Moje książkowe top 3 Ula Moje książkowe top 3 roku 2020

Nie kojarzę, by w moim dotychczasowym życiu był taki rok, jak 2020. Dziwny, niepokojący, wypełniony mnóstwem negatywnych zaskoczeń i doświadczeń, które spadły na ludzi zamieszkujących każdy zakątek ziemi. Świat, jaki znaliśmy, przestał istnieć. Wśród pożarów, trzęsień ziemi, katastrof samolotowych, potężnych eksplozji, konfliktów zbrojnych, cyklonów, a przede wszystkim ofiar pandemii koronawirusa i związanego z nią chaosu, izolacji, masek i wszechobecnego lęku przed drugim człowiekiem znalazły się na szczęście iskierki pozytywnych doświadczeń. Wśród nich książki. To one m.in. pozwoliły na chwilę oderwać się od dyskomfortu zafundowanego przez nową rzeczywistość. Oto moje książkowe top 3 roku 2020 – literaccy ratownicy w czasach zarazy. 

Moje książkowe top 3 roku 2020

Moje książkowe top 3 roku 2020

Na moje książkowe top 3 roku 2020 składają się pozycje wydane wcześniej. Między nowościami wydawniczymi, po które sięgałam w ubiegłym roku, znalazły się lektury wydane wcześniej, a które to podbiły moje serce.

Eckhart Tolle, Potęga teraźniejszości

Potęga teraźniejszości Sprawdź na TaniaKsiazka.pl >>

Usłyszałam kiedyś zdanie, że jedna książka może zmienić całe życie i w 2020 roku właśnie na taką trafiłam. Słowa w niej zawarte mają moc uruchamiania ociężałej machiny zmiany postrzegania siebie, otaczającego świata i czasu. Leczą, obierając umysł z błędnych przekonań i wdrukowanych schematów myślowych. Potęga teraźniejszości wywołała we mnie ten rodzaj silnego uczucia, które samoistnie przeradza się w postanowienie. Zamiar wyrwania się z chaosu nieustannego myślenia, by po prostu zacząć Być Teraz. Brzmi intrygująco? Tolle pisze:

Głęboko sobie uświadom, że obecna chwila jest wszystkim, co kiedykolwiek będzie ci dane. (…) Nic nigdy nie zdarzyło się w przeszłości; wszystko zdarzyło się Teraz. Nic nigdy nie zdarzy się w przyszłości; wszystko zdarzać się będzie Teraz.

Proste? Tak bardzo nie. Jednak podczas lektury autor przyjmuje rolę duchowego przewodnika i trzyma czytelnika za rękę. Towarzyszy mu w drodze wypełnionej ważnymi pytaniami, wątpliwościami i odpowiedziami. Drodze, która wiedzie do samopoznania. Intrygującego i uwalniającego spotkania ze sobą. Uświadamia, że życie zależy tylko od nas samych. Zachęca do akceptacji i wybaczenia. Ukazuje piękno i wartość każdej pojedynczej, niepowtarzalnej chwili. Inspiruje do tego, by zanurzyć się głęboko w pełnym przeżywaniu teraźniejszego momentu. Do bycia obecnym. Pomaga zatem wyzwolić się od tych wszystkich natrętnych myśli o błędach popełnionych w przeszłości i od pisania scenariuszy przyszłości, zazwyczaj czarnych. Od wymyślania spóźnionych ripost, które nigdy nie zostaną wypowiedziane i niczego już nie zmienią. Od czekania na szczęście, które ma przyjść w nieokreślonym „kiedyś”. Muszę przyznać, że to książka idealna na obecny czas. Czas, w którym ze zdwojoną siłą zaczęły dominować lęk, niewiadoma i niepewność o przyszłość.

***

Ekchart Tolle stworzył przewodnik po duchowości, do którego chce się wracać. Każde nowe otwarcie przynosi kolejne olśnienia. Jakby większymi, wytłuszczonymi literami wybijały się te prawdy, które akurat w danej chwili jesteśmy gotowi przyjąć.

Może się wydawać, że w Potędze teraźniejszości nie ma wielowątkowej fabuły i wyrazistego bohatera. Jednak głównym bohaterem tej książki może być każdy, kto po nią sięgnie. I to przed nim na poszczególnych kartkach zarysowuje się również jedna z najciekawszych historii, bo historia jego własnego życia. Mojego i Twojego.

Książkę możesz zamówić w tym miejscu.

Yuval Noah Harari, Homo Deus. Krótka historia jutra
Homo Deus Sprawdź na TaniaKsiazka.pl >>

Kolejną książką, która zrobiła na mnie duże wrażenie, jest wydana w 2017 roku Homo Deus. Krótka historia jutra autorstwa izraelskiego historyka i filozofa Yuvala Noaha Harariego. Autor snuje w niej śmiałą (lecz prawdopodobną) wizję, jaka przyszłość czeka ludzkość, biorąc pod uwagę galopujący rozwój technologii. Swoje rozważania rozpoczyna jednak od głębokiej analizy historii naszego gatunku, przeprowadza czytelnika przez kolejne osiągnięcia naukowe, które na przestrzeni wieków nie tylko ułatwiły nam funkcjonowanie, ale również (niebezpiecznie?) zbliżyły do nieśmiertelności.

Harari zwraca uwagę na to, że o ile w toku ewolucji przekształciliśmy się w homo sapiens, tak w toku rewolucji technologicznej jesteśmy w stanie stworzyć nowy gatunek człowieka – homo deus – człowieka boga. Liczne badania genetyczne, sztucznie hodowane tkanki, eksperymenty, podczas których podłącza się ludzki umysł do komputera, prowadzą nas do punktu, w którym będziemy w stanie dowolnie modyfikować swój organizm. Oraz umysł. A tym samym śmierć, do której prowadzi starzenie się i rozpad tkanek, przestanie być problemem. Jeśli będziemy przedłużać swoje życie w nieskończoność, jakie to zrodzi konsekwencja dla świata, ludzkości i religii, w których umieranie ciała jest jednym z nieodłącznych elementów?

W Homo Deus. Krótka historia jutra zostaje również poruszony aspekt sztucznej inteligencji, która koniec końców wyprze i zastąpi człowieka na każdej z możliwych płaszczyzn funkcjonowania. Teraz wydaje się nam to nieprawdopodobne, ale może się okazać, że my jako ludzkość staniemy się po prostu zbędni.

Skoro tak wiele juz osiagnęliśmy, prawdopodobnie zechcemy sięgnąć po szczęście, boskośc i nieśmiertleność – nawet jeśli nas to zabije.

~ Yuval Noah Harari, fragment książki

 

Po skończeniu tej lektury, od razu sięgnęłam po inną książkę Harariego: Sapiens. Od zwierząt do bogów, która również otworzyła mi usta w fascynacji. A na półce czeka trzecia 21 lekcji na XXI wiek i jestem pewna, że zabierze mnie w kolejną fascynującą podróż.

W tym miejscu znajdziesz dzieła Yuvala Noaha Harariego.

Piotr Stelmach, Lżejszy od fotografii – o Grzegorzu Ciechowskim

Lżejszy od fotografii - o Grzegorzu Ciechowskim Sprawdź na TaniaKsiazka.pl >>

Po książkę Lżejszy od fotografii – o Grzegorzu Ciechowskim autorstwa Piotra Stelmacha sięgnęłam 22 grudnia, dokładnie w dziewiętnastą rocznicę śmierci tego wybitnego artysty, lidera zespołu Republika, a zarazem ikony polskiego rocka. I przepadłam bez reszty. Jego muzyka towarzyszyła mi od dziecka, jednak dopiero teraz miałam odwagę spojrzeć za kulisy jego działalności, podpatrzeć jego życie nie tylko zawodowe, ale i prywatne. Spacer po jego osobistych kolejach losu zaczęłam od książki Obywatel i Małgorzata, będącej przejmującym zapisem rozmowy Krystyny Pytlakowskiej z wieloletnią partnerką Obywatela G.C., jego wielką miłością – Małgorzatą Potocką. I gdybym nie przeczytała Lżejszego od fotografii w grudniu, pewnie właśnie ta książka zamknęłaby moje książkowe top 3 roku 2020.

Lektura Lżejszego od fotografii była wstrząsającym przeżyciem, które wywołało we mnie wiele emocji. Przede wszystkim masę wzruszeń przypieczętowanych łzami. Dziennikarz radiowej Trójki, Piotr Stelmach, opracował biografię niezwykłą. Oddał głos najbliższym osobom Grzegorza, jego rodzinie, kolegom z zespołu, znajomym, z którymi ten skrzyżował swoje drogi. Książka to zbiór wspomnień (lżejszych od fotografii…) – od dużych po te drobne, na które składa się całościowy obraz wybitnej postaci polskiej sceny muzycznej. Ale nie tylko. Ciechowski był bowiem nie tylko kontrowersyjnym i bezkompromisowym liderem i zwierzęciem scenicznym. Poza spojrzeniem tłumu był introwertycznym i wrażliwym poetą, cudownym przyjacielem, czułym i obecnym ojcem, wspaniałym przyjacielem. Jego śmierć spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba i niektórzy przez wiele lat nie byli w stanie pogodzić się z tym, że Grzegorza już nie ma…

***

Polecam te ponad 600 stron wspomnień, niedokończonych rozmów, sytuacji zatrzymanych w kadrach pamięci ludzi, którzy kochali, uwielbiali i tęsknią za Grzegorzem Ciechowskim do tej pory. Niech zachętą będzie wiersz jego autorstwa, znajdujący się po wewnętrznej stronie okładki, który otwiera bramę do tej niezwykłej historii:

PREZENT

co położę pod choinką
chyba wronę całą w szronie
przemarzniętą rudą myszkę
i konika niemrawego
i Jezuska w rękawiczce

co położę pod choinką
sam rozbiorę się do naga
albo świnkę ci przyniosę
wykąpaną, która gada

co położę pod choinką
chyba siebie tylko mogę
a zwierzęta przemarznięte
niech przez las wędrują
sobie pomalutku

Książkę znajdziesz pod tym linkiem.

Powiązane artykuły:

Urszula Garncarz