NowośćPolecamyRecenzje

Motyw ukryty – recenzja książki niesamowitego duetu

Motyw ukryty autorstwa Katarzyny Bondy i Bogdana Lacha to książka, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. O ile pani Bondy przedstawiać nie trzeba, o tyle pana Lacha być może i owszem, chociaż Motyw ukryty to nie jest pierwsza książka tego duetu. Ponad 10 lat temu ukazała się, również warta uwagi, Zbrodnia niedoskonała.

Bogdan Lach jest psychologiem śledczym, jednym z najlepszych profilerów w Polsce. Do pewnego momentu byli oni traktowani wręcz niezbyt poważnie. Trochę na tym poziomie, co współpraca policji z jasnowidzami. Na szczęście te czasy już minęły. Zadaniem profilera jest stworzenie profilu osobowościowego mordercy na podstawie dowodów z miejsca przestępstwa, a także rozmów ze świadkami, rodziną i znajomymi ofiary. Jest to coś w stylu zaglądania do umysłu sprawcy.

Recenzja książki Motyw ukryty

Sama Katarzyna Bonda przyznała, że przechorowała tę książkę (możecie o tym poczytać tutaj). Nie dziwię się, bowiem jest naprawdę pełna okrucieństwa. Mimo tego, że zdarza mi się czytać kryminały, to ta przyprawiała mnie o dreszcze. Recenzja Motywu ukrytego to niełatwe zadanie. Książka jest bardzo ciekawie skonstruowana, na początku mamy nawet zagadkę kryminalną dla Czytelników. Znajdziemy tu masę fachowej wiedzy z dziedziny psychologii kryminalnej. Każdy rozdział poświęcony jest innej tematyce: samobójstwom, zaginięciom. Każdy rozdział zakończony jest komentarzem dotyczącym właśnie tych typów zbrodni.

Z książki Motyw ukryty dowiemy się również, na czym polegają inscenizacje przeprowadzane na miejscu zbrodni. To jest naprawdę masa rzetelnej fachowej wiedzy. Niezaprzeczalnie za przeczytaniem tej książki przemawiają słowa dziennikarza, prowadzącego Magazyn kryminalny 997, Michała Fajbusiewicza. Mówi on, że to najbardziej intrygujący reportaż kryminalny, jaki czytał. To prawda.

Recenzja książki Motyw ukryty

Książka pełna jest przeróżnych ciekawostek,. Dowiemy się na przykład, skąd wzięło się powiedzenie nie ma ciała, nie ma zbrodni. Wspaniałym pomysłem jest umieszczenie na końcu książki listy ośrodków świadczących pomoc ofiarom przemocy w rodzinie.

Ale nie jest to absolutnie książka dla ludzi o słabych nerwach. To było wyzwanie! Jak wspominałam, zdarza mi się czytać kryminały, ale wtedy zawsze z tyłu głowy mam myśl, że to tylko wyobraźnia autora, że tak się nie stało. W przypadku książki Motyw ukryty tak się nie da. Opisane przestępstwa, zbrodnie zdarzyły się naprawdę. To jest najgorsze, ta książka pokazuje, jaką bestią może stać się człowiek. Nie raz i nie dwa zastanawiałam się po co? Jak można być tak okrutnym wobec kogoś innego, często nawet bliskiego.

Tę książkę trzeba sobie dawkować. Pełna jest branżowego słownictwa, ale wyjaśnionego w sposób zrozumiały dla laika, jakim jestem na przykład ja. Warto po nią sięgnąć, by poznać bliżej zawód profilera i zagłębić się w temat z innej strony, poszerzyć swoje spojrzenie). Kto wie, może po lekturze tej książki łatwiej będzie Wam odkrywać morderców z czytanych kryminałów? 😉
Nie dziwię się pani Bondzie, że przeżywała tę książkę. Ja mam zamiar sięgnąć teraz po coś zdecydowanie lżejszego, dla odreagowania, chociaż sądzę, że te historie będą ze mną jeszcze bardzo długo.

Książkę znajdziecie tutaj.

Moja ocena
  • 9/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 9/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 9/10
    Ocena wizualna książki - 9/10
  • 10/10
    Czy treść książki wzbudza emocje? - 10/10
9.5/10

Fragment recenzji

Motyw ukryty to nie jest pierwsza książka tego duetu. Sama Katarzyna Bonda przyznała, że przechorowała tę książkę. Nie dziwię się, bowiem jest naprawdę pełna okrucieństwa. Mimo tego, że zdarza mi się czytać kryminały, to ta przyprawiała mnie o dreszcze. Książka jest bardzo ciekawie skonstruowana, na początku mamy nawet zagadkę dla Czytelników. Znajdziemy tu masę fachowej wiedzy z dziedziny psychologii kryminalnej. Każdy rozdział poświęcony jest innej tematyce, samobójstwom, zaginięciom. Każdy rozdział zakończony jest komentarzem dotyczącym właśnie tych typów zbrodni. Nie jest to jednak lektura dla ludzi o słabych nerwach.

Anna Podurgiel