Jakby adekwatnie do pogody za oknem, George R. R. Martin odniósł się do książki Wichry Zimy, na której premierę wciąż czekamy. To z pewnością dobra i pocieszająca wiadomość. Świadczy bowiem o tym, że pisarz wcale nie zapomniał o swojej fantastycznej sadze Pieśń Lodu i Ognia, jak przypuszczało już wielu fanów. W końcu autor ma obecnie tyle projektów na głowie, że zapewne nikogo by nie zdziwiło, gdyby faktycznie postanowił teraz skupić się na czymś innym. Jednak całe szczęście postanowił on w końcu udzielić informacji dotyczących szóstego tomu słynnego już cyklu. Czy są dobre, czy złe, przekonajcie się sami czytając dalej.

Martin w związku z tematem Wichrów Zimy

Warto tutaj zaznaczyć, że autor pewnie dalej milczałby jak zaklęty, gdyby nie jeden z fanów. Mianowicie zwrócił on uwagę na fakt, iż ostatnia aktualizacja na temat Wichrów Zimy, zamieszczona na oficjalnej stronie, miała miejsce dokładnie dwanaście miesięcy temu. W imieniu czytelników na całym świecie owy fan przyznał, że byłoby miło, gdyby pisarz uaktualnił nieco owe informacje i zdradził rąbka tajemnicy. Co na to Martin? Oto co odpowiedział:

Jeszcze nie jest gotowa, ale poczyniłem postępy. Jednak nie tak duże, jak na to liczyłem rok temu, kiedy myślałem, że będzie teraz skończona. Myślę, że wyjdzie w tym roku. (Ale hej, to samo myślałem w ubiegłym roku).

Jak więc widać, odpowiedź całkowicie w stylu pisarza. Z jednej strony cieszy fakt, iż autora nie opuszcza poczucie humoru i dystans do siebie. Z drugiej zaś czytelnicy znów nie dowiedzieli się niczego konkretnego. Mogą wręcz przypuszczać, że jedyne Wichry Zimy, na jakie mogą liczyć w tym roku, to te serwowane przez pogodę za oknem. Zresztą fakt ten potwierdził pisarz kolejnym komentarzem, w którym zaznaczył, iż to mało prawdopodobne, że powieść ujrzy światło dzienne w tym roku…

Cóż, aby osłodzić nieco oczekiwania proponujemy przejrzeć twórczość Martina. Może jest jeszcze coś, czego nie czytaliście? Koniecznie sprawdźcie!

Całą ofertę znajdziecie tutaj.

Paulina Roszko