To co najmniej szokująca informacja biorąc po uwagę fakt, że Mark Twain nie żyje od dawna. Ale jak wiadomo, w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe. A już całkiem popularne staje się publikowanie kontynuacji książek, notatek i niedokończonych opowieści słynnych autorów, na których spadkobiercy praw mają szanse jeszcze coś zarobić. Tak czy inaczej, czytelnicy z pewnością nie mają powodów do narzekania. Zwłaszcza, jeśli ktoś niemal od zawsze pasjonował się twórczością danego pisarza. Podobnie jest w przypadku Twaina.

Mark Twain, czyli Samuel Clemens

Wiedzieliście, że nazwisko pisarza to jego pseudonim artystyczny? Swoją przygodę z pisarstwem zaczął od opowiadania historyjek córkom. Początek całkiem podobny do wielu dzisiaj nam znanych artystów, którzy zanim zaczęli spisywać myśli na papier, najpierw tworzyli luźne opowiadania dla własnych dzieci.

Twain serce pociech oczarował historią o ubogim chłopcu, który pewnego razu posila się zaczarowanym kwiatem. Dzięki temu ma możliwość rozmowy ze zwierzętami. Okazało się, że owa opowieść zachowała się spisana na papierze. A fakt ten odkrył Kalifornijski pracownik naukowy, poszukujący materiałów na temat autora. Niepublikowane dotąd notatki Samuela zatytułowane są Oleomargarine i znajduje się tam wszystko, co pisarz opowiadał swoim córkom przed snem. Baśnie nigdy nie zostały skończone, to jednak nie przeszkadza w tym, aby ujrzały one światło dzienne.

Muzeum Marka Twaina, któremu zostały przekazane notatki, sprzedało prawa autorskie wydawnictwu Doubleday. Dzięki temu światło dzienne ujrzy książka składająca się aż ze 150 stron, wyposażona nie tylko w nieznane dotąd opowieści, ale również w przepiękne ilustracje. Czytelnicy mogą liczyć na obecność smoków, gigantów, złego władcy i porwanego księcia. Ponadto w baśni wystąpi sam Mark Twain, który wda się w sprzeczkę z autorem, który dokończył jego dzieło…

Wszystkim, którzy jeszcze do tej pory nie mieli okazji zapoznać się z twórczością pisarza, zachęcamy do nadrobienia zaległości. Książki Twaina znajdziecie tutaj. Gorąco polecamy!

Paulina Roszko