O powstawaniu Polaków - recenzja książki

Politycy podzielili Polaków. Posortowali nas i teraz kraj nad Wisłą zamieszkują prawdziwi Polacy i … no właśnie kto? Nieprawdziwi? Co to w ogóle znaczy „prawdziwy Polak”? Kim jest ów i skąd się wziął? Zastanawia mnie to pytanie, odcinam się od narracji politycznej, i pochylam nad nim. Poszukując odpowiedzi, sięgnąłem po książkę Tomasza Ulanowskiego – O powstawaniu Polaków

O powstawaniu Polaków Sprawdź na TaniaKsiazka.pl >>

O powstawaniu Polaków, czyli polowanie na mamuty w Krakowie

Na lekcjach historii w podstawówce uczyłem się o Mieszku I, Bolesławie Chrobrym i Kazimierzu Wielkim. O naszych „ojcach założycielach”. Kiedy myślę o początkach Polski, to myślę właśnie o nich. Choć rządzą już tylko na papierze, to rządzą do dziś, bo dzięki nim teraz czytasz ten tekst. Dobra, koniec żartów.

Symboliczny rok 966 – tu zaczyna się historia. Historia Polski, której uczono mnie w szkole. Co było przedtem? Czy Polacy pojawili się wraz z założeniem państwa pierwszych Piastów? Czy wiedzieli, że są Polakami? Szukając odpowiedzi, na te i wiele innych pytań, Tomasz Ulanowski w swojej książce O powstawaniu Polaków sięga dalej i głębiej – do prehistorii. Rozmawiając z archeologami i paleontologami odkrywa przed nami tajemnice dosłownie spod ziemi. I tak na przykład okazuje się, że najstarszym na świecie bumerangiem, zrobionym z ciosu mamuta, rzucano około trzydzieści tysięcy lat temu na terenie obecnej Polski. Odkryto go w Jaskini Obłazowej w Kotlinie Orawsko-Nowatorskiej na południu kraju, gdzie jest mnóstwo śladów ludzkiego osadnictwa. Nierzadko są to szczątki neandertalczyków, którzy jak dziś wiemy, wyewoluowali na kontynencie europejskim i byli naszymi kuzynami. Czy to oznacza, że byli naszymi pra pra pra… dziadami z dzidami?

Nie można tego wykluczyć, bo kolejnym ciekawym znaleziskiem z Krakowa jest odłamek krzemienia tkwiący w kości mamuta, świadczący o polowaniach. Mamuty były zwierzętami epoki lodowej, ich szczątki znajdujemy głównie na południu Polski, bo północna część, choć ciężko dziś to sobie wyobrazić, była pod lodem. Jeszcze trudniej jest uwierzyć w to, że miliony lat temu tereny, o których dziś mówimy – Polska, leżały gdzieś pod równikiem. Jak wiadomo, nie tylko ludzie wędrowali, kontynenty też.

Rodowodowe puzzle Polaków

Uwielbiam zapach nowych książek. Zanim zacznę czytać, oglądam je z każdej strony, wącham, kartkuje, otwieram skrzydełka. Dlaczego to robię? Nie wiem, może to pozostałość po szukaniu pieniędzy w świątecznych czekoladach od dziadków. Pieniędzy nie znalazłem, ale na skrzydełkach znalazłem coś, co mnie rozbawiło – Krótką historię pochodzenia Polaków dla leniwych czytelników. Historia zaczyna się Wielkim Wybuchem niespełna 14 mld lat temu. Ten żart pokazuje, że pytanie o pochodzenie Polaków jest jednocześnie pytaniem o pochodzenie człowieka, a także to, że wszystko, co nas otacza, jak i my sami jest dziełem ewolucji.

Choć wszystkich ludzi żyjących dziś na świecie dzieli mrowie kultur, łączy ich jednak aż 99,9 procent DNA.
I dalej:
Przeciętnych Homo neanderthalensis i Homo sapiens łączyło 99,7 procent genomu. Z szympansem z kolei dzielimy dziś prawie 99 procent DNA, z gorylem 98, a z orangutanem 97 procent. Mamy też blisko 90 procent DNA wspólnego z … kotem domowym.
I jeszcze dalej:
(…) cała przyroda ożywiona jest ze sobą spokrewniona i wywodzi się od wspólnych przodków – mikroorganizmów, które narodziły się blisko cztery miliardy lat wcześniej. Jak? Oto jest pytanie.

Przypomnę tylko, że Mieszko I i świta są na samym końcu Krótkiej historii pochodzenia Polaków.

Tomasz Ulanowski badając nasze korzenie, obrał pozycję, z której ma bardzo szeroką perspektywę. Pozwoliło mu to spojrzeć z dystansem na polskie sprawy. Rozmawiając z ekspertami z wielu dziedzin, opisuje różne metody badań, jak choćby datowanie radiowęglowe, pozwalające rozpoznać wiek przedmiotów sprzed setek tysięcy lat. Przygląda się też roli języka i bada wpływ, jaki religia wywarła na rozwój człowieka.

Co sprawiło, że jesteśmy Polakami, a teren, na którym żyjemy, nazywamy Polską? Nasuwająca się odpowiedź to – chichot losu i splot helisy DNA. Trudno oprzeć się wrażeniu, że próba odpowiedzi na pytanie skąd wzięli się Polacy, jest jak układanie puzzli z milionem elementów. Z których większość to kawałeczki bezchmurnego nieba.

O powstawaniu Polaków – recenzja książki

O powstawaniu Polaków Sprawdź na TaniaKsiazka.pl >>

Książka Ulanowskiego O powstawaniu Polaków to esej popularnonaukowy w tonie reportażu. Autor lekko i przystępnie opisuje trudne tematy. Na podstawie najnowszych badań i metod naukowych stara się złożyć w całość rodowodowe puzzle Polaków i odpowiedzieć na pytanie skąd się wzięliśmy i jak to się stało, że jesteśmy tu, gdzie jesteśmy? Poszukując odpowiedzi, rozmawia ze specjalistami z różnych dziedzin – paleontologii, archeologii, historii, czy genetyki. W efekcie pytania się mnożą i ciężko znaleźć jednoznaczne odpowiedzi. To bynajmniej nie zniechęca do szukania, a wręcz przeciwnie zachęca jeszcze bardziej.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że miejscami pojawiają się zbędne dygresje – opisy podróży kolejowych albo jedzenia. Według mnie niepotrzebne, bo chcę czytać o rzeczach, które mnie pochłaniają, a muszę przy tym mierzyć się z opisami lodów dostępnych w Krakowie. Być może takie wstawki miały odciążyć czytelnika od ogromu informacji zawartych w książce, niemniej jednak te informacje są ciekawsze od tego, jakie smaki lodów poleca autor. Albo kto mu przeszkadzał w przedziale kolejowym.

Reasumując, książka jest naprawdę ciekawa i wartościowa. Czytając O powstawaniu Polaków Ulanowskiego da się odczuć inspirację Yuvalem Noahem Hararim, i jego książką Sapiens, do której zresztą autor się odnosi. A tak na marginesie, bardzo polecam tę fascynująca lekturę o dziejach człowieka.

Podsumowanie

Tomasz Ulanowski jest dziennikarzem naukowym Gazety Wyborczej. Pisze o zmianach klimatu, środowisku, przyrodzie, ewolucji człowieka, Ziemi i kosmosie. Na początku tego roku (2020) nakładem wydawnictwa Czarne ukazała się jego książka – O powstawaniu Polaków. Polecam ją każdemu, kto zadaje sobie pytania: Skąd przyszliśmy? Gdzie jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Mnie wciągnęła na tyle, że sięgnąłem po dwie kolejne książki, z których czerpał Tomasz Ulanowski: Zanim Polska została Polską  i Mitologia Słowian.

Na koniec dodam, że bardzo spodobała mi się dedykacja – „Żyjącym”, bo jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. A póki żyjemy, to warto czytać i poszerzać wiedzę o naszym kraju i rodakach. Na tym m.in. polega patriotyzm. Jak bardzo niektórzy są tej wiedzy spragnieni – przekonaliśmy się niedawno, gdy zapaleni czytelnicy szturmowali warszawski Empik. Niecierpliwym przypominam, że książkę O powstawianiu Polaków można nabyć również w tym miejscu.

Autor recenzji: Łukasz Kozłowski

Powiązane artykuły:

  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 8/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 8/10
  • 10/10
    Czy poleciłbym książkę znajomym? - 10/10
9/10

Summary

Symboliczny rok 966 – tu zaczyna się historia. Historia Polski, której uczono mnie w szkole. Co było przedtem? Czy Polacy pojawili się wraz z założeniem państwa pierwszych Piastów? Czy wiedzieli, że są Polakami? Szukając odpowiedzi, na te i wiele innych pytań, Tomasz Ulanowski w swojej książce O powstawaniu Polaków sięga dalej i głębiej – do prehistorii. Rozmawiając z archeologami i paleontologami odkrywa przed nami tajemnice dosłownie spod ziemi.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
KsiążkoweWieści