Fabryka Słów uraczyła nas w tym roku wieloma interesującymi tytułami. Pod koniec października wydana została książka, której już sama okładka wzbudziła moje zainteresowanie. Nietuzinkowa postać bez zęba na przedzie, krocząca szarą ulicą oświetlaną jedynie lampami naftowymi, wydaje się być zapowiedzią mrocznej historii z klimatem. Tytułowy Nadzór to nazwa organizacji stojącej na straży naszego świata. Jej zadaniem jest ochrona przed magicznym wymiarem połączonym z naszym światem. Jego mieszkańcy, wedle zapowiedzi, nie są dobrotliwymi wróżkami i spiczastouszymi elfami, nadającymi się do reklamy szamponu.

Poznajcie Nadzór i pamiętajcie – jeśli oni polegną, polegniemy wszyscy.

Nadzór Charlie Fletcher – co nas czeka?

Jednak Nadzór chyli się ku upadkowi, jego liczebność z setek oddanych ludzi spadła do… pięciu. Efektem tego jest większa aktywność magicznych istot, które żerują na zwykłych śmiertelnikach. Wszystko wskazuje na to, że opór niedługo upadnie całkowicie.

Niespodziewanie pod drzwiami Nadzoru pojawia się tajemniczy, butny jegomość z workiem na plecach. Jego zawartość się rusza. Co takiego skrywa zagadkowy mężczyzna, no i przede wszystkim, co ta wizyta oznacza dla strażników?

Według informacji na okładce będziemy mieli okazję śledzić opowieść o „łowcach czarownic, magach oraz podróżnikach przechodzących przez lustra”, a także wielu innych stworzeniach pochodzących z brytyjskich legend. Osobiście ciekaw jestem co znajduje się w tym tajemniczym worku. Spodziewam się oczywiście vyvernów, banshee (choć one są bardziej ze szkockich, bądź irlandzkich baśni) lub innych zjaw. Z lustrami kojarzy mi się Krwawa Mary i byłbym szalenie zaskoczony, gdyby się pojawiła. Pewnie wyda się to banalne, ale myślę, że zostanie poruszony wątek Kuby Rozpruwacza. Kto wie, może okaże się tym, który będzie jednym z najgroźniejszych przeciwników Nadzoru?

Moim pierwszym skojarzeniem z tą książką był Nocny Patrol Siergieja Łukjanienki, z tym, że jego powieść osadzona była w czasach współczesnych (zgodnie z datą wydania książki), a akcja Nadzoru dzieje się w wiktoriańskim Londynie. Przeczytałem cztery części z serii Patrolu i byłem bardzo zadowolony. Jeżeli Fletcherowi uda się w jakikolwiek sposób zbliżyć do poziomu tamtych historii, będzie to naprawdę obiecująca zapowiedź kolejnej, fantastycznej serii.

Marcin Juchimowicz