Książki biograficzneRecenzje

Nadgryzione jabłko. Recenzja książki Brennan Chrisann

Nadgryzione jabłko

Ta książka nie jest kolejną biografią Steve’a Jobsa. Nadgryzione jabłko.Steve Jobs i ja. Wspomnienia to osobista opowieść jego byłej partnerki, z którą łączyło go fascynujące, ale też burzliwe uczucie. Owocem związku była córka, do której Jobs długo się nie przyznawał. Brennan Chrisann pokazuje, jak trudne może być życie u boku geniuszu. 

Wszyscy zgadzają się co do tego, że Steve Jobs zrewolucjonizował technologię – był nie tylko wizjonerem, ale także sprawnym marketingowcem. Jednak mało kto mówił o nim, że jest po prostu sympatycznym, dobrym człowiekiem. Mimo to książka Nadgryzione jabłko Brennan Chrisann nie jest gorzkim rozliczeniem z przeszłością. To raczej próba zrozumienia, dlaczego Steve Jobs miał trudności z nawiązywaniem relacji, dlaczego zdarzało mu się kłamać, manipulować i z pełną świadomością ranić swoich najbliższych. 

Hippisowska młodość i smutna dorosłość

Jobs i Brennan poznali się w szkole średniej i szybko zostali parą. Młoda dziewczyna była zafascynowana sposobem, w jaki ten zamknięty w sobie chłopak z rodziny zastępczej patrzy na rzeczywistość. Oboje interesowali się kulturą Wschodu, medytacją i sposobami na poszerzanie swojej świadomości. Oboje też zmagali się ze swoimi wewnętrznymi demonami, które próbowali pokonać poprzez popularne w tamtych czasach ścieżki samodoskonalenia. 

Ich związek nie przetrwał jednak próby czasu. Para schodziła się i rozchodziła, nieustannie próbując odkryć, czy ich wspólna przyszłość ma sens. W międzyczasie na świecie pojawiła się ich córka, Lisa. Było to już w czasie, gdy Apple stało się dużą firmą, której spece od wizerunku przykładali ogromną wagę do kreowania postaci Steve’a Jobsa. Nieślubne dziecko z pewnością do niego nie pasowało.

Jobsowi bez trudu przyszło wyrzec się córki i pozostawić jej matkę bez środków do życia. Ta sytuacja trwała przez kilka lat. Jobs zarabiał miliony, a jego była partnerka liczyła każdego dolara. Długo zajęło mu zaakceptowanie wyzwań, jakie życie stawia przed zwykłymi śmiertelnikami. 

Nadgryzione jabłko – ta książka przywraca równowagę

Mimo smutnych przeżyć, wspomnienia Brennan nie są przepełnione nienawiścią. Autorka darzyła Jobsa szczerym uczuciem i pomimo tego, że zdarzało się jej doznać z jego strony poniżenia, pozostała w niej sympatia, którą czuć na kartach tej książki. Dzięki temu ta opowieść nie jest zemstą byłej partnerki, a bardziej formą autoterapii i pokazania swojej, ukrywanej przez lata prawdy. 

Nadgryzione jabłko rzuca nowe światło na postać, która fascynuje tysiące ludzi na całym świecie. Wprowadza także równowagę do mitu, jakim stał się już Steve Jobs. Nie znajdziemy w niej etapów rozwoju imperium Apple’a – dotykamy za to czegoś bardziej cennego. Istoty zwykłego życia, która nijak się ma do wizerunków planowanych przez najlepszych specjalistów. 

Książkę kupisz tutaj >>

Ocena Malwiny
  • 8/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 6/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 6/10
7/10

Fragment recenzji

Mimo smutnych przeżyć, wspomnienia Brennan nie są przepełnione nienawiścią. Autorka darzyła Jobsa szczerym uczuciem i pomimo tego, że zdarzało się jej doznać z jego strony poniżenia, pozostała w niej sympatia, którą czuć na kartach tej książki. Dzięki temu ta opowieść nie jest zemstą byłej partnerki, a bardziej formą autoterapii i pokazania swojej, ukrywanej przez lata prawdy.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Malwina Pietrewicz