PoradnikiRecenzje

Makramy i inne cuda ze sznurka – recenzja książki Pauliny Kmiecik

Makramy i inne cuda ze sznurka - recenzja książki Pauliny Kmiecik

Kwiecień plecień – trwający w najlepsze miesiąc zobowiązuje, a zatem do dzieła! Czas zabrać się za zaplatanie sznurkowych śliczności. 🙂 Pomoże w tym poradnik Makramy i inne cuda ze sznurka – recenzja książki Pauliny Kmiecik ląduje dziś na tapecie. Dajcie się w to wplątać, nie pożałujecie! 😉

Makramy i inne cuda ze sznurka - recenzja książki Pauliny Kmiecik

Kilka słów o autorce

Pleść (wcale nie trzy po trzy, a za to z sensem i wdziękiem!) może każdy, o czym przekonuje autorka książki. Nie potrzeba żadnych skomplikowanych narzędzi czy przyborów – wystarczy sznurek i (przynajmniej na początku) nieco cierpliwości.

Paulina Kmiecik prowadzi blog Makramowy Splot i wyplataniem makram na pełny etat zajmuje się już od ładnych kilku lat, przez jej dłonie przewinęła się więc niejedna szpulka sznurka. Zdobytym doświadczeniem postanowiła podzielić się w formie książki, skierowanej do początkujących „pleciug”. 🙂

Paulina Kmiecik Makramy i inne cuda ze sznurka

Makramy i inne cuda ze sznurka – co w środku?

Autorka przygotowała instrukcje wyplatania 18 różnych przedmiotów: tych wyłącznie dekoracyjnych i tych użytkowych. Z książki dowiemy się jak zrobić m.in. zakładkę do książki, wielorazową eko-torbę na zakupy, wiszący kwietnik oraz makatkę na ścianę.

Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie: i na sam początek przygody z makramą i na kolejne podejścia do zaplatania, po wstępnym okiełznaniu sztuki supłania sznurków.

Poza gotowymi instrukcjami autorka zawarła w książce także sporo wyjaśnień technicznych (np. o rodzajach supłów czy sznurków) oraz wskazówek i inspiracji do tworzenia własnych, niepowtarzalnych wzorów plecionek.

Treść uzupełniają przepiękne zdjęcia gotowych makram oraz rysunki wyjaśniające poszczególne sploty.

Paulina Kmiecik

Makramy i inne cuda ze sznurka – recenzja

Nie wypróbowałam wszystkich instrukcji zawartych w książce (jeszcze nie jestem gotowa na te z największym „rozmachem”, plus nieco ogranicza mnie metraż mieszkania 😉 ), ale kilka mniejszych i prostszych plecionek udało mi się stworzyć.

Do supełkowania z książką przed nosem przystąpiłam właściwie jako początkująca (musiałam sobie od zera przypomnieć podstawy po wielu latach przerwy). Momentami miałam dłuższe chwile zastanowienia nad niektórymi punktami instrukcji: zabrakło mi szczegółów w opisie i rysunkach.

Uważam jednak, że ogólnie książka jest napisana w przystępny i zrozumiały sposób. Na wielki plus działa oprawa wizualna – poradnik jest przejrzysty i estetyczny. Podoba mi się także różnorodność wyboru plecionek, dzięki niej można poeksperymentować na wielu polach.

Przyjemnie było po wieeelu latach (pierwszy raz od czasów szkolnych, które to miały miejsce jakieś 100 lat temu 🙂 ) wrócić do makramy. Jakoś tak to niesamowicie działa, że im więcej zaplątanych supełków, tym mniej poplątanych nerwów. A przynajmniej ja tak mam, a musicie wiedzieć, że nie dysponuję wielkimi pokładami cierpliwości do robótek ręcznych. Polecam Wam spróbować!

Paulina Kmiecik Makramy i inne cuda ze sznurka

Makramy i inne cuda ze sznurka – recenzja: podsumowanie

Komu polecam tę książkę?

  • Wszystkim fanom DYI, czyli po naszemu rękodzieła. Przerabialiście już druty, szydełko i hafty? Bierzcie się za makramę!
  • Tym, którzy szukają nowych zainteresowań. Plecenie makram naprawdę wciąga, a jego zaletą jest to, że to dość przenośne hobby: można nie wychylać nosa z domu lub pleść w plenerze.
  • Początkującym lub średniozaawansowanym wyplataczom makramowym, zaawansowani raczej się tą książką nie zaskoczą.
  • Żyjącym w duchu slow life – przy pleceniu można odsapnąć, a gotowe plecionki cieszą oko i upiększają wnętrze.

Myślę, że poradnik Pauliny Kmiecik jest także świetnym pomysłem na prezent – może dzięki niemu bliska Wam osoba odnajdzie nowe hobby? W obecnych warunkach wielu z nas ma nieco więcej czasu, warto go przyjemnie spożytkować!

Recenzowaną książkę znajdziecie tutaj: Makramy i inne cuda ze sznurka >>

Zobacz także:

Moja ocena
  • 7.5/10
    Czy instrukcje są szczegółowe i zrozumiałe? - 7.5/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autorki? - 8/10
  • 10/10
    Jak oceniam estetykę książki (przejrzystość, szata graficzna, fotografie)? - 10/10
8.5/10

Fragment recenzji

Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie: i na sam początek przygody z makramą i na kolejne podejścia do zaplatania, po wstępnym okiełznaniu sztuki supłania sznurków.

Poza gotowymi instrukcjami autorka zawarła w książce także sporo wyjaśnień technicznych (np. o rodzajach supłów czy sznurków) oraz wskazówek i inspiracji do tworzenia własnych, niepowtarzalnych wzorów plecionek.

Treść uzupełniają przepiękne zdjęcia gotowych makram oraz rysunki wyjaśniające poszczególne sploty.

 

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Katarzyna Stachura