Obserwator to budząca prawdziwy niepokój książka o walce z własną przeszłością. D. B. Thorne stworzył świetny thriller, w którym próżno szukać jednoznacznych bohaterów. Każdy ma coś na sumieniu, nieważne czy jest katem, czy ofiarą. Tutaj wszyscy przegrywają, zmuszeni ponieść konsekwencje złych wyborów.

Wydawcy reklamują Obserwatora jako thriller, którego główny motyw stanowi internetowy hejt, z czasem przeradzający się w całkiem realne nękanie. I faktycznie, punktem wyjścia dla fabuły powieści jest prześladowanie, jakiego doświadcza udzielająca się w sieci dziennikarka i blogerka Sophie. Jednak wraz z biegiem akcji temat trollingu schodzi na dalszy plan, by ustąpić miejsca psychologicznej opowieści o bolesnych rozliczeniach bohaterów z przeszłością.

Obserwator tak naprawdę nie dotyka tylko współczesnego problemu zacierania się granic prywatności. Thorne sięga dużo głębiej i szuka przyczyn takiego stanu rzeczy. Jego książka wiele mówi o trudnych emocjach, które znajdują swoje ujście w Internecie – czy to pod postacią zwykłego publikowania zdjęć i kreowania swojego życia, czy wyżywania się na innych w niewybrednych komentarzach. Dzięki takiemu podejściu do sprawy Obserwator zyskuje bardziej uniwersalny wydźwięk, stając się przejmującą opowieścią o winie i karze, odkupieniu i poświęceniu, utraconym dzieciństwie oraz źle pojętym rodzicielstwie.

Obserwator – tajemnicze zniknięcie zdolnej dziennikarki

Fortune z pewnością był lepszym bankierem niż ojcem. Życie rodzinne go nudziło – wolał odnosić sukcesy i pławić się w luksusach, jakie zapewniał mu Dubaj. Niespodziewanie, z tego egoistycznego samozadowolenia wyrywa go zaginięcie córki, Sophie. Policja jest przekonana, że dziewczyna popełniła samobójstwo, miała już przecież za sobą aż cztery nieudane próby. Fortune nie wierzy jednak w taką wersję wydarzeń. W atmosferze skandalu rzuca swoją pracę, wraca do Londynu i na własną rękę zaczyna poszukiwania dziewczyny.

Szybko okazuje się, że Sophie była prześladowana przez internetowego hejtera, a niedługo przed zniknięciem w jej życiu zaczęły dziać się naprawdę dziwne rzeczy. Fortune w toku burzliwych poszukiwań krok po kroku odkrywa prawdę o zniknięciu córki. Prywatne śledztwo zmusza go do powrotu do wydarzeń z przeszłości, o których wolałby zapomnieć. Niestety, musi odpokutować swoje dawne grzechy i rozliczyć się ze wszystkimi, których skrzywdził.

Mężczyzna musi się śpieszyć, bowiem ten, kto uprowadził Sophie, wie o niej dosłownie wszystko. Zna jej lęki oraz słabe punkty i nic nie powstrzyma go przed zrobieniem użytku z tej wiedzy. Gra z trollem toczy się więc o najwyższą stawkę – na szali leży życie dziewczyny, a ojciec ma tylko kilka dni, żeby uratować utraconą córkę.

Obserwator – porzuceni, samotni, zdesperowani

Wielką zaletą książki Thorne’a są ciekawie skonstruowani bohaterowie. Na pierwszy plan w tej historii wysuwają się trzy postacie – ignorujący obowiązki rodzicielskie Fortune, chodząca własnymi ścieżkami Sophie oraz porywacz dziewczyny, bezwzględny i metodyczny Starry Ubado. Thorne wyposażył ich w pogłębione portrety psychologiczne, dzięki którym Obserwator staje się czymś więcej niż tylko przerażającym thrillerem o opuszczającym wirtualny świat hejterze.

Wszyscy bohaterowie tej książki są w jakiś sposób pokiereszowani przez los i uwikłani w sieć skomplikowanych uczuć. Światem Fortune’a rządzi poczucie winy, Sophie przez brak ojca jest niestabilna emocjonalnie, a Starry Ubado pragnie zemsty. Przeszłość postaci rzutuje na ich postępowanie i trzeba przyznać, bardzo dramatyczne decyzje.

Cała trójka czuje się pogubiona we współczesnym świecie, rządzonym przez pieniądze, chęć sławy i poklasku. Fortune’a, Sophie i Starry Ubado łączy jedno – na pewnym etapie swojego życia zostali porzuceni przez bliskich. Thorne udowadnia, że takie doświadczenie ma  kolosalne znaczenie dla dalszego funkcjonowania w społeczeństwie i nigdy nie obędzie się bez bolesnych konsekwencji. Pytanie tylko, w którą stronę każdy z bohaterów ukierunkuje swój żal? Czy komukolwiek z nich uda się odnaleźć ukojenie?

Obserwator – thriller, który zmusza do myślenia

Obserwator to jedna z tych książek, które czyta się w mgnieniu oka. Thorne wartko prowadzi akcję, rozbijając narrację na dwa punkty widzenia – historię poznajemy z perspektywy Sophie oraz jej ojca. Obie te opowieści świetnie się uzupełniają, tworząc przed Czytelnikiem spójny obraz retrospekcji i teraźniejszych wydarzeń. Thorne nie daje jednak swojemu odbiorcy szansy na samodzielne rozwikłanie zagadki. Jesteśmy skazani na bierne przyglądanie się poczynaniom Fortune’a. Ale zapewniam, że warto czekać – finał tej powieści ciężko przewidzieć, a zakończenie po prostu zwala z nóg.

Książkę polecam Czytelnikom lubiącym thrillery, które łączą psychologiczną głębię z zaskakującą fabułą. Obserwator posiada w sobie dużo więcej niż tylko trzymającą w napięciu akcję. Ta książka zmusza do myślenia o sensie dzielenia się swoją prywatnością z zupełnie obcymi ludźmi, a także zachęca do postawienia sobie pytania o to, co tak naprawdę stoi za potrzebą zaistnienia w sieci. Czy życie w wirtualnej rzeczywistości nie jest jedynie przykrywką dla braku umiejętności funkcjonowania w zwyczajnym świecie? A jeśli tak, to kto ponosi za to odpowiedzialność?

Obejrzyj zwiastun książki:

Kup książkę Obserwator D. B. Thorne’a w sklepie internetowym TaniaKsiazka.pl >>

Ocena Malwiny
  • 9/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 9/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
  • 9/10
    Czy wątek sensacyjny był zaskakujący? - 9/10
8/10

Fragment recenzji

Książkę polecam Czytelnikom lubiącym thrillery, które łączą psychologiczną głębię z zaskakującą fabułą. Obserwator posiada w sobie coś więcej niż tylko trzymającą w napięciu akcję. Ta książka zmusza do myślenia o sensie dzielenia się swoją prywatnością z zupełnie obcymi ludźmi, a także zachęca do postawienia sobie pytania o to, co tak naprawdę stoi za potrzebą zaistnienia w sieci. Czy życie w wirtualnej rzeczywistości nie jest jedynie przykrywką dla braku umiejętności funkcjonowania w zwyczajnym świecie? A jeśli tak, to kto ponosi za to odpowiedzialność?

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Malwina Pietrewicz