Czy są tu fani książek tajemniczej Pauliny  Świst? Ja polubiłam się z tą autorką od pierwszej jej książki i nadal pozostaję jej wierna. A to, że do dziś nie wiadomo kim, tak naprawdę jest Paulina Świst, dodaje tylko tajemniczości jej książkom. Ja jestem już po lekturze jej najnowszej książki Paprocany. Książka nie jest długa, jej przeczytanie zajęło mi jedno popołudnie – może też dlatego, że bardzo dobrze się przy niej bawiłam i wciągnęła mnie bez reszty!

Paprocany Paulina Świst

Paprocany kupisz na www.taniaksiazka.pl >>

Zaczynasz mnie trochę przerażać. Jesteś jak prezes: wiesz wszystko i pociągasz za wszystkie sznurki (…) Masz gdzieś tu kota?

W Komendzie Miejskiej Policji w Tychach wybucha afera, a głównym podejrzanym staje się jeden z funkcjonariuszy, zapowiada się więc grubsza afera. Podejrzany policjant zostaje wysłany na przymusowy urlop, zgodnie z procedurami. Jednak jego Szef wierzy, ze Krzysztof Strzelecki jest niewinny, ale zmuszony jest odsunąć go od służby, gdyż oskarżono go o gwałt na… prostytutce.

Wtedy szef zwraca się do Krzysztofa z prośbą, gdyż jego przybrana córka Zosia potrzebuje pomocy w odnalezieniu swojej 18-letniej bratanicy. Młoda jest tak zwanym trudnym dzieckiem i od zawsze są z nią problemy. Często znika z domu, to fakt. Jednak tym razem niepokojące jest to, że nawet ciotce nie daje znać co się z nią dzieje. A od zawsze to właśnie jej zwierza się ze wszystkiego i nie ma przed nią tajemnic.

Zosia jest prawnikiem, niejedno już widziała i jest bardzo podejrzliwa. Obawia się, że jej bratanica mogła zostać porwana. To wszystko naprawdę źle wygląda.

Strzelecki z braku laku – bo i tak nie ma co robić – zgadza się pomóc Zosi w poszukiwaniu młodej. Kiedy zaczynają wspólne śledztwo wszystkie tropy prowadzą nad Paprocany – jezioro w Tychach, popularne na Śląsku miejsce wypoczynku.

I jak to bywa u Świst, możecie się domyślić, że tych dwoje oprócz śledztwa połączy coś więcej! Zainteresowani?

U Świst jak zawsze ostro!

Obawiałam się trochę nowej książki Świst, zastanawiając się, czy nie wyczerpała ona już pomysłów i czy kolejna książka nie będzie już po prostu nudna i naciągana. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne! Nie spodziewałam się wręcz, że książka mnie tak wciągnie i że będę się przy niej tak dobrze bawić! Bo jeśli chodzi o poczucie humoru Pauliny Świst to w tej książce widać je tak bardzo, jak w żadnej z poprzednich! Spójrzcie sami:

Weź koło i jebnij się w czoło.

Książka jest napakowana takimi tekstami, po których wybuchałam śmiechem.

Paprocany kupisz na www.taniaksiazka.pl >>

Jeśli chodzi o bohaterów, to polubiłam oboje od razu – są wykreowani naprawdę dobrze. Wątek kryminalny też udał się autorce – wszystko toczy się powoli, żeby w końcówce przyśpieszyć. Jest trochę strachu i niepewności. Ale jest też gorąca relacja, między bohaterami – jeśli znacie książki Pauliny Świst, to wiecie o czym mówię 🙂

Cóż mogę dodać – w tej książce wszystko się zgadza, Jeśli nie znacie jeszcze książek autorki, to śmiało możecie zacząć od tej. A jeśli znacie i lubicie, to jasne jest, że nie muszę Was do lektury Paprocan namawiać.

Ocena Rudej
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 6/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 6/10
  • 10/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 10/10
8.5/10

Fragment recenzji

Kiedy w Komendzie Miejskiej Policji w Tychach wybucha afera, a głównym podejrzanym staje się jeden z funkcjonariuszy, zostaje on wysłany na przymusowy urlop. Jego Szef wierzy, ze Krzysztof Strzelecki jest niewinny, ale zmuszony jest odsunąć go od służby, gdyż oskarżono go o gwałt na… prostytutce.

Wtedy szef zwraca się do Krzysztofa z prośbą, gdyż jego przybrana córka Zosia potrzebuje pomocy w odnalezieniu swojej 18-letniej bratanicy. Młoda jest tak zwanym trudnym dzieckiem i od zawsze są z nią problemy. Często znika z domu, jednak tym razem niepokojące jest to, że nawet ciotce nie daje znać co się z nią dzieje. A od zawsze to właśnie jej zwierza się ze wszystkiego i nie ma przed nią tajemnic.

Agnieszka Jarosławska