Mroczne Wybrzeża

Ona chcąc ratować życie swojej przyjaciółki wyda sekret, za który życiem zapłaci wielu. On skrywając rodzinne tajemnice zgodzi się na niewygodny układ, z którego nie ma wyjścia. Mimo, że są swoimi wrogami, oboje będą musieli działać razem, żeby uratować tych, których kochają. Witajcie na Mrocznych Wybrzeżach – opowieści o bezwzględności, poświęceniu, ale i miłości, a wraz z nią podejmowaniu niełatwych decyzji.

Wyobraźcie sobie świat, w którym spora część mapy pozostaje tajemnicą. O rzeczywistych wymiarach globu wiedzą tylko handlarze wywodzący się z ludów morza. Ludów, których największym przykazaniem wartym oddania życia są słowa: Wschód nie może spotkać się z Zachodem. Lepiej jest bowiem zginąć niż wydać tę informację wschodniej części świata.

Wschodnie Imperium, które przywodzi na myśl rzymskie Cesarstwo, bardzo szybko wyruszyłoby w podróż. Jej celem zaś nie byłaby krajoznawcza wycieczka, czy jedynie ciekawość w uzupełnieniu kartograficznych braków na mapie. Dlatego zarówno Maarini, jak i pozostali mieszkańcy Mrocznych Wybrzeży, zobowiązani są przysięgą milczenia na temat istnienia i wyglądu zachodniego świata.

Mroczne Wybrzeża – recenzja: Ona

Teriana, 17-letnia Maarinka jest jedną z powierniczek tych tajemnic. Razem z matką, kapitanem statku i kimś na kształt maarińskiej królowej, podróżują po wschodnich wybrzeżach dobijając targów z okoliczną ludnością.

Pewnego dnia do Teriany dociera wstrząsająca informacja o śmiertelnym zagrożeniu czyhającym na jej najlepszą przyjaciółkę. Targana emocjami dziewczyna postanawia zaryzykować wszystko, żeby ją ocalić. Niestety decyzja o próbie uratowania przyjaciółki pociągnie za sobą mnóstwo nieplanowanych zdarzeń, wiele z nich brzemiennych w skutkach.

Teriana pozna trudny świat dorosłych decyzji i będzie musiała działać, mimo obezwładniającego uczucia, że odwrócili się od niej wszyscy bogowie. Czy jej upór i umiejętność wyśliźnięcia się z tarapatów wystarczy, kiedy na szali wagi położone zostanie życie jej bliskich i los całego zachodniego wybrzeża?

Mroczne Wybrzeża – recenzja: On

Marek, 19-letni legat, dowódca Trzydziestego Siódmego i Czterdziestego Pierwszego legionu Cesarstwa. Bezwzględny strateg, złote dziecię Celendoru, któremu zawdzięczano wiele zwycięskich wojen. Geniusz. Ale i człowiek skrywający w sercu wiele tajemnic, które stanowią jego słabość. Ich ujrzenie światła dziennego stanie się idealnym narzędziem szantażu w politycznych zagrywkach nowego pretendenta do przywództwa w Senacie.

W obawie przed zdemaskowaniem sekretów, Marek zgadza się na okrutny sojusz, którego konsekwencje będzie musiał ponieść nie tylko on, ale i cały jego legion. Czy uda mu się podjąć słuszne decyzje w godzinie próby? Czy stawi czoła demonom przeszłości?

Poznajcie Mroczne Wybrzeża

Mroczne Wybrzeża to początek niezwykłej serii. Opowieść przedstawia nam bowiem świat, w którym nie znajdziemy kontrastu na zasadzie czerni i bieli. Decyzje, przed jakimi staną bohaterowie są niełatwe, trudne do oceny moralnej i nieodwracalne. Do tego wszystkiego dochodzi polityka, bogowie oraz konwenanse. A poza wszelką logiką rozpaczliwa próba ochrony tych, których kochamy.

Mroczne Wybrzeża

(zdjęcie z zasobów własnych)

Sama historię czytałam z nieukrywaną przyjemnością. Zarówno Marek jak i Teriana to uparte i niereformowalne postaci, między którymi poprowadzona jest bardzo ciekawa dynamika. Mimo, że są swoimi wrogami, w pewnym stopniu przyświeca im ten sam cel – dokonać wypełnienia sojuszu i wyzwolić się z jego okowów. Mimo kreacji świata Zachodu, chyba nawet bardziej niż barwnością świata Maarinów, zafascynowana byłam światem legionistów cesarstwa. Z niecierpliwością czekałam na zamianę ról, żeby móc spojrzeć na świat oczami Marka.

Co znajdziecie w Mrocznych Wybrzeżach? Ciekawy świat, trudne decyzje, walkę do samego końca, ale też niepokój. W szeregach legionu czai się zdrajca. Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Czy bohaterom uda się dotrwać do końca wypełniając założenia sojuszu?

Danielle L Jensen potrzyma nas jeszcze trochę w niepewności, ponieważ nie na wszystkie pytania odpowiedź otrzymamy w pierwszym tomie. Niemniej jednak to, co otrzymujemy w Mrocznych Wybrzeżach wystarczy, żeby z utęsknieniem czekać na kontynuację przygód Marka i Teriany. Miejmy nadzieję, że ta nastąpi jak najprędzej.

Chcecie dać się porwać falom Mrocznych Wybrzeży?
Książkę tę dostaniecie tutaj.

Mroczne Wybrzeża

Ania ocenia:
  • 8.5/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8.5/10
  • 7.5/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7.5/10
  • 8.8/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 8.8/10
  • 10/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 10/10
8.7/10

Fragment recenzji:

Teriana pozna trudny świat dorosłych decyzji i będzie musiała działać, mimo obezwładniającego uczucia, że odwrócili się od niej wszyscy bogowie. Czy jej upór i umiejętność wyśliźnięcia się z tarapatów wystarczy, kiedy na szali wagi położone zostanie życie jej bliskich i los całego zachodniego wybrzeża?

W obawie przed zdemaskowaniem sekretów, Marek zgadza się na okrutny sojusz, którego konsekwencje będzie musiał ponieść nie tylko on, ale i cały jego legion. Czy uda mu się podjąć słuszne decyzje w godzinie próby? Czy stawi czoła demonom przeszłości?

Co znajdziecie w Mrocznych Wybrzeżach? Ciekawy świat, trudne decyzje, walkę do samego końca, ale też niepokój. W szeregach legionu czai się zdrajca. Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Czy bohaterom uda się dotrwać do końca wypełniając założenia sojuszu?

Anna Alimowska