Małe Licho i anioł z kamienia. Recenzja przedpremierowa

Małe Licho i anioł z kamienia. Sprawdź w TaniaKsiazka.pl >>Po koniec października swoją premierę będzie mieć najnowsza książka Marty Ksiel. Małe Licho i anioł z kamienia to już drugi tom opowieści o niezwykłym chłopcu, Bożydarze Antonim Jakiełłku. Mimo tego, że powieści z cyklu Małe Licho to książki dla dzieci, to w zeszłym roku zakochałam się w pierwszej części, Tajemnicy Niebożątka i nie mogłam się doczekać kontynuacji.

Małe Licho i anioł z kamienia – nie tylko dla dzieci

Bożek ma prawie 10 lat. Od jakiegoś czasu już wie, że nie jest zwyczajnym chłopcem.  W końcu, jak można być zwyczajnym, kiedy mieszka się w domu razem z dwoma aniołami: jednym o sercu większym niż rozumie, drugim – odwrotnie; wielkim i małym potworem z mackami: Krakersem i Guciem; niemieckimi duchami i dżinnem? Do tego dochodzi jeszcze całkiem zwyczajna mama i dwóch wujków. Jak można być normalnym chłopcem, gdy tatą jest Szczęsny, zjawa przesiąknięta romantycznym mistycyzmem?

Tuż po świętach i sylwestrze w domu Bożka wybucha epidemia ospy wietrznej. Dlatego mama wysyła chłopca razem z Tsadkielem (tym aniołem, który ma większy rozum niż serce) i Guciem na ferie do ciotki. Okazuje się, że tą ciocią, której Bożek nawet nie pamięta, jest Oda Kręciszewska. Jeżeli znacie inne książki Marty Kisiel z serii Dożywocie, zwłaszcza opowiadanie Szaławiła i Oczy uroczne, to z pewnością wiecie, że Oda też nie jest wcale taką znowu zwykłą ciocią. W lesie otaczającym jej dom na Bożka czeka mnóstwo niebezpieczeństw…

Małe Licho i anioł z kamienia. Sprawdź w TaniaKsiazka.pl >>Małe Licho i anioł z kamienia. Recenzja przedpremierowa

Marta Kisiel przygotowała dla swoich młodszych i starszych czytelników kolejną powieść, która nie tylko bawi, ale też wzrusza. Małe Licho i anioł z kamienia to, podobnie jak pierwsza powieść z tej serii, mroczna i jednocześnie pełna ciepła opowieść. Nie zabraknie w niej przygód, które mogą zmrozić krew w żyłach.

To książka o przyjaźni i o tym, że każdy potrzebuje czuć się potrzebny i doceniony. A już zwłaszcza ten, kto sprawia wrażenie, że ma serce z kamienia. To historia, z której młodsi czytelnicy wyciąganą bardzo ważną lekcję. Słowa, zwłaszcza te wypowiedziane w złości, mogą zranić dogłębnie. Za wszystko, co się mówi, powinno brać się odpowiedzialność, nawet wtedy, gdy wydaje się to niezwykle trudne. I coś jeszcze – każdy jest niepowtarzalny. To właśnie różnice sprawiają, że jesteśmy wyjątkowi.

Książkę pięknie zilustrowała Paulina Wyrt.

Małe Licho i anioł z kamienia to już kolejna powieść Marty Kisiel, którą bardzo Wam polecam. W księgarniach pojawi się pod koniec października, ale już dziś możecie zmówić ją w przedsprzedaży w tym miejscu.

Powiązane artykuły:

Recenzja książki Małe Licho Marty Kisiel

Oczy uroczne Marty Kisiel. Recenzja przedpremierowa

Ocena Anety
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 9/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 9/10
  • 9/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 9/10
  • 10/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 10/10
9.5/10

Fragment recenzji

To książka o przyjaźni i o tym, że każdy potrzebuje czuć się potrzebny i doceniony. A już zwłaszcza ten, kto sprawia wrażenie, że ma serce z kamienia. To historia, z której młodsi czytelnicy wyciągana bardzo ważną lekcję. Słowa, zwłaszcza te wypowiedziane w złości, mogą zranić dogłębnie. Za wszystko, co się mówi, powinno brać się odpowiedzialność, nawet wtedy, gdy wydaje się to niezwykle trudne.

Aneta Świderska