane z pracą pozwoliły mu na stworzenie tego krytycznego obrazu społeczności.

Po własnych śladach. Zakopiańska powieść kryminalna – dla kogo?

Sugestywnie zarysowane tło wydarzeń jest bardzo ciekawym elementem książki, dzięki któremu zyskuje ona coś więcej niż tylko lokalny koloryt, dodający fabule smaczku. Co do samego przebiegu akcji, kryminał Koperskiego można określić jako dobrego, ale niezachwycającego przedstawiciela swojego gatunku. Owszem, autor serwuje nam ciekawą intrygę i niespodziewane zakończenie, jednak w ogólnym odczuciu książka nie zaskakuje niczym nowym. Po własnych śladach to po prostu poprawny kryminał z interesującą diagnozą rzeczywistości w tle.

Książkę Mariusza Koperskiego polecam więc Czytelnikom, którzy mają ochotę na zanurzenie się w klasycznym, polskim kryminale. Mam nadzieję, że kolejna powieść tego młodego stażem pisarza przyniesie odbiorcom nieco więcej wrażeń. Autor w Po własnych śladach zostawia Czytelnikowi jasną wskazówkę, co do fabuły kolejnej części. Trzeba przyznać –  zapowiada się dużo bardziej ekscytująco. Czas pokaże, czy Koperski pójdzie tym śladem. Jedno jest pewne – warto zwrócić uwagę na twórczość tego pisarza, ponieważ mam przeczucie, że będzie się ona rozwijać w interesującym kierunku.

Kup książkę Po własnych śladach. Zakopiańska powieść kryminalna Mariusza Koperskiego w sklepie internetowym TaniaKsiazka.pl >>

Ocena Malwiny
  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 6/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 6/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
  • 8/10
    Czy wątek sensacyjny był zaskakujący? - 8/10
7.2/10

Fragment recenzji

Powieść Mariusza Koperskiego przenosi Czytelnika do uwielbianego przez Polaków Zakopanego. Miasta, które oprócz komercyjnego oblicza, posiada też inne, ukryte przed oczami żądnych sielankowych złudzeń turystów. Zakopane z książki Koperskiego skrywa w sobie wiele mrocznych tajemnic, a mieszkającym w nich ludziom daleko do bycia góralami, jakimi chcą ich widzieć odwiedzający Krupówki ceperowie.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Malwina Pietrewicz