Nie ma światła w ciemności - recenzja przedpremierowa

To jest naprawdę niesamowite, jak tę samą książkę różni czytelnicy odbierają w zupełnie inny sposób. Np. ja z Nie ma światła w ciemności zapamiętałam głównie bardzo fajną relację hate-love między bohaterami. Relację z dużą dawką zazdrości i fajnie budowanego, miłosnego napięcia. Natomiast część recenzentów pisze, że ta książka wywołała w nich wzruszenie, albo całą lawinę emocji. Być może ma to związek z tym, że Nie ma światła w ciemności jest przykładem historii emocjonalnej i bardzo seksownej jednocześnie. Dlatego każdy zapamięta ją w zależności od tego, czego szuka w romansach.

Nie ma światła w ciemności – recenzja przedpremierowa

Mamy tu bardzo interesującą relację między bohaterami, którzy znają się od dzieciństwa. Cole i Blake poznali się, kiedy trafili do tej samej rodziny zastępczej.  Blake jest już dorosła i mieszka z ich wspólnym przyjacielem, Aubrym. Jednak przyjaźń z dzieciństwa nadal jest dla dwojga bardzo ważna. Chociaż tak naprawdę zarówno Blake, jak i Cole wiedzą, że są dla siebie kimś więcej, ale z jakiegoś powodu Blake nie chce dopuścić tej myśli do siebie.

Tylko przyjaciele?

Będziemy śledzić losy tej pary od momentu, kiedy się poznali, do teraz – kiedy oboje są już dwudziestoparolatkami, a w ich życiu są inni ludzie. Blake ma chłopaka, Cole kolejną dziewczynę, ale wyczuwa się między nimi bardzo silne seksualne napięcie. Oboje dobrze wiedzą, że absolutnie nikt nie jest w stanie ich wzajemnie zastąpić.

Jednak w życiu Blake pojawia się też inny bardzo ważny element. Dziewczyna w końcu postanawia poznać swoją przeszłość. Dowiedzieć się, dlaczego jej rodzice tak brutalnie zostali jej odebrani. Jednak odkrycie prawdy ma wysoką cenę i Blake będzie musiała za nią zapłacić. Pytanie, czy tylko ona, czy też ludzie, których kocha najbardziej?

 

Nie ma światła w ciemności to jeden z najbardziej interesujących romansów, które zawitają na polskich półkach tego lata. Zdecydowanie nie można go przegapić.

Gorąco polecam.

Książka będzie dostępna od 19 czerwca. Możecie ją znaleźć w tym miejscu.

Agata Wołosik-Wysocka